Bartosz Zmarzlik zwyciężył w finale Młodzieżowych Indywidualnych Mistrzostw Polski, rozgrywanym w niedzielę 12 lipca na stadionie im. Alfreda Smoczyka w Lesznie. Wyższość zawodnika MONEYmakesMONEY.pl Stali Gorzów, który nie stracił dziś ani jednego punktu, musieli uznać Piotr Pawlicki ( Fogo Unia Leszno) i Krystian Pieszczek ( SPAR Falubaz Zielona Góra).
Tak jak przewidywano w niedzielę na Smoczyku zabrakło dwóch leszczyńskich wychowanków, Daniela Kaczmarka i Dominika Kubery. W ich miejsce zobaczyliśmy Kamila Wieczorka ( ŻKS ROW Rybnik) i Damiana Dróżdża ( Betard Sparta Wrocław). Do Leszna nie przyjechał również Paweł Przedpełski z Torunia, więc w finale zastąpił go pierwszy rezerwowy Arkadiusz Madej ( Unia Tarnów).
Od samego początku rywalizacja najlepszych polskich młodzieżowców przyniosła wiele emocji. Już w biegu drugim kibice, zgromadzeni na stadionie zobaczyli walkę o drugie miejsce pomiędzy Damianem Dróżdżem, a powracającym po kontuzji kolana, miejscowym Bartoszem Smektałą. Walka o dwa oczka trwała za plecami, świetnie dopasowanego od początku Adriana Cyfera ( MONEYmakesMONEY.pl Stal Gorzów). Cyfer w czwartkowej Lidze Juniorów również w Lesznie zaliczył komplet i widać, że chciał powtórzyć ten wyczyn podczas MIMP. Ostatecznie na mecie za plecami Adriana Cyfera znalazł się zawodnik wrocławkiej Sparty, a Bartosz Smektała musiał zadowlić się jednym puktem. Czwarty dojechał Oskar Polis, jednak młodzieżowiec z Częstochowy został wykluczony przez sędziego za przejechanie wewnętrznej linii. Fani czarnego sportu czekali jednak na najważniejszą gonitwę dnia, która co ciekawe wypadła już na koniec pierwszej serii.
W biegu czwartym pod taśmą maszyny startowej spotkali się główni faworyci do mistrzowskiego tytułu Bartosz Zmarzlik i Piotr Pawlicki oraz Maksym Drabik i Ernest Koza. Zmarzlik fantastycznie wystartował z czwartego pola i szybko napędził się po zewnętrznej tak, że rywale nie byli w stanie mu zagrozić. W porównaniu młodzieżowca z Gorzowa, na starcie zaspał Piotr Pawlicki, co wykorzystał Maksym Drabik. Jednak młodszy z braci Pawlicki był na tyle szybki na trasie, że minął juniora Sparty. Po przerwie na kosmetykę toru, w wyścigu 5 na torze znów pojawił się Bartosz Zmarzlik i kolejny raz dyktował warunki na torze, przywożąc swoich rywali daleko za plecami.
W biegu 10. defekt na czwartym okrążeniu zanotował Rafał Malczewski. Co prawda młodzieżowiec jeżdzący w brawach Włókniarza Częstochowa dojechał do mety na zdefektowanej maszynie, ale to był jego ostatni bieg w finale. Malczewski wycofał się z zawodów z powodu sprzętowych. Tym samym oddał pole do popisu jedynemu rezerowemu tego dnia, Arturowi Czai, który zabłysnął w gonitwie 16. Zawodnik PGE Stali Rzeszów pojawił się w tym wyścigu wskutek wykluczenia Oskara Fajera. Torunianin drugi raz w finale „ ukradł start” za co otrzymał drugie ostrzeżenie, które skutkowało wykluczeniem go z biegu. Czaja wykrozystał swoje 5 minut i do po wyjściu spod taśmy powalczył z niezwykle szybkim dziś Piotrem Pawlickim o pierwsze miejsce. Górą w tym starciu okazał się Piotruś Pan, ale Arturowi Czai udało się dojechać do mety tuż za nim. To przyniosło mu brawa wśród kibiców, którzy zaledwie gonitwe wcześniej wygwiazdali Krystiana Pieszczka. Żużlowiec z Zielonej Góry podczas walki z Adrianem Cyferem o 3 oczka, zachował się niesportowo. Wepchnął w bandę młodzieżowca Stali Gorzów i omal nie spowodował upadku i to w miejscu, gdzie nie było już dmuchanej bandy. Na całe szczęście Cyfer zdołął utrzymać się na motocyklu, jednak kosztowało go spadek na ostatnią pozycję.
17. wyścig to rywalizacja pomiędzy leszczyniakami, Piotrem Pawlickim i Bartoszem Smektałą oraz Krystianem Pieszczkiem i Kamilem Wieczorkiem. Pawlicki wystartował niczym rakieta i już po wyjściu z pierwszegoo łuku objął pewne prowadzenie. W jego ślad poszedł młodszy klubowy kolega; poradził sobie z Pieszczkiem jeszcze przed rozpoczęciem drugiego okrążenia. Zakończenie biegu w takiej kolejności dało Piotrowi Pawlickiemu tytuł wicemistrza Polski, a Krystianowi Pieszczkowi trzecie miejsce.
Bartosz Zmarzlik w przedostatniej gonitwie dnia dowiózł piąta 3 i od tej pory bezsprzeczne został Młodzieżowym Indywidualnym Mistrzem Polski 2015. Tuż za podium znaleźli się Maksym Drabik i Bartosz Smektała. Obaj zawodnicy zgromadzili na swoim koncie po 10 oczek jednak to Drabik zapisał na koncie więcej biegowych zwycięstw i to on mógł cieszyć się dziś z 4 lokaty.
Wyniki:
1. Bartosz Zmarzlik (MONEYmakesMONEY.pl Stal Gorzów) (3,3,3,3,3) 15
2. Piotr Pawlicki (Fogo Unia Leszno) (2,3,3,3,3) 14
3. Krystian Pieszczek (SPAR Falubaz Zielona Góra) (3,3,2,3,1) 12
4. Maksym Drabik (Betard Sparta Wrocław) (1,2,1,3,3) 10
5. Bartosz Smektała (Fogo Unia Leszno) (1,3,2,2,2) 10
6. Kacper Woryna (ŻKS ROW Rybnik) (0,2,3,2,2) 9
7. Adrian Cyfer (MONEYmakesMONEY.pl Stal Gorzów)(3,0,2,0,2) 7
8. Kamil Wieczorek (ŻKS ROW Rybnik) (3,1,1,2,0) 7
9 Damian Dróżdż (Betard Sparta Wrocław) (2,d,3,1,0) 6
10. Artur Czaja (PGE Stal Rzeszów) (1,2,3) 6
11. Oskar Fajfer (KS Toruń) (2,2,0,w,1) 5
12. Oskar Polis (Włókniarz Częstochowa) (w,1,1,1,2) 5
13. Ernest Koza (Unia Tarnów) (0,1,2,1,0) 4
14. Marcin Nowak (MRGARDEN GKM Grudziądz) (0,2,1,d,1) 4
15. Rafał Malczewski (Włókniarz Częstochowa) (2,1,0,-,-) 3
16. Arkadiusz Madej (Unia Tarnów) (1,0,0,0,1) 2
17. Damian Dąbrowski (Unia Tarnów) (1,0,0,0,0) 1
Bieg po biegu:
1. Wieczorek, Malczewski, Dąbrowski, Woryna
2. Cyfer, Dróżdż, Smektała, Polis (w)
3. Pieszczek, Fajfer, Madej, Nowak
4 Zmarzlik, Pawlicki, Drabik, Koza
5. Zmarzlik, Fajfer, Wieczorek, Cyfer
6. Pieszczek, Drabik, Malczewski, Dróżdż (d)
7. Pawlicki, Woryna, Polis, Madej
8. Smektała, Nowak, Koza, Dąbrowski
9. Dróżdż, Koza, Wieczorek, Madej
10. Pawlicki, Cyfer, Nowak, Malczewski
11. Woryna, Smektała, Drabik, Fajfer
12. Zmarzlik, Pieszczek, Polis, Dąbrowski
13. Drabik, Wieczorek, Polis, Nowak (d)
14. Zmarzlik, Smektała, Czaja, Madej
15. Pieszczek, Woryna, Koza, Cyfer
16. Pawlicki, Czaja, Dróżdż, Dąbrowski
17. Pawlicki, Smektała, Pieszczek, Wieczorek
18. Czaja, Polis, Fajfer, Koza
19. Zmarzlik, Woryna, Nowak, Dróżdż
20. Drabik, Cyfer, Madej, Dąbrowski
źródło: inf. własna

