Przed rozpoczęciem rozgrywek 2016 wspominałam, że nadchodzący sezon będzie wyzwaniem dla Holistic-Polska Rawicz. Niedźwiadki znalazły się w I lidze w wyniku połączenia jej z drugą i na starcie skazane były na porażkę. Rawicki zespół ostatecznie zakończył zmagania na ostatnim miejscu Nice Polskiej Ligi Żużlowej, oddając większość wyjazdowych meczów walkowerem.
Dobre nastawienie przed sezonem
Połączenie I i II ligi w Rawiczu spotkało się z dość pozytywnym odbiorem. Zarząd klubu wyszedł z założenia, że choć jazda na zapleczu najwyższej polskiej ligi jest wielkim wyzwaniem i rawicki klub nie jest na to gotowy (chociażby przez względy finansowe), należy widzieć szklankę do połowy pełną. Zakontraktowano więc nowych zawodników, na przykład Adriana Gomólskiego z Gniezna, którzy mieli wzmocnić zespół. Na nowej stronie drużyny pojawiło się jednak hasło, które najlepiej pokazywało nastawienie rawickiej ekipy: „Just play. Have fun. Enjoy the game”.
Potężny cios na dzień dobry i szukanie pierwszych ligowych punktów
Na inaugurację ligi na stadionie im. Floriana Kapały rawiczanie musieli poczekać aż do 1 maja. Wcześniej pogoda przeszkodziła w meczach z Włókniarzem Częstochową i Orłem Łódź. Pierwsze spotkanie w sezonie zakończyło się pogromem Niedźwiadków. Zawodnicy Renault Zdunek Wybrzeże Gdańsk nie pozwolili gospodarzom nawet na wyjście z 30 punktów. Gdańszczanie wygrali na Florku 63:27, fundując swoim przeciwnikom bardzo trudne wejście w Nice PLŻ. Kolejne spotkania również nie układały się po myśli rawiczan. Na wyjazdy nie było nawet co patrzeć- jeszcze przed startem rozgrywek, zadecydowano, że żużlowcy z niedźwiedziem na plastronie wybiorą się powalczyć o ligowe punkty tylko do Opola. Przez następnych osiem meczów zbieranie jakichkolwiek oczek szło im opornie. Silnymi filarami drużyny byli co prawda Adrian Gomólski, Stanisław Mielniczuk czy Marcel Kajzer – ich zdobycze punktowe, które oscylowały w okolicach 10 pkt, nie były jednak w stanie dać Holist-Polska Rawicz zwycięstwa w starciach z silniejszymi rywalami.
Poprawa wyników i zwycięstwo na koniec
Rawiczanie najlepiej będą z pewnością wspominać ostatnie dwie kolejki rozgrywek tegorocznej Nice PLŻ. W przedostatnim meczu, choć przegrali u siebie, zdobyli jak dotąd najwięcej punktów i zaledwie o dwa oczka ulegli rywalom z Bydgoszczy (46:44). Podopieczni Henryka Jaska zmotywowali się jednak na sam finisz rozgrywek. W ostatnim spotkaniu Niedźwiadki pokonały Kolejarz Opole aż 51:38, co dało im pierwsze (zarazem ostatnie) dwa punkty w lidze. Kolejny raz najwięcej oczek do mety dowieźli Adrian Gomólski, Stanisław Mielniczuk i Marcel Kajzer.
Po sezonie
Finansowe problemy zespołu nie pozwoliły na jakąkolwiek walkę tej drużyny w zapleczu ekstraligi. Zarząd klubu przed sezonem nastawiał się na taki scenariusz, więc z góry zakładano potraktowanie tegorocznych rozgrywek jako treningowych- spróbowanie swoich sił z pierwszoligowymi klubami. Nie ustrzegło to jednak rawiczan przed byciem potocznie mówiąc, chłopcami do bicia. Na dodatek zmaganiom zespołu nie przyglądało się wielu kibiców. Stadion im. Floriana Kapały świecił pustkami, miejsca zajmowali głównie przyjezdni. Szukając jednak plusów w całej tej sytuacji, można przyznać, że sezon 2016 był okazją głównie dla młodych zawodników do wystąpienia w Nice PLŻ, do spróbowania swoich sił tuż pod ekstraligą. Mogli oni sprawdzić się na wymagającym rawickim torze, co już jest niezłą szkołą jazdy.
Powrót do II ligi
Parę dni temu PZM poinformował o przyznaniu licencji warunkowej drużynie na starty w sezonie 2017 w II lidze. Rawiczanie rozpoczęli budowę składu. Z zespołem pożegnał się Marcel Kajzer. W szeregach Niedźwiadków nadal pozostanie Stanisław Mielniczuk. Ponadto w okienku transferowym pozyskały one Valentina Grobauera, który jeszcze do niedawna ścigał się w barwach Kolejarza Opole. Prezes klubu Dariusz Cieślak zaznacza, że w przyszłorocznych rozgrywkach, Rawicz będzie korzystał głównie z zawodników młodzieżowych. Dlatego też, w składzie klubu z Wielkopolski znajdzie się aż trzech rybnickich młodzieżowców- Przemysław Giera, Miłosz Wypior i Dawid Jona.
Pomysł koncepcji młodzieżowej to powrót do planu sprzed roku. Polega ona na pomocy młodym zawodnikom wypożyczonym z ekstraligowych klubów w rozwijaniu swoich umiejętności, po to by przygotować ich do jazdy w wyższych ligach.
źródło: inf. własna+ kolejarz.rawicz.pl

