Na dzień dzisiejszy nadal nie wiadomo, czy klub z Opola zasili szeregi PLŻ2. Całe to nieporozumienie jest spowodowane przez niezamknięte sprawy Klubu Żużlowego Kolejarz Opole, który na chwilę obecną zawiesił swoją działalność. Polskie przysłowie mówi:"Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze." Tak jest również w tym przypadku.
Głównym powodem, dla którego Stowarzyszenie HAWI Racing Team nie otrzymało licencji na starty w PLŻ2, są niespłacone zobowiązania wobec zawodników, które posiada Kolejarz Opole. Mowa tutaj o kwocie 70 tysięcy złotych. Regulamin GKSŻ mówi, że w danym mieście w rozgrywkach ligowych może uczestniczyć klub, który ureguluje długi po poprzednikach. GKSŻ twardo stoi przy swoim i uważa, że Stowarzyszenie HAWI Racing Team powinno spłacić długi. Andrzej Hawryluk nie zamierza na to przystać. Tłumaczy, że Stowarzyszenie nie jest i nigdy nie było związane z Kolejarzem Opole. Zaznacza, że od 7 lat widnieje w PZM i nigdy nie miało długów. Zatem z jakiej racji miałoby ponosić odpowiedzialność za nie swoje błędy.
Problem pojawia się nie tylko w Opolu. Kluby z Częstochowy i Gdańska są w podobnej sytuacji. Z tą różnicą, że tam mowa o kwotach z rzędu milionów złotych. GKSŻ ma przed sobą niełatwe zadanie. Jeżeli nie zmieni zdania i nie przyzna licencji klubom z Opola, Częstochowy i Gdańska, to PLŻ2 będzie w cudzysłowie nieporozumieniem. Bowiem liga w czterozespołowym zestawieniu traci sens. Z tego też powodu GKSŻ chce się spotkać z przedstawicielami wyżej wymienionych klubów i dojść do jakiegoś porozumienia.
Gdyby tego wszystkiego było mało, Kolejarz Opole domaga się pieniędzy za wyszkolenie wychowanków: Damiana Dróżdża i Michała Kordasa. W przypadku Damiana od Sparty Wrocław chce 240 tysięcy złotych. Za Michała Stowarzyszenie HAWI Racing Team miałoby zapłacić 30 tysięcy złotych. Jak widać Kolejarz Opole chwyta się każdej możliwej opcji na otrzymanie "zastrzyku" gotówki, który umożliwiłby uregulowanie swoich spraw. Pytanie tylko, czy taki "zastrzyk" otrzyma. Andrzej Hawryluk posiada dokumenty, w których jasno zapisane jest, że Kolejarz Opole nie może domagać się żadnych roszczeń za wyszkolenie Michała Kordasa.
Stowarzyszenie HAWI Racing Team ma już "plan awaryjny". Jeżeli nie dojdzie do porozumienia z GKSŻ, to Stowarzyszenie weźmie udział w MDMP i może uda się zorganizować jakieś turnieje na Opolskim stadionie. Jako cel przewodni Stowarzyszenie HAWI Racing Team stawia sobie szkolenie młodzieży. Nie jest tajemnicą to, że wychowankowie przyciągają kibiców na stadion. Tak więc być może to będzie "złotym lekiem" na żużel w Opolu.
Kibice opolskiego speedway'a cieszą się, że Stowarzyszenie HAWI Racing Team posiada "plan B", ale nie tracą jednak nadziei i wierzą, że będą mieli możliwość oglądania w tym sezonie także rozgrywek ligowych na własnym stadionie.
źródło: info własne

