
Już jutro, wyjazdowym spotkaniem z GKM-em Grudziądz, Unia Tarnów zainauguruje nowy sezon. Kapitan Jaskółek, Janusz Kołodziej, zdecydował się już jakie silniki zabierze ze sobą na pierwszy mecz, spodziewa się jaki tor może zastać jego drużyna w Grudziądzu oraz ocenia nową nawierzchnię tarnowskiego toru.
W miniony wtorek w Jaskółczym Gnieździe tarnowska drużyna odjechała sparing z Betard Spartą Wrocław. Podczas tego meczu Janusz Kołodziej, jak to zwykle w meczach kontolnych bywa, testował różne silniki - Jechałem 2 biegi na nowym silniku GTR. Widać było różnicę w porównaniu z GM. Ogólnie cieszę się, że mogę sobie parę rzeczy poukładać, bo zamierzam też mocniej zająć się tym silnikiem i poustawiać go pod siebie. Wielkim plusem dla mnie jest to, że mam własną hamownię. Dziś jeździłem na dwóch zupełnie nowych silnikach, które nie widziały toru żużlowego, ani nawet ramy. Ale testowałem je na hamowni i już wiedziałem czy będzie dobrze czy nie i dokładnie to samo potwierdziło się na torze - mówi popularny "Koldi".
Na początku sezonu najważniejszym jest dobre "wjechanie się". Nie inaczej jest u kapitana Jaskółek - Cały czas jeszcze wjeżdżam się w sezon, bo wiadomo są pewne zmiany, nowe kevlary, nowe oszycia, zawsze się coś tam przy motocyklu zmieni. Czekam jeszcze na resztę części, tak żebym miał wszystko kompletne, a nie musiał przekładać, bo obecnie muszę jeszcze tak robić jeśli chcę uzyskać te ustawienia na których dobrze mi się jeździ - wyjaśnia Janusz Kołodziej.
Tarnowska drużyna na pierwszy mecz w lidze, jedzie do Grudziądza. Janusz Kołodziej już wie jaki sprzęt ze sobą, na to spotkanie, zabierze oraz czego można spodziewać się po grudziądzkim torze - Wiem, które silniki są najlepsze i najszybsze. Problem jest tylko taki, że w Grudziądzu jest bardzo twardo i tej mocy może być trochę za dużo. Wiem, że prognozy też nie są najlepsze więc dopiero na miejscu zobaczymy jak będzie. My robimy wszystko żeby było jak najlepiej - zapowiada kapitan Jaskółek.
W zimowej przerwie na tarnowskim torze dosypano nowej nawierzchni. Janusz Kołodziej bardzo tajemniczo wypowiada się o zmianach w nawierzchni - Nie chciałbym wiele zdradzać, sezon to wszystko pokaże. Teraz jeszcze nie jest tak bardzo ciepło i tą różnicę naprawdę widać. Natomiast nie wiadomo jak to będzie wyglądało w lecie. Może się okazać, że wtedy będzie identyczny jak był. Z drugiej strony ja się cieszę, że jest coś nowego, a nie 15 lat to samo. Trochę się obawialiśmy, bo na pierwszych treningach wyglądało to mniej ciekawie, natomiast z każdym ciepłym dniem wygląda to coraz lepiej - kończy wychowanek Jaskółek.
Źródło: unia.tarnow.pl

