W Tarnowie coraz częściej mówi się o modernizacji Jaskółczego Gniazda. Pierwsze prace remontowe miałby ruszyć na początku przyszłego roku. Oznaczałoby to, że żużlowcy Unii przez rok lub dwa musieliby startować gościnnie na innym obiekcie. Władze tarnowskiego klubu przeprowadziły już wstępne rozmowy z przedstawicielami klubu z Lublina, aby w sytuacji zamknięcia Jaskółczego Gniazda, móc jeździć na torze KM Cross.
Zanim jednak ruszy modernizacja tarnowskiego obiektu, władze miasta muszą zgromadzić środki na ten cel. Według wstępnych prognoz całkowity koszt remontu ma wynosić 60 mln złotych. Jeden z tarnowskich radnych ma pomysł, skąd pozyskać część tych funduszy - Pieniądze, które otrzymał Tarnów od firm budowlanych za zmowę przetargową przy budowie łącznika autostrady, zmniejszyły zadłużenie miasta. Temat budowy nowego stadionu wałkowany jest od bardzo dawna. Uważam, że 32 mln zł można byłoby przeznaczyć na budowę obiektu i w końcu na poważnie podejść do tematu - mówi Zbigniew Kajpus.
- Jednym z głównych argumentów przeciwników budowy stadionu jest koszt jego utrzymania. Często podawany jest przykład toruńskiej Motoareny: miasto co roku dokłada do jej utrzymania około miliona złotych - dodaje radny. Jednak i na to proponuje pewne rozwiązanie. - Nie możemy skupiać się tylko na przychodach z meczów. Stadion codziennie musi tętnić życiem – galerie handlowe, kluby fitness, obiekty gastronomiczne… Wówczas będziemy mieć pewność, że stadion będzie na siebie zarabiał i zamiast strat będzie przynosił miastu zyski.
Chwilowo Zbigniew Kajpus prowadzi akcję #MilonyNaStadiony, która ma przekonać władze Tarnowa do przekazania 32 mln złotych na budowę stadionu. Szczegóły akcji znajdują się na Facebook'u.
Źródło: temi.pl

