Działacze Rzeszowskiego Towarzystwa Żużlowego podjęli decyzję o zgłoszeniu drużyny do rozgrywek ligowych w sezonie 2020.
Jeszcze całkiem niedawno wszystkim wydawało się to nie możliwe, a jednak, właśnie staje się faktem. Po ponad rocznej przerwie speedway wraca do stolicy Podkarpacia.
Spotkanie członków Rzeszowskiego Towarzystwa Żużlowego zaowocowało podjęciem wielu istotnych decyzji dotyczących przyszłości rzeszowskiego żużla. Najważniejsza z nich to start drużyny w przyszłorocznych rozgrywkach.
Wiadomość ta cieszy kibiców ale rodzi też wiele pytań na przykład o skład. Oto kilka słów od wiceprezesa RzTŻ Jana Madeja:
Główny czynnik który sprawił, że zarząd zadecydował o starcie drużyny w rozgrywkach ligowych w sezonie 2020 to?
Otrzymaliśmy, zapewnienie jednej z firm wspierających, że wniesie większy wkład finansowy. To był decydujący krok do startu drużyny.
Wiadomym jest, że bez wsparcia sponsorów i kibiców reaktywacja zespołu nie byłaby możliwa.
W dalszym ciągu potrzebujemy sponsorów oraz wsparcia nawet drobnymi kwotami, bo przed nami jeszcze mnóstwo wydatków. Na ten moment skład firm wspierających to głównie małe firmy, lecz trwają nadal rozmowy z większym i nie wykluczamy, że znajdziemy sponsora tytularnego.
Okienko transferowe zostało otwarte kilka dni temu. Na pewno napływały i dalej napływają oferty startów w rzeszowskiej drużynie.
Choć jesteśmy nową spółką to zawodnicy są chętni do negocjacji. Mamy swoją wizję składu, na tapecie jest 17 zawodników, przede wszystkim młodych.
No i najważniejsze dla kibiców, kiedy będą mogli poznać pierwsze nazwiska?
Wciąż rozmawiamy z zawodnikami i o efektach będziemy informować w odpowiednim momencie, kiedy umowy będą dograne.
Na koniec pytanie o cele na sezon 2020 oraz na przyszłość zespołu na arenie ligowej.
Chcemy się godnie zaprezentować, sprawdzić się jako zespół zarówno organizacyjnie jak również sportowo.
źródło: www.facebook.com/rztzrzeszow

