Zapowiada się ciężki sezon dla Unii Tarnów

tarnow logoTarnowskie Jaskółki ligowy sezon rozpoczną od wyjazdowego spotkania z GKM-em Grudziądz. Gospodarze wzmocnieni Antonio Lindbeackiem będą chcieli za wszelką cenę zmazać plamę po zeszłorocznej wysokiej porażce. Następnie Unię Tarnów czekają dwa ciężkie mecze na własnym torze oraz kolejny wyjazd do jaskini lwa. Śmiało można powiedzieć, że tegoroczny terminarz nie jest przychylny Jaskółkom.

 

W sezonie 2015 zespoły z Tarnowa i Grudziądza również miały się mierzyć ze sobą na inaugurację ligi, jednak odwołana cała pierwsza kolejka spowodowała, że mecz ten odbył się w połowie maja. Ku zaskoczeniu wszystkich tarnowska drużyna odniosła wtedy wysokie zwycięstwo, pokonując gospodarzy 53:37. O powtórzenie tego wyniku przez tarnowian w sezonie 2016 będzie bardzo ciężko. W drużynie Pawła Barana doszło bowiem do kilku zmian. Z zespołem pożegnali się Artur Mroczka i Martin Vaculik, a to właśnie Polak ze Słowakiem byli najlepszymi zawodnikami na grudziądzkim torze, gromadząc w sumie 21 punktów. Ponadto GKM Grudziądz po utrzymaniu zeszłorocznego składu postanowił się wzmocnić Szwedem Antonio Lindbeackiem. W pierwszym meczu nowego sezonu drużynę tarnowską czeka zatem bardzo trudne zadanie.

 

W kolejnych meczach łatwiej też nie będzie. Wprawdzie Unię czekają dwa spotkania na własnym torze, to jednak rywale będą bardzo wymagający. Pierwszym z nich będzie Mistrz Polski z Leszna. W poprzednim sezonie to właśnie tylko leszczyńskie Byki były w stanie pokonać tarnowian w Jaskółczym Gnieździe. Następnie do Tarnowa zawita wzmocniona i aspirująca do strefy medalowej gorzowska Stal. Zakupieni w przerwie zimowej Michel Jepsen Jensen oraz Przemysław Pawlicki mogą zrobić 10-punktową różnicę, którą to Jaskółki wygrały w minionym sezonie.

 

W czwartej kolejce Unię Tarnów czeka bardzo ciężki wyjazd do Torunia. Anioły wzmocnione w okresie transferowym Gregiem Hancockiem i byłą Jaskółką Martinem Vaculikiem są jednym z głównych kandydatów do mistrzowskiego tytułu. Jednak jak pokazały poprzednie sezony tarnowianie dobrze czują się na Motoarenie. Czy jednak będą w stanie wywieźć jakieś punkty z Torunia?

 

Siedem dni później do Tarnowa zawita wrocławska Sparta. Można odnieść wrażenie, że zespół Piotra Barona w przerwie zimowej się nieco osłabił, ale trzon drużyny pozostał. I właśnie liderzy, czyli Tai Woffinden, Maciej Janowski i Maksym Drabik sprawili, że w zeszłym sezonie tarnowianie rywalizując na własnym torze ze Spartą, musieli się mocno napocić, aby odnieść zwycięstwa. To jednak nie koniec trudnych pojedynków tarnowskiej Unii. W kolejnej rudzie PGE Ekstraligi czeka ją bowiem wyjazd do Rybnika. Specyficzny tor beniaminka może być wielkim atutem rybnickich Rekinów.

 

Powyższe przykłady ukazują, że sezon 2016 dla Unii Tarnów może być cięższy niż by się to mogło wydawać. Dla zarządu klubu najważniejszą rzeczą są finanse, dlatego też w porównaniu z rokiem ubiegłym drużyna została osłabiona.  Są jednak też pewne pozytywy, które w trakcie sezonu mogą sprawić niespodziankę. Mowa tu o najmłodszych w składzie Krystianie Rempale i Mikkelu Michelsenie. Krystian już w tamtym sezonie pokazywał, że stać go na dobre wyniki i wygrywanie z najlepszymi. Za to Mikkel  jest nadzieją żużla w Dani, która w każdej chwili może odpalić. Nie zapominajmy także o tarnowskim torze, który po raz kolejny może być dużym sprzymierzeńcem Jaskółek. 

 

 

Źródło: inf.własna

 

Maciej Uszko

Mieszkając niespełna 2,5 km od stadionu nie sposób było nie zauroczyć się żużlem. Speedway pochłania mnie nieprzerwanie od 2005 roku. Mogę o nim mówić i pisać godzinami. Pochodzę z Tarnowa dlatego najbliższa mojemu sercu jest lokalna Unia. Mam nadzieję, że Jaskółki w niedalekiej przyszłości powrócą na podium DMP.

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!