
Unia Tarnów pokonała w meczu 9. kolejki Nice 1. Ligi Żużlowej Start Gniezno 46:44. Po spotkaniu zawodnicy zarówno gospodarzy jak i gości zwracali uwagę na zmieniające się w trakcie pojedynku warunki torowe. Pondto Artur Czaja nie krył niezadowolenia ze swojej postawy, a Mirosław Jabłoński wspominał o kontuzji, która dawała się we znaki.
Tomasz Proszowski (menadżer Unii Tarnów):
Cieszymy się ze zwycięstwa. Ja mówiłem przed sezonem, że w tym roku każdy z każdym może wygrać. Gniezno ostatnio jechało bardzo dobrze. Mają zwycięstwa z Daugavpils i Łodzią. Jadą bardzo równo. My w sobotę trenowaliśmy. I Ernest (Koza – przyp. Red.) i Artur (Czaja – przyp. red.) byli zadowoleni, a w niedzielę coś nie wyszło. Zaczęliśmy teraz serię meczów w wysokiej temperaturze. Myśmy jeszcze w takich temperaturach w tym sezonie nie jeździli. I choć trening był o tej samej porze co zawody, to tor podczas meczu zachowywał się inaczej. Cieszymy się przy tym, że dostarczamy kibicom dużo emocji, bo to już kolejne spotkanie w tym sezonie, które rostrzyga się w ostatnim biegu.
Artur Czaja (Unia Tarnów):
Mój dzisiejszy występ to porażka. Strasznie się męczyłem. Od pierwszych biegów nie mogłe się dogadać ze sprzętem. Muszę wszystko posprawdzać, bo nie wiem co się stało. Nie miałem tych startów co zawsze mam, a tor był taki sam. Jedyne co się zmieniło to pogoda. Wiadomo, że to też dużo znaczy dla motocykla. Dobrze, że chłopaki zrobili swoje. O to chodzi w drużynie. Jak ktoś jedzie słabiej, to inni muszą za niego nadrabiać.
Mirosław Jabłoński (Car Gwarant Start Gniezno):
Cały mecz był pod nasze dyktando, końcówka trochę nie wyszła i przegraliśmy. Szkoda, bo dwa duże punkty mogły jechać do Gniezna. Ja początkowo średnio się czułem na tarnowskim torze. Kontuzja, której nabawiałem się w Daugavpils (wybicie nogi ze stawu) na tych falach, które powstały na torze dawała się we znaki. Falowało tu jak na Bałtyku. Ta noga męczyła się. Ale mój wynik nie jest zły i jestem zadowolony z tych zawodów. Warunki torowe zmianiały się w trakcie zawodów i cały czas trzeba było coś korygować w sprzęcie.
Źródło: inf.własna

