W Rzeszowie ligowy żużel wraca po rocznej przerwie. Drużynie mimo niewielkiego budżetu udało się skompletować ciekawy skład. Na co będzie stać rzeszowski zespół w nadchodzącym sezonie?
Kibice w Rzeszowie już ostrzą sobie zęby na początek sezonu żużlowego. Ich klub wraca do rozgrywek ligowych po roku nieobecności i nie wydają się wcale chłopcami do bicia mają ciekawy i dość młody skład, który może wielu drużynom w przyszłym sezonie utrzeć nosa.
Liderem zespołu powinni być obcokrajowcy. Chodzi tutaj o Rosjanina Ilję Czałowa i Brytyjczyka Adama Ellisa. Dużo od wyników zespołu będzie zależeć od dwójki Polaków czyli od Patryka Rolnickiego i Edwarda Mazura. Obaj zawodnicy jeździli w poprzednim sezonie w Krośnie, jednak Rolnicki tylko jako gość, gdyż był on podstawowym juniorem w ekipie z Grudziądza. Jeżdżąc jednak dla Wilków Krosno prezentował się on bardzo dobrze i dowoził głównie dwucyfrowe wyniki. Mazur poprzedniego sezonu do udanych zaliczyć nie mógł. Przyzwyczaił on nas do lepszych startów i w Rzeszowie liczą, że to w ich klubie do tego progresu dojdzie. O miano piątego zawodnika w składzie seniorów będą walczyć dwaj Duńczycy Kenneth Hansen i Patrick Hansen. Trudno powiedzieć, kto ma większe szanse na przebicie się do składu, za każdym z zawodników przemawia co innego. W przypadku Patricka Hansena młodość i potencjał, a u Kennetha Hansena już dość spore doświadczenie.
Oczekującymi zawodnikami w kadrze RzTŻ-tu będzie dwójka doświadczonych Polaków. Mowa tu o Marcinie Rempale i Stanisławie Burzy. Będą oni raczej wykorzystywani głównie w przypadku kontuzji któregoś z polskich seniorów i nie wydaje sie by często gościli w składzie Rzeszowian. Juniorami w składzie RzTŻ-tu będą Mateusz Majcher, Konrad Mikłoś i Patryk Zieliński. Trudno po nich oczekiwać czegoś spektakularnego, gdyż są to bardzo młodzi zawodnicy i dopiero będą zbierać ligowe doświadczenie i nie wydaje się by byli oni silnym punktem drużyny rzeszowskiej.
Drużyna z Rzeszowa ma skład, który może nieraz zaskoczyć w przyszłym sezonie i wydaje się, że są w stanie zawalczyć o fazę play-off. Większym sukcesem będzie jednak utrzymanie żużla w Rzeszowie w dobrej kondycji by w kolejnych sezonach pokusić sie o pasmo sukcesów. Miejmy nadzieje, że nowemu zarządowi uda się doprowadzić drużynę wysoko, jednak póki co trzymajmy kciuki by ten ośrodek odradzał się i z każdym kolejnym sezonem był coraz mocniejszy.
Źródło: Informacja własna

