Gorącym tematem tegorocznego okna transferowego stał się Adrian Miedziński. Reprezentant polski po 16 latach z aniołem na plastronie prawdopodobnie opuści Toruń i przeniesie się do Częstochowy.
Wydaje się, że temat transferu Adriana Miedzińskiego do Włókniarza Vitroszlifu CrossFit Częstochowa to opowieść z serii science fiction. Z każdym dniem staje się ona jednak coraz bardziej realna. Tym bardziej, że bliski przenosin do Torunia jest Rune Holta, a więc tegoroczny kapitan drużyny spod Jasnej Góry. Czy dojdzie do swego rodzaju wymiany pomiędzy klubami? Wydaje się, że władze obu zespołów są zdeterminowane do tego aby tak się stało. Trochę inaczej widzą to kibice w obu miastach. Zarówno w Grodzie Kopernika nie chcą słyszeć o Holcie, który już raz "kochał" Toruń, jak również w Częstochowie gdzie fani wręcz pałają nienawiścią do wychowanka Apatora. Jak widać w dzisiejszym żużlu nie ma już miejsca na sentymenty i przywiązanie do barw klubowych, a kibice powinni się do takiego stanu rzeczy przyzwyczaić. Kiedyś nikt nie wyobrażał sobie aby bydgoszczanin - Tomasz Gollob startował w barwach lokalnego rywala z Torunia, tak się jednak stało.
Decyzję powinniśmy poznać 3 listopada. Na ten dzień toruński klub zwołał konferencje prasową, na której obecny ma być m.in. Adrian Miedziński.

źródło: pomorska.pl

