
Zwycięstwem Fogo Unii Leszno (17 pkt.) zakończyła się 43. odsłona Mistrzostw Polski Par Klubowych. Na drugim miejscu, z takim samym dorobkiem punktowym jak leszczynianie, uplasowali się zeszłoroczni tryumfatorzy – zawodnicy Stali Gorzów. Podium uzupełniły tarnowskie Jaskółki. Prezentujemy państwu wypowiedzi reprezentantów tych drużyn podczas konferencji prasowej.
Ernest Koza (Unia Tarnów): Finał ten nie do końca mógł się podobać ze względu na tę pogodę. Ja nie wyjechałem na tor, więc ciężko mi coś powiedzieć. Janusz Kołodziej i Artur Mroczka jednak dali radę i wszyscy jesteśmy szczęśliwi z tego brązowego medalu.
Krzysztof Kasprzak (MONEYmakesMONEY.pl Stal Gorzów): Bardzo dobre zawody. Mieliśmy po równo punktów z leszczynianami. Trzeba jednak powiedzieć, że gospodarze mieli atut własnego toru. Na ostatni wyścig zmieniłem nieco ustawienia w motocyklu i niestety nie poszedłem w dobrą stronę. Szkoda tego punktu w tym biegu, gdzie wyprzedził mnie Grzegorz Zengota. Wiem jak się teraz oni czują, bo przed rokiem to my u siebie zdobywaliśmy ten tytuł na własnym torze. Decyzja o przerwani zawodów była spójna. Nikt nie zaprotestował. Był pomysł żeby odjechać bieg dodatkowy, ale stwierdziliśmy, że zostaną wzięte pod uwagę „trójki”.
Tobiasz Musielak (Fogo Unia Leszno): Były ciężkie warunki. Nie mieliśmy jednak atutu własnego toru. Jestem co prawda u siebie, lecz przez półtora miesiąca nie jeździłem w Lesznie. Z drugiej strony to może dobrze, bo deszcz padał i wszystkie ustawienia, które wcześniej byśmy sprawdzili, to nie zadziałałyby w tych zawodach. Dla mnie to drugi medal w tych seniorskich rozgrywkach, więc mogę być zadowolony.
Źródło. inf. własna

