
Po zakończeniu sezonu PGE Ekstraligi 2017, nadszedł czas na podsumowania. Ten rok zakończył się dla wielu inaczej niż by się tego spodziewali. Również dla Get Well Toruń, każdy mecz był walką o przetrwanie. Od spadku z tabeli PGE Ekstraligi, dzieliło ich bardzo niewiele. W ostatecznym rozrachunku utrzymali się i nadal maja szansę zawalczyć o zwycięstwo w zbliżającym się sezonie 2018.
Wiele niespodziewanych zwrotów akcji miało miejsce w drużynie zawodników z Grodu Kopernika. Co najważniejsze zmiana menadżera. Jacek Frątczak pomimo wielu trudności, poprowadził team w dobrym kierunku i razem udało im się wyjść obronną ręką z zagrożenia upadkiem. Kosztowało ich to wiele pracy i wysiłku by pokazać, że nie wszystko jest jeszcze stracone. W trakcie konferencji pomeczowych widać było chwile słabości i zrezygnowania u wszystkich, ale stawka była zbyt wysoka by tak łatwo się poddać. Get Well w sezonie 2017 tworzyli zawodnicy jeżdżący na wyrównanym poziomie co też przyczyniło się do tego, że nadal będziemy mieli możliwość oglądania ich w PGE Ekstralidze.
Toruńscy zawodnicy mieli wiele utrudnień w trakcie spotkań. Kontuzja Grega Hancocka, Adriana Miedzińskiego czy też Pawła Przedpełskiego. Zawodnicy o których mowa, byli mocnym wzmocnieniem, co też dało się odczuć gdy nie brali udziału w meczach. Pomimo, że dla Grega sezon na samym początku nie był jednym z lepszych to w późniejszych spotkaniach rozkręcał się coraz bardziej w odpowiednim kierunku. Niestety poprzez kontuzję nie mógł pomóc swojej drużynie tak samo jak Adrian Miedzińskie. Dla niego był to natomiast jeden z lepszych sezonów, wielokrotnie zaskakiwał na torze, jednak zdrowie jest ważniejsze i toruńskie „Anioły” musiały radzić sobie bez niego. W przypadku Pawła, powrócił on na tor i walczył ramię w ramię z rywalami o jak najlepsze noty.
W trakcie trwania sezonu, do drużyny dołączył Jack Holder, który miał być wzmocnieniem w trudnej dla Torunia sytuacji. Nie zawiódł ich, udowadniając, że pomimo młodego wieku potrafi zdobyć cenne punkty. Również Michael Jepsen Jensen, który dołączył w sezonie 2017 był jednym z lepszych zawodników. Jego mecze były na wyrównanym poziomie i nie zaliczał poważniejszych spadków punktowych. Trochę słabiej wypadł natomiast Grzegorz Walasek. Jego mecze były słabsze, potrafił jednak zaprezentować się z jak najlepszej strony i zaskoczyć widowiskowymi akcjami. Gorzej było w przypadku Chrisa Holdera, który nie pokazał fenomenalnej jazdy. Tego zawodnika stać zdecydowanie na wiele więcej, jednak ten sezon nie był dla niego udany. W kwestii juniorów ciężko stwierdzić czy poradzili sobie dobrze czy też nie. W porównaniu do seniorów mieli również lepsze jak i gorsze spotkania. Pomimo tego to jednak młodzi zawodnicy, którzy ciągle się uczą i powinno się dawać im szansę, jeśli widać jakiś postęp.
Najbliższy sezon zapowiada się jednak bardzo ciekawie. Nastąpiło kilka zmian w składzie drużyny Get Well Toruń. W barwach „Aniołów”, nie zobaczymy już z pewnością Adriana Miedzińskiego, Michaela Jepsena Jensena, a także Grega Hancocka. Do zespołu dołączyli natomiast Niels Kristian Iversen oraz Jason Doyle. W barwach toruńskich wystąpić mają także Rune Holta oraz Jack Holder. W maju czekają nas jednak kolejne okienka transferowe trwające od 15 do 31 maja. Dość interesująco przedstawia się skład na przyszły sezon, biorąc pod uwagę szczególnie to, że Doyle w tym roku został Indywidualnym Mistrzem Świata. Ta zmiana może okazać się korzystna dla Get Well. Czy też tak będzie? Na obecną chwilę ciężko przewidzieć co może się wydarzyć i kto może zaskoczyć w trakcie spotkań. Wszystko zależy od postawy zawodników i ich przygotowania. Widząc nazwiska nowych nabytków w toruńskim klubie można jednak spodziewać się wyższej pozycji w tabeli. Przyszły sezon zweryfikuje jednak czy transfery, które zostały dokonane będą trafionymi.
Oficjalna prezentacja zawodników, odbędzie się 15 grudnia w hali widowiskowo – sportowej „Arena Toruń”. Wejście jest darmowe, a początek zaplanowano na godzinę 19:00. 
źródło:inf.własna

