Tadeusz Zdunek: Decyzje podejmowane przez PZMot są przedziwne

gkz gdanskJak już wcześniej Państwa informowaliśmy kluby z Gdańska oraz Częstochowy nie otrzymały licencji na starty w sezonie 2015. Oba kluby zamierzają się jeszcze odwołać od tej decyzji, jednak ciężko jest określić, czy Polski Związek Motorowy zmieni jeszcze decyzję. Całą sytuację postanowił przybliżyć prezes Stowarzyszenia Wybrzeża Gdańsk, Tadeusz Zdunek.

 

Wielokrotnie spotykaliśmy się z prezesem Szymańskim, czy to w Bydgoszczy, czy też w Poznianiu, gdzie zapadały na nich decyzję, które mieliśmy wdrażać. Licencja warunkowa mówiła wyraźnie, że my musimy ustalić warunki porozumienia z PZMotem. Ostatnie spotkanie odbyło się w obecności prawnika Głównej Komisji Sportu Żużlowego oraz przewodniczącego, Piotra Szymańskiego. Także udział w tym spotkaniu brał Krzysztof Cegielski, który reprezentował stanowiska zawodników, którym zalegamy pieniądze. - prezes Stowarzyszenia Wybrzeża 

 

Początkowo klub z Gdańska zaproponował zawodnikom 30 % ich spłaty, jednak po dłuższych rozmowach z zawodnikami i działaczami Głównej Komisji Sportu Żużlowego skłonni byli dać 40 %, czyli około 700 tysięcy złotych na czterech tylko zawodników. - Na początku mieliśmy ustalenia, że musimy spłacić 30% plus młodzież w pełni spłacić dodatkowo jeszcze spłacić trenera i zaległości wobec Polskiego Związku Motorowego oraz unormować sprawy stadionu. My te wszystkie sprawy żeśmy załatwili. Były deklaracje, że mamy te pieniądze i jesteśmy skłonni zapłacić. 3 lutego zostaliśmy wezwani na spotkanie do Poznania, żeby ustalić ostateczne warunki. Tam została kwota podwyższona z 30 % na 40 %. Więc my wyraziliśmy na, to zgodę. Następnego dnia przesłaliśmy harmonogram spłat, harmonogram umów z zawodnikami i to miało zostać tylko zakwestionowane przez PZMot. Miałem pewność, że to jest wszystko uregulowane. Sam z własnej kieszeni chciałem dać 700 tysięcy złotych. - informuje Zdunek 

 

Prawdopodobnie dla działaczy z Gdańska nie ma już ratunku. Klub może się jeszcze od tej sprawy odwołać, jednak jest to jak igranie z ogniem. Jedynym rozwiązaniem jest porozumienie z zawodnikami, z którymi jak twierdzi Tadeusz Zdunek nikt nie kontaktował się po tym jak klub zaproponował 40 % i oni o całej sprawie nic nie wiedzą. - Oczywiście, od tego nie ma odwołania i dla mnie, to jest kolejna kuriozalna sprawa, że my nie możemy się od tej decyzji odwołać, która została podjęta po za nami. Dzisiaj rozmawiałem z zawodnikami (z Arturem Mroczką, Robertem Miśkowiakiem oraz trenerem Stanisławem Chomskim), którzy twierdzą, że oni nie otrzymali od PZMotu żadnej propozycji i nas, to kompletnie zaskoczyło. Zawodnicy twierdzą, że nikt z nimi nie rozmawiał. Twierdzą też, że, gdyby ta sytuacja została, im przedstawiona, to prawdopodobnie wyrazili, by zgodę na nasze warunki. Proponuję, im, aby od siebie wysłali oświadczenie do Polskiego Związku Motorowego, że takie warunki są w stanie zaakceptować. - kończy Tadeusz Zdunek, prezes Stowarzyszenia Wybrzeża Gdańsk 

 

źródło: radiogdansk.pl

Martyna Jaworska

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!