
Rzeszowska drużyna pokonała w meczu 3 rundy PGE Ekstraligi, Betard Sparte Wrocław w stosunku 52:37. Zapraszamy do zapoznania się z wypowiedziami trenerów oraz najlepszych zawodników obu ekip.
Piotr Baron (trener Betard Sparta Wrocław)
- Z naszej perspektywy wyglądało to tak, że do dziesiątego biegu próbowaliśmy tutaj powalczyć. Natomiast po upadku Maćka, nie ma się co oszukiwać, morale drużyny gdzieś już spadły. Mieliśmy okazję pojeździć sobie dzisiaj na przepięknej corridzie i moje pytanie brzmi "gdzie był pan komisarz", nie wiem czym się zajmował dzisiaj, ale na pewno nie torem. Myślę, że standardy Ekstraliga miała wyższe, niestety mecz się przeciąga, oczywiście widzieliśmy trochę sportu, ale i trochę żenady. Poprosiliśmy o równanie toru, żeby sędzia robił je co bieg, bo jak on wyglądał to sami Państwo widzieliście. Uważam, że było to przegięcie. Przegraliśmy, ponieważ przewrócił się Maciej i drużynie spadły morale, nie chcieliśmy ryzykować, bo mamy dwóch zawodników, którzy dziś odnieśli kontuzje, jeden bez upadku, a drugi po upadku. Dla nas było już za dużo tego wszystkiego. Mamy sezon przed sobą, ważne mecze u siebie i stąd postanowiliśmy, delikatnie rzecz ujmując, odpuścić.
Janusz Ślączka (trener PGE Stal Rzeszów)
- Tor nie był źle przygotowany tylko wszyscy wiedzą, że została dosypana nowa nawierzchnia. Nie da się zrobić, że po dosypaniu nawierzchni na drugi dzień jest wszystko ok. Oczywiście częściej tor ubijamy, żeby szybko doprowadzić go do normalnego stanu. My takiego toru nie chcieliśmy przygotować. Warunki były dziś trudne, ale na tą chwilę tor rzeszowski jest torem rozsypującym się. Potrzeba trochę czasu i słońca i na następnym meczu warunki będą bardzo dobre.
Tomasz Jędrzejak (Betard Sparta Wrocław)
- Przyjechaliśmy tutaj powalczyć o zwycięstwo i takie było założenie. Początek spotkania nie był w naszym wykonaniu zbyt dobry, myślę, była to kwestia ustawień i dopasowania motocykli. Później rozwalił się tor i tak na prawdę był niebezpieczny. Po równaniu ten tor zrobił się dużo lepszy i udało się nam trochę dogonić gospodarzy. Tak jak mówię, wizualnie na prawdę źle to nie wyglądało, ale jechało się bardzo ciężko.
Dawid Lampart (PGE Stal Rzeszów)
- Mi się dobrze jechało, start był równy, moim zdaniem tor był dobrze przygotowany. Wygraliśmy ten mecz i z tego się cieszymy. Trzeba zapytać wrocławian, dlaczego w drugiej części zawodów zaczęli lepiej jechać. My staraliśmy się cały czas prezentować jak najlepiej i budować przewagę w każdym biegu. Chciałbym bardzo podziękować trenerowi, że jeżdżę z numerem 3 i 11 u siebie, bo to jest duże ułatwienie. Pierwsze biegi idą odrobinę łatwiej, a później jak nabiera się wiary w siebie to można nadal wygrywać.
Źródło: inf. własna

