Sensacyjny wynik w Tarnowie

tarnow logozielona goraDo sensacji doszło w sobotni wieczór w Tarnowie, gdzie miejscowa Unia podejmowała Falubaz Zielona Góra w ramach XIV kolejki ENEA Ekstraligi. Miejscowe Jaskółki, startujące w dość okrojonym składzie, zremisowały z wciąż aktualnym Drużynowym Mistrzem Polski 45:45.

Zbombardowana kontuzjami Grupa Azoty Unia Tarnów już przed spotkaniem skazywana była na pożarcie przez ekipę z Zielonej Góry. Startując bez liderów zespołu - Grega Hancocka i Martina Vaculika, z pięcioma juniorami w składzie, Jaskółki sprawiły nie lada niespodziankę remisując z wyżej notowanym rywalem z Grodu Bachusa.

Po zwycięstwie gości 4:2 w pierwszym biegu, zdawało się, iż zakładany scenariusz spełni się i Falubaz wywiezie z Tarnowa łatwe 2 punkty meczowe, a może nawet i bonus. Jednak już po pierwszej serii startów kibice przecierali oczy ze zdumienia, gdy na telebimie widniał wynik 15:9 dla gospodarzy. Kolejne dwie remisowe gonitwy umacniały tylko tarnowską Unię na prowadzeniu. W 7. biegu na podwójnym prowadzeniu linię mety minęli zawodnicy Falubazu, Kamil Adamczewski oraz Piotr Protasiewicz, zmniejszając tym samym prowadzenie gospodarzy do dwóch punktów.

Po przerwie technicznej kolejne dwa wyścigi zakończyły się remisem. Aż trzy podejścia do biegu 10. oglądali kibice zebrani na Zbylitowskiej w Tarnowie. W pierwszej jego odsłonie na wyjściu z pierwszego łuku upadek zanotował Damian Dąbrowski. Junior Grupy Azoty został wykluczony z powtórki wyścigu, którą to sędzia przerwał ze względu na nierówny start zawodników. Jak głosi popularne polskie przysłowie, do trzech razy sztuka i właśnie trzecie podejście do wyścigu 10. dało nam biegowe zwycięstwo Falubazu w stosunku 4:2 i remis w całym spotkaniu. Zielonogórską parę zdołał rozdzielić, fenomenalny tego dnia, Artem Łaguta, dla którego była to jedyna porażka tego dnia.

W biegu 11. swego pogromcę znalazł Janusz Kołodziej, a dokonał tego Szwed, Andreas Jonsson. Za plecami Koldiego zameldował się Sasza Loktaev i tym samym Falubaz wyszedł na prowadzenie w spotkaniu. Do kuriozalnej sytuacji doszło w 13. gonitwie dnia, kiedy to Ernest Koza wjechał w taśmę startową, jeszcze przed upływem dwóch minut, co zapoczątkowało spekulacje o celowości tego czynu, gdyż podwójna przegrana w tym biegu dawałaby tarnowianom możliwość zastosowania rezerwy taktycznej w biegach nominowanych. Tak też się stało i przed ostatnimi biegami Falubaz prowadził sześcioma punktami, 42:36.

Trener Marek Cieślak wykorzystał to i w pierwszym biegu nominowanym zastąpił nieopierzonych juniorów z Tarnowa, wystawiając w ich miejsce Artema Łagutę i Janusza Kołodzieja. Taką samą parę awizował do ostatniego, 15. wyścigu. Sztab szkoleniowy gości nie miał za dużego pola manewru. Nie najlepiej spisywali się zielonogórscy juniorzy, a poniżej oczekiwań jechał Alex Loktaev. W takiej sytuacji trener Rafał Dobrucki desygnował do walki pary Jonsson-Bech w czternastej gonitwie oraz Protasiewicz-Hampel w kolejnej. 

Do groźego upadku doszło w pierwszym z biegów nominowanych, kiedy to na prostej przeciwległej Janusz Kołodziej zderzył się ze startującym po raz pierwszy w tym sezonie w barwach Falubazu, Mikkelem Bech. Świeżo upieczony Mistrz Danii Juniorów nie zdołał opanować motoru i z całym impetem upadl na tor. Na szczęście młody zawodnik wstał o własnych siłach, jednak został wykluczony z powtórki wyścigu. Na szczęście zawodnik nie doznał żadnej kontuzji, jest jedynie boleśnie poobijany. Druga odsłona tego biegu zakończyła się podwójnym zwycięstwem gospodarzy, którzy zmniejszyli tym samym przewagę Falubazu do dwóch "oczek". W ostatni wyścig dnia żużlowcy minęli linię mety remisowo, jednak w trakcie wyścigu Piotr Protasiewicz uderzył w Janusza Kołodzieja, powodując niebezpieczną sytuację. Koldi zdołał opanować motocykl, a sędzia Marek Wojaczek zdecydował się na wykluczenie kapitana zielonogórzan, w związku z czym bieg ostatecznie zakończył się wynikiem 4:2 dla gospodarzy, dając tym samym w końcowym rezultacie remis 45:45. Chyba nawet najwięksi optymiści nie zakładali przed rozpoczęciem spotkania takiego wyniku.

Sobotni mecz okazał się niespodziewanie emocjonujący, biorąc pod uwagę, w jakich składach startowały oba zespoły. Najlepszym zawodnikiem spotkania okazał się Artem Łaguta, który zapisał na swoim koncie aż 17 punktów. Jedno "oczko" urwał Rosjaninowi w biegu 10. Piotr Protasiewicz (8+1pkt). W drużynie zielonogórskiej najlepiej punktował, zdobywca 11 punktów, Jarosław Hampel.

Grupa Azoty Unia Tarnów udowodniła, iż w tym sezonie będzie niezwykle trudnym przeciwnikiem w fazie play-off. Jaskółki wciąż zmagają się z kontuzjami, jednak prognozy na powrót czołowych zawodników drużyny są bardzo optymistyczne. Przeciwnie sytuacja wygląda w ekipie zielonogórskiej. Sobotni mecz miał być łatwą przeprawą dla zawodników Rafała Dobruckiego, jednak informacje o kryzysie w szeregach Falubazu zdają się potwierdzać. Kibice klubu z Zielonej Góry, który w play-offach zmierzy się z odwiecznym rywalem, Stalą Gorzów, liczą na szybki powrót swoich ulubieńców do dyspozycji z początku sezonu, gdyż szanse na medale DMP wydają się znacząco oddalać.

Falubaz Zielona Góra - 45
1. Jarosław Hampel - 11 (3,2,2,2,2)
2. Aleksandr Loktaev - 4+2 (1,1*,1*,1)
3. Andreas Jonsson - 8 (2,2,0,3,1)
4. Mikkel Bech - 7+3 (1*,1*,3,2*,w)
5. Piotr Protasiewicz - 8+1 (d,2*,3,3,w)
6. Kamil Adamczewski - 4 (d,3,1)
7. Alex Zgardziński - 3 (1,1,1)

Grupa Azoty Unia Tarnów - 45
9. Patryk Rolnicki - NS (-,-,-,-)
10. Mateusz Borowicz - 2+1 (0,1,1*,0,-)
11. Artem Łaguta - 17 (3,3,2,3,3,3)
12. Damian Dąbrowski - 1 (0,0,w,1,-)
13. Janusz Kołodziej - 14+1 (3,3,3,2,2*,1)
14. Kacper Gomólski - 7 (2,3,0,2,t)
15. Ernest Koza - 4+1 (2*,2*,0,0,t)

Bieg po biegu:
1. Hampel, Gomólski, Loktaev, Borowicz 2:4
2. Gomólski, Koza, Zgardziński, Adamczewski (d) 5:1 (7:5)
3. Laguta, Jonsson, Bech, Dąbrowski 3:3 (10:8)
4. Kołodziej, Koza, Zgardziński, Protasiewicz (d) 5:1 (15:9)
5. Laguta, Hampel, Loktaev, Dąbrowski 3:3 (18:12)
6. Kołodziej, Jonsson, Bech, Gomólski 3:3 (21:15)
7. Adamczewski, Protasiewicz, Borowicz, Koza 1:5 (22:20)
8. Kołodziej, Hampel, Loktaev, Koza 3:3 (25:23)
9. Bech, Gomólski, Borowicz, Jonsson 3:3 (28:26)
10. Protasiewicz, Laguta, Zgardziński, Dąbrowski (w/u) 2:4 (30:30)
11. Jonsson, Kołodziej, Loktaev, Borowicz 2:4 (32:34)
12. Laguta, Hampel, Adamczewski, Gomólski (t) 3:3 (35:37)
13. Protasiewicz, Bech, Dąbrowski, Koza (t) 1:5 (36:42)
14. Laguta, Kołodziej, Jonsson, Bech (w/u) 5:1 (41:43)
15. Laguta, Hampel, Kołodziej, Protasiewicz (w) 4:2 (45:45)

źródło: informacja własna

 

Klaudyna Skrzypczak

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!