
Kacper Gomólski po wspaniałych trzech latach spędzonych w tarnowskiej drużynie prowadzonej przez Marka Cieślaka zdecydował się na zmianę pracodawcy. Od przyszłego sezonu popularny "GinGer" będzie zdobywał punkty dla klubu KS Toruń.
- Cieszę się, że dopiąłem szczegóły kontraktu, który podpiszę w grudniu i mogę już spokojnie spędzić zimę oraz rozpocząć przygotowania do nadchodzącego sezonu. Bardzo chciałbym podziękować zarządowi klubu z Torunia za zaufanie i za to, że postawili akurat na moją osobę. Negocjacje trochę trwały, wbrew opiniom, jakie pojawiały się w mediach, że jestem dogadany w Toruniu od kilku tygodni. Chciałbym zaznaczyć, że warunki były w miarę szybko przedstawione, jednak cały czas czekałem na sygnał z Tarnowa, czułem się do tego zobowiązany, bo przez ostatnie trzy lata to był mój klub. Oficjalnie, dopiero w środę klub z Torunia dostał od nas informację, że decydujemy się na ich ofertę. Nie mogłem też dłużej zwlekać i czekać na ruch ze strony Unii - oświadczył Kacper Gomólski.
Głównym czynikiem, który skłonił GinGera do wyboru ofery toruńskiego klubu nie były pieniądzę o czym otwarcie mówi. - Stawki w większości klubów są takie same, więc nie kwoty w kontrakcie były najważniejsze. Przy wyborze kierowałem się głównie częstotliwością jazdy oraz to z kim będę w jeździł w klubie. Po minionym sezonie, wiem jak bardzo ważni są ludzie w parkingu, to oni tworzą drużynę, a atmosfera w niej może doprowadzić do sukcesu, czego nie zagwarantują żadne pieniądze. Ważna jest też stabilizacja klubu i jego zaplecze sponsorskie.
Młodszy z braci Gomólskich dla którego będzie to debiutancki sezon w gronie seniorów nie zapomniał także o swoim dotychczasowym klubie, a także o tarnowskich kibicach z którymi spotka się w w Tarnowie 22 listopada wspólnie z Krzysztofem Buczkowskim. - W tym miejscu chciałbym podziękować wszystkim osobom z Tarnowa, które sprawiły, że z sentymentem będę wspominał te trzy lata. To w barwach Unii sięgnąłem po moje najważniejsze sukcesy w dotychczasowej karierze. Przede wszystkim trenerowi Markowi, który postawił na mnie, żeby mnie sciągnąć do drużyny oraz za jego bezcenne rady. Podziękowania należą się też pracownikom klubu, dla Pawła, Łukasz, Karoliny i wielu innych osób. Dziękuję oczywiście wszystkim kolegom, z którymi dane było tworzyć tą drużynę, zwłaszcza ten ostatni sezon i te wszystkie chwile zostaną w mojej pamięci na zawsze. Na koniec oczywiście podziękowania należą się Wam drodzy kibice – byliście zawsze z Nami, ze mną! Już teraz chciałbym Was zaprosić na spotkanie w następną sobotę. Postanowiliśmy wspólnie z moim jednym parowym, z którym w tym sezonie w lidze wszystkie wspólne biegi wygraliśmy na 5:1 – Buczkiem, przyjechać do Tarnowa i osobiście spotkać się z chętnymi osobami i podziękować za dotychczasowe wsparcie, na to zasługujecie z Naszej strony i już dziś wszystkich zapraszam.
źródło: inf.własna / kacpergomolski.pl

