
Klub Sportwy Toruń wysoko pokonał aktualnego Mistrza Polski z Gorzowa 56:33. Oto co po spotkaniu mieli do powiedzenia przedstawiciele obu ekip.
Stanisław Chomski (trener, monekmakesmoney.pl Stal Gorzów)
- Trudno jest rywalizować, jeżeli nie ma przynajmniej trzech filarów równo jeżdzącej drużyny. Do momentu kiedy nie spadł deszcz wydawało się, że te spotkanie będzie wyrównane. Z reguły jest tak, że po niespodziewanyh sytuacjach pogodowych to goście lepiej jeżdzą. Połowa meczu, siedemnaście punktów w plecy, po tym trudno się podnieść. Druga faza zawodów była lepsza, no ale cóż, wynik się ustalił po ósmym biegu. Mimo szczerych chęci wynik jest jaki jest.
Matej Zagar (monekmakesmoney.pl Stal Gorzów)
- Po pierwsze gratulacje dla drużyny z Torunia. W sumie nic nowego, bardzo trudny przeciwnik tym bardziej u siebie w domu. W moim wykonaniu mam prawo do lepszego samopoczucia bo zawsze tu średnio mi wychodziło albo nawet gorzej. Dziś zrobiłem więcej punktów niż zwykle, ale niestety przegrana. Musimy teraz wygrać wszystkie spotkania żebyśmy weszli do play-off.
Jacek Krzyżaniak (trener, Klub Sportowy Toruń)
- Do momentu kiedy nie spadł deszcz, nasi zawodnicy średnio się spisywali, po opadach deszczu nabrali rozpędu i zaczęli wygrywać biegi. Cieżko kogokolwiek wyróżnić, ale przede wszystkim trzeba Jasona Doyle'a, który bardzo ładnie spisywał się w jeździe parowej. Nie ma co ukrywać, że ten mecz był bardzo ważny ponieważ niepowodzenie eliminowało nas z play-off, jednak w tej chwili jesteśmy troszkę więcej niż jedną nogą.
Jason Doyle (Klub Sportowy Toruń)
- Jestem bardzo zadowolony. Wiedzieliśmy, że to będzie ciężki mecz, Gorzów to bardzo dobra drużyna. Miałem bardzo dobre starty, z czego jestem bardzo zadowolony.
źródło: inf. własna

