
W trakcie okresu transferowego z Unii Tarnów odszedł dotychczasowy lider formacji juniorskiej Mateusz Cierniak. Choć przejście 18-latka do Motoru Lublin jest dużą stratą dla Jaskółek, to w Tarnowie wierzą, że nie będzie to aż tak widoczne. Nowym liderem formacji młodzieżowej ma być Przemysław Konieczny, który w sezonie 2020 pokazywał się z dobrej strony.
W Tarnowie długo walczono, aby Mateusz Cierniak pozostał na kolejny sezon. W kwestiach finansowych udało się dojść do porozumienia, jednak ostatecznie aspekt sportowy wziął górę. - Serce by chciało, żeby Mateusz u nas został, ale wiadomo, że chciał się rozwijać, dlatego odszedł do PGE Ekstraligi. To był naturalny ruch. Teraz my musimy zrobić wszystko, żeby tę lukę zapełnić. Wierzę, że dramatu nie będzie. Teraz więcej będzie zależało od Przemka Koniecznego - mówi trener młodzieżowców Unii Tarnów, Paweł Baran.
Konieczny w sezonie 2020 pokazał, że potrafi przywozić dla drużyny cenne punkty. 19-latek kilkukrotnie pokonywał znacznie bardziej doświadczonych zawodników, a w wyjazdowym, przerwanym meczu z Orłem Łódź był nawet liderem tarnowian. Po odejściu Cierniaka, to on ma być liderem formacji juniorskiej. - Nie chciałbym za dużo mówić o oczekiwaniach. Pewne jest, że Przemek przestanie być numerem dwa, teraz będzie numerem jeden - zapowiada Baran.
Razem z Przemysławem Koniecznym duet młodzieżowców Jaskółek ma tworzyć Dawid Rempała. 18-latek określany jest obecnie przez Pawła Barana jako numer dwa tarnowskich juniorów. Trener Jaskółek zapowiada jednak, że w trakcie sezonu może to ulec zmianie. - Mamy jeszcze Piotra Świercza i Mateusza Gzyla, więc będzie trochę tej rywalizacji o miejsce w składzie. Liczymy, że coś dobrego z tego wyjdzie - kończy Paweł Baran.
Oprócz wspomnianej powyżej czwórki młodzieżowców, w składzie Jaskółek znaduje się Patryk Zieliński. Tym samym tarnowski klub posiada aż pięciu juniorów.
Źródło: polskizuzel.pl

