Chciał udowodnić, że jest szybki. Sam poprosił o wyjazd na próbę toru

D7N 2331

Waleczna postawa Michała Gruchalskiego to jeden z niewielu plusów w drużynie Jaskółek po niedzielnym blamażu z Apatorem Toruń. 22-latek mecz zaczynał na pozycji rezerwowego. Na torze pojawił się jednak 5-krotnie zdobywając łącznie 7 punktów i bonus. - Wyjechałem na próbę toru, bo się zgłosiłem sam. Na treningu czułem szybkość i chciałem tylko sobie to udowodnić - mówił po meczu nowy zawodnik Unii.

 

Tarnowianie o meczu z Apatorem będą chcieli jak najszybciej zapomnieć. Goście z Torunia dali im surową lekcję wygrywając w Jaskółczym Gnieździe aż 57:33. Michał Gruchalski, zapewne jak większość, nie spodziewał się aż tak wysokiej porażki. - Nie ma co ukrywać, Toruń to drużyna Ekstraligowa. Mają świetnych zawodników i chcą spełnić swój cel. Nie spodziewaliśmy się aż tak wielkiej porażki, niektórzy w ogóle się jej nie spodziewali. Ktoś miał słabszy dzień, ktoś miał lepszy. To jest żużel… - mówił po spotkaniu jeden z niedzielnych liderów Unii. 

Dla 22-latka mecz z toruńskimi Aniołami był pierwszym w tym sezonie. W ostatnich dniach mówiło się, że na treningach wypada najsłabiej z całej drużyny. To jednak się zmieniło. - Na początkowych treningach owszem wypadałem gorzej. Na ostatnich dwóch już połapałem o co chodzi, wiem w którą stronę iść i właśnie w tą poszedłem na meczu. Wyjechałem na próbę toru, bo się zgłosiłem sam. Na treningu czułem szybkość i chciałem tylko sobie to udowodnić podczas próby toru - powiedział Gruchalski dodając także, że nie miał przed meczem obiecywanego startu w przynajmniej jednym meczowym biegu.

Drużyna Jaskółek przed meczem z Toruniem odbyła kilka treningów. Dlaczego nie przyniosły one oczekiwanego efektu? - Postawa z treningu nie zawsze przekłada się na spotkanie ligowe. Trenowaliśmy tylko między sobą, brak sparingów daje się we znaki. Fajnie zawsze pojeździć z inną drużyną, lepszą czy słabszą, wtedy zawsze mamy się do czego odnieść. Niestety, sytuacja która jest na świecie uniemożliwiła nam to. Z meczu na mecz będzie coraz lepiej, jestem tego pewien - zapowiada nowy zawodnik Unii Tarnów. 

 

 

 

 

 

 

Źródło: inf.własna / unia.tarnow.pl

Maciej Uszko

Mieszkając niespełna 2,5 km od stadionu nie sposób było nie zauroczyć się żużlem. Speedway pochłania mnie nieprzerwanie od 2005 roku. Mogę o nim mówić i pisać godzinami. Pochodzę z Tarnowa dlatego najbliższa mojemu sercu jest lokalna Unia. Mam nadzieję, że Jaskółki w niedalekiej przyszłości powrócą na podium DMP.

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!