Mistrzowie Polski nie zwalniają tempa i tym razem sięgają po złoto na bydgoskim torze w Lotos MPPK. Drugie miejsce wywalczyła truly.work Stal Gorzów a najniższy stopień podium należał do gospodarzy ZOOleszcz Polonii Bydgoszcz.
Organizacja finału MPPK w Bydgoszczy była bardzo dobrym pomysłem. Kibice klubu znad Brdy byli głodni wielkiego ścigania i to wielkie właśnie ściganie dostali.
Pogoda dopisała i frekwencja też była na wysokim poziomie. Można było spodziewać się więcej kibiców ale transmisja w telewizji zapewne zatrzymała sporą rzeszę fanów przed odbiornikami. Na stadionie obecni byli nie tylko bydgoscy kibice ale dało się zauważyć między innymi głośno dopingujących swoją parę kibiców z Gorzowa Wielkopolskiego oraz Leszna.
Wszyscy obserwujący to spotkanie bawili się razem bez względu na to dla jakiej drużyny biło szybciej serce a o to na takich jak i innych zawodach chodzi.
Prezentacja zawodników była bardzo uroczysta a zawodnicy zebrali gromkie brawa. Jak na Mistrzostwa Polski przystało odegrano hymn a po przedstawieniu wszystkich zawodników oczekiwano pierwszego wyścigu.
Już w pierwszej gonitwie były wielkie emocje. Pod taśmą ustawili się zawodnicy gospodarzy a ich rywalami byli Bartosz Zmarzlik oraz Szymon Woźniak wychowanek tutejszego klubu. Bieg zakończony remisem i 3 pkt wpisuje na swoje konto Bartek a za jego plecami bardzo ładna jazda Kamila Brzozowskiego oraz Josha Grajczonka. Szymon musiał uznać wyższość rywali ale jak się później okazało był to tylko "wypadek" przy pracy.
Tor w Bydgoszczy przygotowany był bardzo dobrze i twardo co dokładniej zobaczyli kibice siedzący na łukach a także dosłownie poczuli smak żużla z kurzu który unosił się na trybunami. Kiedy słońce schowało się za chmury polany tor nie wysychał tak szybko a nawierzchnia lekko się zmieniła co było widoczne po czasach osiąganych przez zawodników.
W pierwszej serii startów wygrane wyścigi zapisali na swoim koncie oprócz Bartosza Zmarzlika także Jarosław Hampel powracający po kontuzji dla którego były to pierwsze oficjalne zawody oraz Grzegorz Walasek dobrze znany bydgoskim kibicom.
W drugiej serii startów dramaturgia w biegu numer 7. Maksym Drabik na wejściu w drugi wiraż zahaczył o swojego kolegę klubowego Jakuba Jamroga i obaj z impetem uderzyli w bandę. Zawodnicy wstali po chwili o własnych siłach i byli zdolni do dalszej jazdy ale na torze nie pokazali się już do końca zawodów. Drabik narzekał na ból pleców i lewą rękę i zastępowany był przez rezerwowego Przemysława Liszkę a Jakub Jamróg wycofał się z zawodów ze względu na brak sprawnego sprzętu. W sprzęcie biorącym udział w kraksie uszkodzeniu uległa rama a w drugim zatarł się silnik.
Zawody z biegu na bieg rozkręcały się a zawodnicy korzystali z całej szerokości toru. Ścieżki pod dmuchaną bandą wykorzystywali zawodnicy z Gorzowa i Leszna a w ślad za nimi podążali pozostali rywale szukający prędkości.
Na szczególną pochwałę zasługują Norbert Kościuch, Grzegorz Walasek, Tomasz Gapiński oraz Paweł Przedpełski. Zawodnicy nie licząc Przedpełskiego nie zrobili dwucyfrowych wyników ale swoją jazdą pokazywali, że chcą i potrafią się ścigać na bydgoskim owalu. Zaciekle atakowali swoich rywali co skutkowało ciekawymi mijankami oklaskiwanymi przez kibiców zgromadzonych na stadionie.
Nie licząc groźnego upadku w biegu 7 zawody przebiegały bardzo sprawnie a dobra atmosfera na trybunach udzielała się wszystkim.
FOGO Unia Leszno bardzo mocno zbliżyła się do złota w bezpośrednim pojedynku z zespołem Stali Gorzów. Po atomowym starcie leszczynianie zostawili Zmarzlika i Woźniaka za swoimi plecami i dowieźli 5 pkt. Dla pary gorzowskiej był to ostatni wyścig tego dnia natomiast Byki z Leszna musiały przywieźć minimum 2 pkt w biegu z osamotnionym Przemysławem Liszką. Wydawać mogłoby się, że to formalność ale w biegu 16 przeciwko parze gospodarzy zawodnik Sparty Wrocław przyjechał na metę jako pierwszy co wzbudziło duży podziw i zaskoczenie wśród kibiców.
Bardzo dużo emocji wśród kibiców wywołał bieg numer 20 gdzie na dystansie walczyli ze sobą i mijali się Grzegorz Walasek i Paweł Przedpełski. Ten bieg zadecydował o tym, że zawodnicy pod wodzą Marka Cieślaka zdobyli jeden punkt mniej od zawodników Polonii Bydgoszcz i to gospodarze bez biegu dodatkowego zdobyli brązowy medal a Grzegorz Walasek za pokonanie Pawła Przedpełskiego dostał od kibiców niesamowite owacje na stojąco.
Najlepszy czas dnia zanotował Bartosz Zmarzlik w biegu numer 8 pokonując okrążenia w czasie 64,22.
FOGO Unia Leszno, truly.work Stal Gorzów, ZOOleszcz Polonia Bydgoszcz takie miejsca na podium zajęli zawodnicy i trenerzy ale nie tylko... srebrne medale odebrały także córeczki Szymona Woźniaka. Bliźniaczki zawodnika były na podium niesione na rękach Bartka oraz Szymona co wzbudziło spore zaskoczenie ale też pozytywne emocje wśród kibiców.
Punktacja:
I Fogo Unia Leszno - 27 pkt.
7. Piotr Pawlicki - 11+2 (1,3,d,2*,3,2*)
8. Jarosław Hampel - 16+2 (3,2*,3,3,2*,3)
II truly.work Stal Gorzów - 23 pkt.
1. Bartosz Zmarzlik - 14 (3,1,3,3,3,1)
2. Szymon Woźniak - 9+3 (0,3,2*,2*,2*,0)
15. Rafał Karczmarz - ns
III ZOOleszcz Polonia Bydgoszcz - 19 pkt.
3. Kamil Brzozowski - 9 (2,0,1,1,2,3)
4. Josh Grajczonek - 10+1 (1*,2,2,3,1,1)
16. Tomasz Orwat - ns
IV forBET Włókniarz Częstochowa - 18 pkt.
5. Paweł Przedpełski - 12 (2,1,1,3,3,2)
6. Damian Dróżdż - 6+1 (0,3,0,2*,1,0)
V Arged Malesa TŻ Ostrovia - 16 pkt.
9. Grzegorz Walasek - 9 (3,0,2,d,1,3)
10. Tomasz Gapiński - 7+2 (2*,1,1*,2,0,1)
19. Kamil Nowacki - ns
VI Get Well Toruń - 15 pkt.
13. Norbert Kościuch - 9 (2,-,3,0,2,2)
14. Igor Kopeć-Sobczyński - 4 (0,3,-,1,0,-)
21. Maksymilian Bogdanowicz - 2 (2,0,0)
VII Betard Sparta Wrocław - 7 pkt.
11. Maksym Drabik - 1 (1,u/w,-,-,-,-)
12. Jakub Jamróg - 0 (0,w,w,ns,ns,ns)
20. Przemysław Liszka - 6 (1,1,3,1)
źródło: inf. własna

