Na MotoArenie zakończyło się spotkanie w ramach pierwszej kolejki eWinner 1 ligi żużlowej. Miejscowy Apator Toruń pewnie wygrał swoje pierwsze ligowe spotkanie z drużyną z Gniezna 55-35. Najlepszym zawodnikiem spotkania został Chris Holder, który zdobył 13 punktów.
Sobotni mecz rozpoczął się niefortunnie dla gospodarzy tego spotkania. W pierwszym biegu dnia najlepszym startem popisał się zawodnik przyjezdnych, Timo Lahti, który wygrał bieg. Przez trzy okrążenia biegu za Finem jechali zawodnicy miejscowego Torunia. Na nieszczęście dla gospodarzy Viktor Kulakov nie utrzymał trzeciego miejsca, co skutkowało porażką w pierwszym biegu dnia 2-4. Torunianie jednak szybko odrobili stratę z pierwszego biegu. W drugim starcie młodzieżowa para gospodarzy najlepiej wyszła spod taśmy i zajęła miejsce na dwóch pierwszych pozycjach. Damian Stalkowski ruszył w pogoń za toruńską parą, jednak nie przyniosło to skutków. Na ostatnich metrach ostatniego okrążenia swojego kolegę z pary wyprzedził Marcel Studziński. Trzecia gonitwa z powodu nierównego startu zawodników musiała zostać powtórzona, ostrzeżeniem za utrudnianie startu został ukarany Adrian Miedziński. W powtórce triumfowali w stosunku 5-1. "Anioły" najlepiej wyszły spod taśmy i już ma pierwszych metrach wypracowali sobie zdecydowaną przewagę, której nie stracili aż do samej mety. W następnym starci goście odpowiedzieli wygrywając bieg w stosunku 4-2. Najlepszym startem popisał się Oliver Berntzon, natomiast Damian Stalkowski pokonał Kamila Marcińca. Przewaga toruńskiego klubu po czwartym biegu zmniejszyła się do czterech oczek. Torunianie zdołali odpowiedzieć już w szóstym biegu. Na starcie najlepiej poradził sobie Chris Holder. Igor Kopeć-Sobczyński szybko dołączył do Australijczyka. Gospodarze wygrywając bieg 5-1 powiększyli przewagę do ośmiu punktów. Apator Toruń zdołał powiększyć swoją przewagę jeszcze w drugiej turze zawodów. Jack Holder najelpiej poradził sobie na starcie. Jurica Pavlic wybrał złą ścieżkę na torze, co wykorzystał Viktor Kulakov. Miejscowi wygrali bieg 5-1, powiększając przewagę do dwunastu oczek. Dziewiątą gonitwę znów w stosunku 5-1 wygrali gospodarze. Pewnie wygrali start i uplasowali się na dwóch pierwszym pozycjach. Nieporozumienie między zawodnikami na drugim okrążeniu nie spowodowało straty punktów. W jedenastym biegu Apator znów powiększył przewagę wygrywając bieg 5-1. Tym razem pary gospodarzy nie dał rady zatrzymać nawet Berntzon. Kontrowersyjny bieg dwunasty zakończył się pierwszym biegowym zwycięstwem w stosunku 1-5 przez gości. Taśma startowa została zatrzymana przez operatora kamery. Tobiasz Musielak dotknął taśmy kaskiem, lecz bieg nie został przerwany. Goście pewnie zajęli dwie pierwsze pozycję i wygrali bieg. Po dłużej przerwie między biegami sędzia zdecydował o utrzymaniu wyników biegu, ostrzeżeniem został ukarany Tobiasz Musielak. Trzynasta gonitwa znow zakończyła się zwycięstwem miejscowych, tym razem w stosunku 4-2. Parę braci Holder, po bardzo widowiskowej walce przedzielił na były zawodnik klubu z Torunia: Oskar Fajfer. W ostatnim biegu zawodnicy z Torunia powiększyli przewagę o dwa punkty. Po emocjonującej walce o pierwszą pozycję lepszy okazał się Jack Holder, który wygrał z Oliverem Berntzonem, trzeci w tym biegu przyjechał Chris Holder, był to jedyny bieg w którym Australijczyk oglądał plecy rywala. Zespół z Torunia wygrał ten mecz w bardzo dobrym stylu w stosunku 55-35. Najlepszym zawodnikiem został Chris Holder.
Car Gwarant Kapi Meble Budex Start Gniezno 35
1. Timo Lahti 5 (3,0,1,1,-)
2. Adrian Gała 5 (1,1,-,-,3)
3. Oskar Fajfer 5 (1,0,2,2,0)
4. Olivier Berntzon 12+1 (3,3*1*,3,0,2)
5. Jurica Pavlic 1 (0,1,-,0)
6. Damian Stalkowski 3+1 (0,1,0,2*)
7. Marcel Studziński 1 (1,d,-)
8. Frederik Jakobsen 3 (0,3,0)

eWinner Apator Toruń 55
9. Viktor Kulakov 10+1 (0,2*,3,3,2)
10. Jack Holder 11+1 (2,3,2*,1,3)
11. Tobiasz Musielak 4+2(2,1*,1*,2)
12. Adrian Miedziński 9+1 (2*,2,2,2*,1*)
13. Chris Holder 13 (3,3,3,3,1)
14. Kamil Marciniec 2+1 (2*,0,0)
15. Igor Kopeć-Sobczyński 6+1 (3,2*,1)
16. Aleks Rydlewski
Źródło: informacja własna

