
Grupa Azoty Unia Tarnów w sezonie 2017 wygrała rozgrywki Nice 1.Ligi Żużlowej i po rocznej przerwie powraca do PGE Ekstraligi. Jaskółom w zakończonym już sezonie przyświecał tylko jeden cel – awans. Podopiecznym Pawła Barana udało się go zrealizować, ale jak to w życiu, a przede wszystkim w sporcie bywa nie było to wcale łatwe zadanie.
Po feralnym dla Biało-niebieskich sezonie 2016 z klubu odeszło dwóch liderów: Janusz Kołodziej i Leon Madsen. Obaj swoje decyzje tłumaczyli chęcią ściągania się z najlepszymi na najwyższym szczeblu rozgrywek. W zespole z Małopolski pozostał jednak Kenneth Bjerre i wokół niego zaczęto budowę składu, który będzie walczył o powrót do Ekstraligi. Zarządowi klubu szybko udało się dojść do porozumienia z Jakubem Jamrogiem i Arturem Mroczką. Kolejną szansę dostał również Mikkel Michelsen, a kadrę wzmocnił Peter Ljung. Jako rezerwowego, a jak się później okazało jednak podstawowego, zawodnika zakontraktowano Artura Czaję. Zespół, który wspierany był przez coraz lepszego Patryka Rolnickiego eksperci i kibice przedstawiali jako głównego faworyta do awansu.
Po pewnym zwycięstwie nad Polonią Bydgoszcz na inaugurację sezonu przyszła pierwsza sensacyjna porażka. W meczu II kolejki Nice 1.Ligi Żużlowej w wielkanocny poniedziałek Wanda Kraków okazała się lepsza od Jaskółek i zwyciężyła 46:44. Ta porażka na zespół Pawła Barana podziałała bardzo mobilizująco bowiem do końca sezonu tarnowianie przegrali tylko dwa spotkania. Oba z Wybrzeżem Gdańsk i oba na torze w stolicy Pomorza. A propos meczów z zespołem Mirosława Kowalika nie można zapomnieć o sytuacji, która miała miejsce podczas pierwszego z nich. Pewny dotychczas swojego miejsca w składzie Jaskółek Mikkel Michelsen po jednym z wyścigów miał ogromne pretensje do kolegi z pary Jakuba Jamroga. Po spotkaniu gorąca atmosfera przeniosła się do sieci. Na jednym z portali społecznościowych Duńczyk bardzo ostro wyraził się o sytuacji w tarnowskim zespole zarzucając brak atmosfery. Po tym „wybryku” Michelsen nie pojawił się już w meczowej kadrze Unii.
Zdecydowanie najrówniejsze i najciekawsze boje Grupa Azoty Unia Tarnów toczyła z Orłem Łódź. Łodzianie jako jedyni potrafili dotrzymać tempa Jaskółkom na ich domowym torze. Jednak spotkaniem, które dostarczyło kibicom najwięcej emocji był finałowy pojedynek rewanżowy ze Zdunek Wybrzeżem Gdańsk. Gdańszczanie po pierwszym meczu mieli 8 punktów zaliczki i przez dłuższy czas spotkania rewanżowego utrzymywali przewagę. Końcówka należała jednak do zawodników z Małopolski i to Unia awansowała do PGE Ekstraligi.
W przeciągu całego sezonu tarnowianie dysponowali bardzo wyrównanym składem. Według średnich meczowych najsłabszy senior, Peter Ljung, zdobywał w meczu regularnie 7,9 pkt. Liderem zespołu był Kenneth Bjerre – 10,3 pkt/mecz. Mikkel Michelsen i Artur Mroczka uzyskali średnią 8,7 pkt/mecz, Jakub Jamróg – 8,1 pkt/mecz i Artur Czaja – 8,0 pkt/mecz. Zakończony sezon był też przełomowym dla Patryka Rolnickiego. Wychowanek Unii był najlepszym juniorem Nice 1.Ligi Żużlowej zdobywając średnio 5 pkt w meczu.
W sezonie 2018 Grupa Azoty Unia Tarnów startować będzie w PGE Ekstralidze. W okienku transferowym tarnowianie zakontraktowali: Nickiego Pedersena, Petera Kildemanda, Kennetha Bjerre, Jakuba Jamroga, Artura Mroczkę, Viktora Kułakowa oraz juniorów: Patryka Rolnickiego, Kacpra Koniecznego i Krystiana Stefanowa. Choć przez wielu tarnowska drużyna wskazywana jest jako główny kandydat do spadku, to trzeba pamiętać, że wszystko zweryfikuje tor.

Źródło: inf.własna

