

Unia Tarnów na inaugurację 2. Ligi Żużlowej poskromiła jednego z głównych faworytów do awansu. Tarnowianie po zaciętym spotkaniu pokonali SpecHouse PSŻ Poznań 46:44. Jaskółki pokazały swoją zadziorność, a goście ze stolicy Wielkopolski mają teraz nad czym myśleć. W spotkaniu nie zabrakło niespodzianek i kontrowersji.
Przed sobotnim spotkaniem faworyt był jeden. SpecHouse PSŻ Poznań w zimowym okienku zbudował bardzo silny zespołu. Dodając do tego niezwykle zdolnego Francisa Gustsa i opady deszczu, które od rana przechodziły nad Tarnowem, można było odnieść wrażenie, że poznanianie mają wszystko by wywieść z miasta nad Białą dwa duże punkty.
Rzeczywistość okazała się jednak inna. Tarnowska drużyna od początku mocno postawiła się faworytowi. I choć w swoich pierwszych biegach zawodzili Tero Aarnio i Troy Batchelor, to Jaskółki nie dały gościom wypracować sobie dużej przewagi. W przeciągu całego meczu najwyższą z nich okazało się dwupunktowe, które poznanianie osiągali po czwartym i szóstym wyścigu. Po każdym innym biegu albo był remis, albo prowadzili gospodarze.
Jedną z największych kontrowersji, o której tarnowscy kibice będą dyskutować po sobotnim meczu, było na pewno zdarzenie z czwartego biegu. Ze strony Unii startowali w nim Troy Batchelor i młodzieżowiec Piotr Świercz. I to właśnie decyzja podjęta przez sędziego względem juniora budzi największe nieporozumienie. Odkąd zegar zaczął odliczać 2 minuty zawodnicy przygotowywali się do startu. Im bliżej było końca regulaminowego czasu, tym żużlowcy byli bliżej taśmy i coraz bardziej szykowali się do zajęcia nieruchomej pozycji. Gdy na zegarze pojawiły trzy „zera”, a zawodnicy zacisnęli sprzęgła i manetki gazu, kierownik startu wstrzymał procedurę, a na spiker podał, że wykluczony zostaje Piotr Świercz. Wzbudziło to dużą irytację i poruszenie na trybunach. Prawdopodobnie arbiter dopatrzył się, że po zakończeniu czasu tarnowski junior coś jeszcze poprawia przy swojej koleinie, bądź wykonuje ruchy, nie będąc w pozycji startowej. Z poziomu trybun nie dało się tego zauważyć. Być może sędzia jest drobiazgowy, a być może faktycznie Świercz dopuścił się nieregulaminowego zachowania.
Tarnowscy kibice nie mogą być niezadowoleni z postawy swojej drużyny. Cały zespół pojechał bardzo równo, a najwięcej, bo po 10 punktów, zdobyli Peter Ljung i nieoczekiwanie Patryk Rolnicki. Niezwykłą wolą walki wykazywał się Oskar Bober, a z biegu na bieg coraz lepiej prezentował się Troy Batchelor. Martwić może jedynie niepewna postawa juniorów i przeciętny występ Tero Aarnio, który na długi torach powinien sobie lepiej radzić niż na tych krótszych.
Zawód na pewno czują fani z Poznania. Oprócz Kacpra Gomólskiego i rewelacyjnego Francisa Gustsa każdy z zawodników Skorpionów pojechał poniżej oczekiwań. Największa krytyka dotknie zapewne Rune Holtę, który miał być liderem zespołu, a w Tarnowie był zupełnie bezbarwny. Ciężko było dostrzec w nim zawodnika, który miał aspiracje startować w PGE Ekstralidze. Słabo pojechali także Robert Chmiel i Jonas Seifert-Salk. Chociaż do tego ostatniego nie można mieć większych pretensji, bo widać było z jego strony ogromną wolę wali na torze. Nie pomagał w tym sprzęt i nie najłatwiejszy tor.
A będą przy tarnowskim torze, trzeba przyznać, że widoczna jest jego poprawa. Dosypany w zimie materiał już zdaje egzamin. I choć deszcz sprawił, że na owalu było wiele mniejszych bądź większych "dziurek", to nie było problemów, jak w poprzednich sezonach, z totalnym wytrącaniem zawodników z jazdy. W ostatnich latach braki w nawierzchni były aż nadto widoczne.
Sobotnie zwycięstwo na pewno dodało wiary zespołowi Unii Tarnów. Ta drużyna może jeszcze niejednego zaskoczyć. Sporo do myślenia mają z kolei w Poznaniu. Zainwestowane w zespół duże pieniądze, muszą sprawiać w środowisku duże oczekiwania. Do zmian w składzie dojdzie najprawdopodobniej już przy okazji kolejnego ligowego meczu. Czy Rune Holta otrzyma drugą szansę? Czy może Chris Harris powróci na polskie tory? Odpowiedzi poznamy już wkrótce.
SpecHouse PSŻ Poznań - 44:
1. Kacper Gomólski 12 (2,1,1,2,3,3)
2. Kevin Fajfer 4+1 (1*,3,0,-,-)
3. Rune Holta 3+1 (d,2,1*,0,-)
4. Robert Chmiel 4+1 (2*,0,2,0,
5. Jonas Seifert-Salk 4 (2,0,1,1,-)
6. Francis Gusts 15+1 (3,3,3,3,1,2*)
7. Kacper Grzelak 2 (w,2,0)
Unia Tarnów - 46:
9. Peter Ljung 10 (3,1,3,1,2)
10. Oskar Bober 8+2 (1,3,2*,2*,d)
11. Tero Aarnio 6 (1,1,2,2)
12. Patryk Rolnicki 10 (3,3,0,3,1)
13. Troy Batchelor 8 (0,2,3,3,0)
14. Piotr Świercz 1 (1,w,0)
15. Kajetan Kupiec 3+1 (2,0,1*)
Bieg po biegu:
1. (70,04) Ljung, Gomólski, Aarnio, Holta – d4 4:2
2. (68,93) Gusts, Kupiec, Świercz, Grzelak – w 3:3 (7:5)
3. (69,61) Rolnicki, Seifert-Salk, Fajfer, Batchelor 3:3 (10:8)
4. (67,90) Gusts, Chmiel, Bober, Świercz – w/2min 1:5 (11:13)
5. (70,37) Rolnicki, Holta, Aarnio, Chmiel 4:2 (15:15)
6. (69,54) Fajfer, Batchelor, Gomólski, Kupiec 2:4 (17:19)
7. (69,11) Bober, Grzelak, Ljung, Seifert-Salk 4:2 (21:21)
8. (69,50) Batchelor, Chmiel, Holta, Świercz 3:3 (24:24)
9. (70,25) Ljung, Bober, Gomólski, Fajfer 5:1 (29:25)
10. (67,84) Gusts, Aarnio, Seifert-Salk, Rolnicki 2:4 (31:29)
11. (69,74) Rolnicki, Gomólski, Ljung, Chmiel 4:2 (35:31)
12. (67,74) Gusts, Aarnio, Kupiec, Grzelak 3:3 (38:34)
13. (69,15) Batchelor, Bober, Seifert-Salk, Holta 5:1 (43:35)
14. (69,44) Gomólski, Ljung, Gusts, Batchelor 2:4 (45:39)
15. (70,55) Gomólski, Gusts, Rolnicki, Bober – d4 1:5 (46:44)

Źródło: inf.własna

