
Jak mantra powraca temat remontu Stadionu Miejskiego w Tarnowie. Kibice Jaskółek coraz częściej i głośniej pytają co z zapowiadanym ogłoszeniem przetargu. Prezydent Tarnowa Roman Ciepiela mówi, że magistrat spełnił wszystkie wymagane warunki. Teraz wszystko zależy od decyzji Unii Tarnów ŻSSA.
- Wszystko jest przygotowane. Może on być ogłoszony w każdej chwili – odpowiada na pytanie o przetarg prezydent Tarnowa. - Brakuje tylko dokumentu, który jest rezygnacją z dzierżawy stadionu przez spółkę żużlową. To jest konieczne do tego, aby można było wpuścić budowlańców. Wszystkie przeszkody ze strony miasta zostały usunięte. Jeszcze pod koniec grudnia udało się uzyskać wszystkie opinie czy to PZPN-u, PZMot-u czy Ekstraligi Żużlowej. To od zarządu spółki żużlowej zależy czy remont się rozpocznie i kiedy – dodaje Roman Ciepiela.
- Rozmawiamy z zarządem klubu na ten temat. Spółka wyraża, że złoży odpowiedni dokument. Czekamy więc na formalną decyzję – zaznacza prezydent.
W środowisku tarnowskim mówi się, że klub żużlowy chce, aby modernizacja stadionu przeprowadzana była etapami, bez potrzeby rocznej „emigracji” na inny obiekt - Takie rozwiązanie może być niebezpieczne dla kibiców, jak i samych sportowców. Projektanci ostrzegają, że będzie to dużo droższe. Oczywiście można remontować stadion, tak jak w Zielonej Górze, etapami przez wiele lat. Jednak pojawia się pytanie czy warto tak robić. Czy nie lepiej po roku powrócić na nowy, gotowy stadion. Uważam, że to drugie rozwiązanie byłoby lepsze – odpowiada prezydent.
Obecna umowa dzierżawy stadionu przez klub żużlowy obowiązuje do 2020 roku. Jeżeli tylko zarząd klubu złoży odpowiednie dokumenty nie będzie przeszkód, aby ogłosić przetarg - Środki w wysokości ok 42 milionów złotych zabezpieczone są w finansowej prognozie miasta. Jest więc podstawa do ogłoszenia przetargu – zakończył Roman Ciepiela.
Decyzja odnośnie ogłoszenia przetargu nie zapadnie przed 8 stycznia. Bowiem do tego dnia urlop ma prezes ŻSSA Łukasz Sady.

Źródło: inf.własna

