"Transferowe okruchy", czy one wystarczą?

opolePodczas, gdy większość II-go ligowych klubów ma już skompletowane składy w Opolu nadal w tej sprawie nic nie wiadomo. Mimo pozytywnych wieści, które tydzień temu otrzymali kibice opolskiego żużla na spotkaniu w ratuszu to nie koniec problemów. 

 

 

Piotr Żyto będzie miał nielada zadanie do wykonania. Nie ukrywa, że będzie problem z pozyskaniem dobrych polskich zawodników, których musi być w składzie czterech. Dwóch z nich to młodzieżowcy do lat 21. Jeden może być "gościem" i z tym nie powinno być większych problemów. Chociażby Wrocławska Sparta posiada czterech młodzieżowców, z czego tylko dwóch znajdzie się w składzie na mecze ekstraligowe. Wśród nich znajduje się Damian Dróżdż, który doskonale spisywał się w poprzednim sezonie w roli juniora opolskiego Kolejarza oraz Mike Trzensiok, który pierwsze żużlowe kroki stawiał w Opolu.

 

Schody zaczynają się dopiero przy drugim młodzieżowcu, który musi być bezpośrednio związany kontraktem z klubem. Tutaj na myśl nasuwa się Michał Kordas wychowanek Kolejarza Opole. Jednak pauzował on cały poprzedni sezon na skutek odniesionej na zawodach w Wittstoku kontuzji obojczyka. Stąd jego dotychczasowa forma stoi pod znakiem zapytania.

 

W spekulacjach odnośnie seniorów opolskiej drużyny pojawiały się takie postacie jak Ronnie Jamroży, czy Patryk Malitowski. Jednak finalnie będą oni reprezentować barwy II-go ligowego KMŻ-tu Lublin. Po cichu liczono na to, że w Opolu pozostanie Mariusz Staszewski jeden z najskuteczniejszych zawodników opolskiego Kolejarza w sezonie 2014, ale wszystko wskazuje na to, że przyjmie on ofertę Kolajarza Rawicz

 

Na rynku transferowym zostają co prawda jeszcze jakieś "okruchy". Są to m.in. Stanisław Burza, Adrian Szewczykowski, bracia Emil i Kamil Pulczyńscy, Łukasz Przedpełski i Paweł Staszek. Jednak nie są to zawodnicy, którzy mogliby przyjąć miano liderów opolskiego zespołu i wieść w nim prym.

 

Biorąc, pod uwagę fakt, że II-ga liga będzie w tym nadchodzącym sezonie silniejsza, nie można liczyć na jakieś specjalne triumfy w wykonaniu ekipy z Opola. Poprzeczkę bowiem podniosą drużyny z Częstochowy i Gdańska. Oba ośrodki skompletowały dość silne składy i z pewością będą walczyć o najwyższe cele. Sporo namieszać w II-go ligowej tabeli będą mogły też ekipy z Lublina i Krosna

 

Bez względu na to jaki skład uda się zmontować w Opolu, z pewnością nie będzie to "dream team". Opolscy kibice nie powinni liczyć na zbyt wiele. Największym powodem do zadowolenia będzie to, że w ogóle uda się wystartować w lidze. Teraz jako cel przewodni opolska drużyna powinna sobie postawić odbudowanie dobrego wizerunku klubu i podniesienie się z dna, na którym się znalazła. Dopiero z czasem małymi kroczkami będzie można myśleć o walce w czołówce. 

 

Złotym lekiem na "dziury" w składzie mogą okazać się wyporzyczenia przed sezonem zawodników, którzy nie załapali się do składu w I-szej lidze. Przy takim obrocie sprawy pozostanie tylko mieć nadzieję, że opolski Kolejarz nie znajdzie się po raz kolejny na ostatnim miejscu w II-go ligowej tabeli. 

 

źródło: info własne

 

 

Katarzyna Mikianiec

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!