Trzeba jechać na tym co daje nam tor

logo pzmlublin 2015W końcówce spotkania został wyłoniony zwycięzca I rundy Młodzieżowych Drużynowych Mistrzostw Polski rozgrywanych na torze w Lublinie. Najwięcej punktów zebrała ekipa z Rybnika - 44. Tuż za nimi uplasowali się juniorzy Unii Tarnów z 42 punktami. Lublinianie zdobyli 26 punktów i uplasowali się na trzecim miejscu. Czwarte miejsce przypadło zawodnikom z Grodu Kraka - 6 punktów.

 

Michał Nowiński (KMŻ Motor Lublin) - Oczywiście chcieliśmy tu sprawić niespodziankę dzisiaj i jednak coś powalczyć z chłopakami. Wyszło nienajgorzej, a cel był taki, aby nie zająć ostatniego miejsca. Staraliśmy się jak najlepiej. Walczyliśmy w trójkę, ale robiliśmy wszystko co mogliśmy. Drugi łuk był ciężki, wymagający, ale to jest żużel i trzeba jechać na tym co daje nam tor i ścigamy się do końca.

 

Kamil Wieczorek (ŻKS ROW Rybnik) - Mi pasowało od samego początku. Nie robiliśmy żadnych zmian. Zdarzyła mi się jedna wpadka i bardzo jej żałuję, bo wszedłem za wąsko w pierwszy łuk i myślałem, że będzie to dobra ścieżka. Cieszymy się ze zwycięstwa i wszystko jest okej.

 

Ernest Koza (Unia Tarnów) - Zawody w pierwszej połowie się troszeczke dłużyły. Było kilka upadków. Tor może nie był najlepszy, ale też nie był najgorszy. Jesteśmy na drugim miejscu. Jechaliśmy w pięciu dzisiaj, bo z zawodnikiem rezerwowym. Po prostu musieliśmy oddać te biegi, a nie tak jak w Rybniku, że dwóch zawodników jedzie siedem biegów. Takie zawody tylko na plusa.

 

Paweł Baran (trener Unii Tarnów) - Ja jestem z nich zadowolony. Traktujemy te zawody szkoleniowo. Oczywiście wygrana się liczy jak najbardziej. Szkolić chłopaków gdzieś trzeba i muszą gdzieś jeździć. Przy czternastu biegach Kamila Wieczorka i Kacpra Woryny, to przegraliśmy dwoma punktami, gdzie tak naprawdę puszczaliśmy Eryka Budzynia, który uczy się ścigać z chłopakami. Dobre zawody, chłopaki pojechali poprawnie. Po to one są, aby uczyć się ścigać.

Dominik Pruchnicki

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!