Grupa Azoty Unia Tarnów pomimo świetnej passy w rundzie zasadniczej, zakończyła sezon 2014 na 3 miejscu. Drużyna Jaskółek w fazie Play Off borykała się z kontuzjami, które ostatecznie uniemożliwiły im walkę o upragniony tytuł Drużynowego Mistrza Polski. Fani tarnowskiej Unii na pewno na długo zapamiętają miniony sezon, nie tylko ze względu na świetną jazdę zawodników, ale przede wszystkim przez to, co działo się po zakończeniu sezonu.
Podsumowując...
Ekipa z Tarnowa zapoczątkowała sezon 12 kwietnia 2014, mocnym wejściem, wygrywając na wyjeździe z Drużynowym Mistrzem Polski 2013. Występ ten nie pozostawił żadnych złudzeń, a jedynie potwierdził przedsezonowe prognozy, które mówiły, iż Jaskółki mają bardzo silny skład i na pewno będą jedną z najlepszych drużyn w EE.
Kolejne spotkanie rozegrali na własnym torze, 21 kwietnia, z drużyną z Gdańska. Ekipa znad morza została rozłożona na łopatki. Jedynym zawodnikiem, który podjął walkę z tarnowskimi zawodnikami był Leon Madsen, który na Z3 zawsze radził sobie świetnie. Kibice przyjęli go gromkimi brawami, gdyż jako zawodnik Jaskółek w sezonie 2012 przyczynił się do zdobycia tytułu DMP.
4 maja podczas 3. kolejki Ekstraligi Unia spotkała się z Gorzowem. Był to kolejny pojedynek, gdzie Jaskółki pokazały swoją przewagę nad przeciwnikiem. W drużynie Stali punktował jedynie Krzysztof Kasprzak i Matej Zagar, reszta zawodników nie mogła odnaleźć się na tarnowskim owalu. Po stronie Unii wszyscy jeździli jak zaczarowani. Swoje pierwsze poważne kroki na Z3 zaczął stawiać Krzysztof Buczkowski.
11 maja Jaskółki przegrały po raz pierwszy w sezonie. Zmierzyły się wtedy z ekipą z Torunia. Zawodnikami, którzy zawiedli w tym spotkaniu byli Janusz Kołodziej, Artiom Łaguta i Krzysztof Buczkowski. Kibice byli mocno zaskoczeni wynikiem swojego ulubieńca, a zarazem wychowanka tarnowskiej Unii, Janusza Kołodzieja. Był to jeden z najsłabszych występów minionego sezonu w wykonaniu Koldiego.
W 5. kolejce, 25 maja, Unia Tarnów zmierzyła się z ekipą z Jasnej Góry. Goście pojawili się na Z3 w mocno okrojonym składzie, a zwycięstwo gospodarzy w tym spotkaniu było pewne. Wszyscy zastanawiali się, jednak czy gościom uda się pobić wynik zawodników z Gdańska. Niestety Lwy wypadły na tarnowskim owalu o jeden punkt gorzej. W spotkaniu tym po raz kolejny liderem biało – niebieskich był Martin Vaculik, który po bardzo słabym sezonie 2013 stał się jednym z najlepiej punktujących zawodników Ekstraligi.
1 czerwca Jaskółki pojawiły się na stadionie w Lesznie, gdzie po raz drugi udało im się wygrać pojedynek wyjazdowy. Zawodnicy Unii Tarnów nie dali żadnych szans leszczyńskim Bykom. Świetny występ, jeden z najlepszych w sezonie, zaliczył Krzysztof Buczkowski.
Podczas 7. kolejki EE, która odbyła się 8 czerwca Unia Tarnów podjęła na swoim torze ekipę z Wrocławia. Było to kolejne spotkanie okrzyknięte hasłem: „mecz do jednej bramki”. Kibiców gości mocno zawiodła postawa Maćka Janowskiego, który znał tor w Tarnowie bardzo dobrze. Po raz kolejny rewelacyjny występ zanotował Martin Vaculik, który wygrał wszystkie swoje biegi, udowadniając, że nauka wyciągnięta z wcześniejszego, nieudanego sezonu nie idzie w las.
15 czerwca Jaskółki rozegrały rewanżowy pojedynek ze Spartą. Biało – niebiescy pojawili się z wysoką zaliczką na stadionie przeciwnika, jednak nie było im to potrzebne. Unia wygrała całe spotkanie i wróciła do domu z punktem bonusowym. Tym razem liderem Jaskółek okazał się Janusz Kołodziej.
22 czerwca, podczas 9. kolejki drużyna Unii Tarnów zmierzyła się z ekipą z Leszna. Byki pomimo atutu własnego toru nie zdołały pokonać lidera. Nawet rewelacyjna postawa Nickiego Pedersena, Kennetha Bjerre oraz Piotra Pawlickiego na nic się nie zdała. Jaskółki były mocną i równo punktującą drużyną, z którą ciężko było podjąć walkę.
29 czerwca, w 10. kolejce zawodnicy z Tarnowa udali się na kolejne wyjazdowe spotkanie, tym razem do Częstochowy. Postawa klubu z Częstochowy po meczu w Tarnowie pozostawiała wiele do życzenia. Jaskółki jednak odpłaciły się Lwom i wygrały z nimi po raz drugi. Podczas tego spotkania najlepiej punktowali Martin Vaculik i Artiom Łaguta. Obydwaj panowie rozkręcili się mocno w sezonie 2014.
Po ponad miesięcznej wakacyjnej przerwie, 3 sierpnia, drużyna Jaskółek przywitała w Tarnowie ekipę z Torunia. Anioły jako jedyne do tej pory zdołały pokonać tarnowskich tytanów. W rewanżowym pojedynku biało – niebiescy pokonali gości i dopisali na swoje konto punkt bonusowy. Kolejny barwny występ zanotował miły Rosjanin – Artiom Łaguta.
10 sierpnia drużyna Grupa Azoty Unia Tarnów udała się do Gorzowa, skąd wyjechała ze zwycięstwem oraz punktem bonusowym. Na gorzowskim owalu bardzo dobrze spisał się Greg Hancock oraz Krzysztof Buczkowski. Był to już kolejny raz, kiedy ekipa Jaskółek pokazała, że jest silna nie tylko na swoim torze, ale również w meczach wyjazdowych, które udaje się im wygrać, często z dużą łatwością.

W 13. kolejce biało – niebiescy zmierzyli się ekipą z Wybrzeża, którą reprezentowali praktycznie sami juniorzy. Był to ostatni pojedynek drużyny wybrzeża w sezonie 2014 oraz w EE. Zawodnicy Unii nie mieli żadnego problemu, żeby przeprowadzić ten pojedynek na swoją korzyść. Po stronie gospodarzy jedyną osobą, która była w stanie podjąć walkę z „fruwającymi” Jaskółkami był Artur Mroczka.
Ostatnie spotkanie rundy zasadniczej odbyło się 6 września. Jaskółki podjęły na swoim obiekcie Drużynowego Mistrza Polski – Falubaz Zielona Góra. Ekipa z Tarnowa wystąpiła w mocno osłabionym składzie. Pomimo nieobecności Grega Hancocka, Martina Vaculika i Krzysztofa Buczkowskiego, którzy walczyli ze skutkami kontuzji, Unia zdołała zremisować, co było wielkim zaskoczeniem zarówno dla kibiców, jak i dla zawodników Falubazu.
Jaskółki zakończyły rundę zasadniczą na fotelu lidera EE z 32 punkami. Pierwszym przeciwnikiem Unii Tarnów w fazie Play Off była imienniczka Unia Leszno. Kontuzje, które pojawiły się pod koniec rundy zasadniczej przyczyniły się do przegranej biało – niebieskich. Jaskółki czekała więc ciężka potyczka z niełatwym rywalem. Stawka była wysoka – walka o złoty medal i tytuł DMP. Wystarczyło jedynie odrobić dziesięciopunktową stratę. Dla kibiców i samych zawodników wydawało się trudne, jednak możliwe do wykonania. Pierwsze rewanżowe spotkanie pomiędzy tymi drużynami zostało odwołane z powodu silnych opadów deszczu. Podczas drugiego podejścia zawodnicy gości nie zostawili na gospodarzach suchej nitki. Byki zdołały nie tylko utrzymać wysoką zaliczkę punktową, a dodatkowo wygrały całe spotkanie zapewniając sobie awans do finału o tytuł DMP.
W pojedynkach o brązowy medal zawodnicy Jaskółek spotkali się z drużyną z Zielonej Góry. Falubaz pomimo mocnej ekipy nie spisał się najlepiej. Obydwie drużyny były w bardzo podobnej sytuacji. Pomimo wysokich celów i dużych możliwości nie zdołali w pełni wykorzystać swoich atutów. Pierwsze spotkanie finałowe zakończył się nieznacznym zwycięstwem Falubazu. Zawodnicy Unii Tarnów mocno nastawili się na wygraną na swoim torze. Wszyscy byli bardzo zdeterminowani i przygotowani na ciężki pojedynek z niełatwym przeciwnikiem. Nikt nie spodziewał się, że tak sprawa się potoczy. Jaskółki bez większego wysiłku pokonały Mistrza i odprawiły go do domu z kwitkiem. Na zakończenie sezonu z najlepszej strony pokazał się Janusz Kołodziej, któremu udało się zdobyć komplet punktów. Sezon 2014 zakończył się dla Jaskółek szczęśliwie. Pomimo brązowego medalu wszyscy zawodnicy cieszyli się z niego. Trener Marek Cieślak podsumował wynik swojego zespołu następująco: „Mimo, iż mamy brązowy medal, nas smakuje on jak złoto”. Można, więc śmiało powiedzieć, że drużyna Grupa Azoty Unia Tarnów osiągnęła wszystko to, co mogła osiągnąć, mając na uwadze felerne kontuzje, które pojawiły się w najważniejszym momencie sezonu.
Zawodnicy Jaskółek w minionym sezonie prezentowali się następująco...

Greg Hancock – 1. miejsce; średnia biegowa 2,320; 150 zdobytych punktów + 24 bonusy
Amerykanin wrócił do tarnowskiej ekipy po roku przerwy. Jego forma nie była dla nikogo zaskoczeniem. Prawdopodobnie opuści ekipę Jaskółek. Plany Hancocka na kolejny sezon nie są jeszcze znane. Wieści z klubu donoszą, że wciąż prowadzone są negocjację z tym zawodnikiem.
Martin Vaculik – 3. miejsce; średnia biegowa 2,306; 191 zdobytych punktów + 5 bonusów
Vaculik po słabym sezonie 2013, w którym zawiódł go nie tylko sprzęt, ale własna „psychika”, powrócił z nową siłą. Zawodnik uwielbiamy przez kibiców za swoje podejście do sportu i drużyny. Słowak osiągnął największy awans w klasyfikacji EE. Martin Vaculik po długich oczekiwaniach na jakikolwiek ruch ze strony klubu doczekał się propozycji dalszej współpracy. Słowak zostaje w Unii na kolejny sezon.
Janusz Kołodziej – 5. miejsce; średnia biegowa 2,241; 176 zdobytych punktów + 10 bonusów
Wychowanek tarnowskiej Unii zanotował kolejny świetny sezon. Podobnie jak w przypadku Vaculika, Koldi otrzymał propozycję ze strony klubu i zgodził się dalej reprezentować biało – niebieskie barwy.
Artiom Łaguta – 7. miejsce; średnia biegowa 2,200; 162 zdobytych punktów + 14 bonusów
Rosjanin po ciężkim sezonie 2012 w Polonii Bydgoszcz, gdzie został zupełnie pominięty w składzie zgodził się reprezentować barwy Unii. Po dwóch świetnych sezonach Łaguta nie dogadał się z zarządem klubu i opuści szeregi Jaskółek. Sympatycznego Rosjanina będziemy mogli oglądać w barwach Grudziądza.

Kacper Gomólski – 29. miejsce; średnia biegowa 1,720; 111 zdobytych punktów + 18 bonusów
Ginger występował w barwach Unii od roku 2012, jednak dopiero w tym sezonie udało mu się rozwinąć skrzydła i podjąć walkę z najlepszymi zawodnikami. Jak wiemy, Gomólski zdecydował się na zmianę barw klubowych. W sezonie 2015 będziemy mogli oglądać go w zespole z Torunia.
Krzysztof Buczkowski – 30. miejsce, średnia biegowa 1,714; 102 zdobyte punkty + 18 bonusów
Buczek przed sezonem 2014 był niepewnym punktem tarnowskiej ekipy, jednak z meczu na mecz jego wyniki poprawiały się. Buczkowski po zakończeniu minionego sezonu i awansie drużyny z Grudziądza do EE, postanowił wrócić do rodzinnego miasta.
Ernest Koza – 52. miejsce; średnia biegowa 0,956; 35 zdobytych punktów + 8 bonusów
Wychowanek Unii Tarnów pojawił się w podstawowych składzie z powodu kontuzji Mateusza Borowicza podczas przedsezonowym sparingu. Koza pokazał, że wskazówki doświadczonych kolegów z drużyny oraz baczne oko trenera Marka Cieślaka, dają efekty. Koza już przed zakończeniem sezonu wiedział, że nadal będzie reprezentował barwy swojego macierzystego klubu.
Mateusz Borowicz – nieklasyfikowany.
Sezon 2014 dla Mateusza okazał się bardzo pechowy. Podczas sparingu doznał poważnej kontuzji, która wykluczyła możliwość jazdy przez kilka miesięcy. Powrót Borowicza na tor przyniósł mu kolejny upadek i nawrót nabytej wcześniej kontuzji. Młody zawodnik pojawił się w kilku meczach, w których nie wypadł zbyt dobrze. Borowicz opuścił tarnowskie Jaskółki po zakończeniu sezonu.
Jacob Thorssell – nieklasyfikowany.
Szwedzki zawodnik został zakontraktowany z powodu kontuzji, które pojawiły się w drużynie Unii i zasiały duże spustoszenie. Thorssel pojawił się na torze kilka razy, były to jego pierwsze starty w lidze polskiej.
Po sezonie...
W klubie Unii Tarnów po sezonie 2014 wystąpiła dość dziwna sytuacja. Zarząd na czele z Prezesem Łukaszem Sady nie podejmował żadnych kroków odnośnie planu budżetowego, propozycji dla sponsorów, nie podejmował żadnych rozmów z zawodnikami. Wielu z nich potwierdziło, że nie mieli żadnych wieści od zarządu. Nawet na zapytania skierowane do Prezesa nie było żadnego odzewu. Jeden z zawodników dość dokładnie opisał sytuację panującą w klubie po sezonie oraz zupełny brak kontaktu z włodarzami Unii. Więcej na ten temat można przeczytać w wywiadzie z byłym zawodnikiem tarnowskiego zespołu: Żużel jest ze mną od zawsze - cz.1 oraz Żużel jest ze mną od zawsze - cz. 2.
Zmiany, zmiany, zmiany...
W nadchodzącym sezonie w szeregach Unii Tarnów zobaczymy nowego zawodnika tj. Kenneth Bjerre. Duńczyk początkowo chciał zostać w Unii Leszno, jednak władze klubu miały już inne plany. Bjerre zgodził się reprezentować barwy tarnowskich Jaskółek w miejsce Krzysztofa Buczkowskiego, którego zobaczymy w Grudziądzu. Po decyzji Łaguty, w miejscu seniora drużyna Unii Tarnów ma wakat. Nadal nie wiadomo, kto wystąpi w Tarnowie w miejsce drugiego juniora. Dużo mówi się, że klub interesuje się Arturem Mroczką.
źródło: informacja własna

