
Wydawać by się mogło, że po bardzo pozytywnym dla Artura Mroczki sezonie 2015 nie będzie on miał problemów z przedłużeniem kontraktu i pozostaniem w Unii Tarnów. Jak jednak się później okazało przeciągające się rozmowy z wychowankiem GKM-u Grudziądz spowodowały, że tarnowski klub w jego miejsce zatrudnił Piotra Świderskiego. Co o całej tej sytuacji sądzą Paweł Baran i Mirosław Cierniak?
Negocjacje z Arturem Mroczką tarnowski klub rozpoczął już z końcem zeszłego sezonu. Kompromisu jednak nie udało się osiągnąć - Rozbieżność była w zasadzie jedna. Po sezonie w wyniku zmniejszenia budżetu prezes musiał rozstać się z Martinem. W przypadku Artura myśleliśmy, że się dogadamy. Niestety klub nie mógł zgodzić się na jego żądania. Proponował mu inne rozwiązania, inny kontrakt. Arturowi się to nie spodobało i to w zasadzie koniec tematu. My jak klub zaproponowaliśmy mu tyle ile mogliśmy, a on tego nie zaakceptował. I to w zasadzie tylko o to toczyły się negocjacje. Nie wiem czy on czekał, że może blefujemy, ale od początku wiedział na czym stoi no i tak to się potoczyło – mówi Paweł Baran.
27-leni zawodnik słynie z dość trudnego charakteru. Jednak trenerom Unii Tarnów to przeszkadzało i cały czas widzieli Artura w swoim składzie - My możemy współpracować z każdym. Każdy musi jednak wiedzieć czego chce. Nie możemy oceniać czy pasował czy nie. On był w naszej drużynie. Spełnił pokładane w nim nadzieje. Chcieliśmy to kontynuować. Z pewnych powodów nie wyszło. To wszystko też jest tajemnicą negocjacji, więc nie można o wszystkim mówić. Nie siedzieliśmy jednak z założonymi rękami. Wybór padł na Piotrka Świderskiego. Wiadomo, że zawsze chcielibyśmy zdobywać medale, ale my mamy także inne cele. Bardzo byśmy chcieli, żeby Krystian rozwinął skrzydła, żeby jak najwięcej naszych wychowanków wprowadzać do drużyny, aby mogli poprawiać swoje umiejętności – dodał Mirosław Cierniak.
Do zamknięcia okienka transferowego pozostał już niecały tydzień, a nowy klub Artura Mroczki nadal nie jest znany. W ostatnim czasie dużo mówiło się, że grudziądzanin może trafić do beniaminka z Rybnika lub Betard Sparty Wrocław. Jednak ROW postawił na bardziej doświadczonego Runego Holtę, a wrocławianie mają już w swoim zespole 6 seniorów. Wygląda zatem na to, że Artur Mroczka w sezonie 2016 będzie startował na zapleczu PGE Ekstraligi.
Źródło: inf.własna + unia.tarnow.pl

