Jakub Jamróg w sezonie 2017 będzie reprezentował Unię Tarnów. Dla 25-latka jest to powrót do macierzystego klubu po 4 sezonach spędzonych w barwach Orła Łódź. Popularny Ambrek ujawnia przebieg rozmów związanych z jego powrotem do Tarnowa. Mówi też o planach na nowy sezon.
W dniu podpisania kontraktu z Jaskółkami, prezes byłego klubu Jakuba Jamroga, Witold Skrzydlewski, bardzo negatywnie wypowiedział się o wychowanku Unii Tarnów. Sam zawodnik do tej wypowiedzi podchodzi z dystansem - Proponuję słów Pana Skrzydlewskiego nie brać dosadnie i wszyscy będziemy zdrowsi. Prezes Sady rozmawiał ze mną już dużo wcześniej, kiedy jeszcze była szansa na pozostanie Unii w Ekstralidze. Bardzo mi się to spodobało. Później okazało się, że drużyna wystartuje jednak w Nice PLŻ. Szybko usiedliśmy do kolejnych rozmów i dograliśmy szczegóły. Marzeniem każdego zawodnika są starty w macierzystym klubie, tak było i ze mną. Czasami przyjeżdżałem na mecze Unii i zawsze była we mnie taka myśl, że fajnie byłoby jeszcze wystartować z Jaskółką na plastronie, jechać dla moich kibiców tutaj. Oferta Unii jest faktycznie korzystniejsza pod względem finansowym, a do tego dochodzi możliwość pozyskania sponsorów indywidualnych, co w Łodzi było nierealne. Dodając do tego cel, jakim jest awans do Ekstraligi oraz profesjonalnie zarządzany klub – to sprawiło, że z przyjemnością podpisałem kontrakt. Nie mogę się już doczekać kiedy wyjadę na tor dla moich kibiców – mówi Jakub Jamróg.
Po rocznej przerwie, w roli menadżera Jaskółek, powraca Mirosław Cierniak. Zadowolenia z tego faktu nie kryje wychowanek tarnowskiego zespołu - Z Mirkiem znamy się bardzo dobrze. Współpracowaliśmy w przełomowym dla mnie sezonie 2012. Dużo mu zawdzięczam, nakierował mnie na odpowiednie tory i wiedziałem jak nimi podążać. Od 2013 roku jestem pozostawiony sam sobie, ale to też było dla mnie cenne, bo nauczyłem się samodzielności i wypracowałem swój styl oraz system działania. Super, że Mirek wrócił do klubu. Na pewno dużo pomoże młodym zawodnikom, a i my seniorzy też na pewno będziemy mogli liczyć na jego rady.
Sprzęt to dla żużlowców bardzo ważna sprawa. W nadchodzącym sezonie Jakub Jamróg powiększy swoją bazę sprzętową - Dzięki kontaktowi jaki podpisałem z Unią zakupię 2 nowe motocykle z 2 nowymi silnikami. W sumie będę miał 4 motocykle w tym 5 silników. Tak jak dotychczas będę opierał się w większości na usługach Jacka Rempały, z którym współpracuję z powodzeniem już 4 lata. Dodatkowo plusem jest to, że jestem w końcu w domu, więc Jacek też będzie na meczach i treningach, a to daje większe pole manewru. Dodatkowo mam jeden silnik u Jacka Filipa. Być może kupię jeszcze jeden silnik u zagranicznego tunera – powiedział 25-latek.
W ostatnich latach kontuzje nie oszczędzały Ambreka. Podpisanie kontraktu z Unią również pod tym względem jest korzystniejsze dla zawodnika - Nie były one aż tak poważne, bo średnio po 3 tygodniach wracałem do jazdy. Są więc w zupełności zaleczone i zostały po nich tylko blizny po operacjach. Dziękuję bardzo z tego miejsca Grzegorzowi Sobańskiemu z Reha Medica Tarnów który zawsze składa mnie po tych dzwonach. To nawiasem mówiąc kolejny plus powrotu do Tarnowa. Grzegorz współpracuje z klubem i jego rehabilitanci jak i on sam są obecni na meczach Unii i opiekują się nami w przypadku jakiś urazów.
Jak każdy zawodnik, przed nowym sezonem, również i Kuba ma swoje cele i plany - Chciałbym w końcu poważniej zawalczyć w IMP, jednak najbardziej skupiam się na lidze. Jak będę dobrze jechał w lidze, to indywidualnie też parę pucharów przywiozę do domu – oznajmia nowy nabytek Jaskółek.
W 2017 roku Jakub Jamróg planuje starty w 3 ligach. Cały czas jednak jest otwarty na nowe propozycje - Mam podpisane kontrakty w Dani i Czechach. Może coś jeszcze wpadnie w sezonie – zakończył 25-latek.
Źródło: inf.własna/unia.tarnow.pl

