Najważniejsza jest wygrana - wypowiedzi po meczu w Gdańsku

gkz gdanskpilaRenault Zdunek Wybrzeże w sobotnie pokonało na własnym torze Polonię Piła 45:44 w ramach XVI kolejki Nice Polskiej Ligi. Gdańszczan do zwycięstwa poprowadził niezawodny już Magnus Zetterstroem. Zaś w ekipie gości świetnie pojechała trójka zawodników: Bjarne Pedersen, Michał Szczepaniak oraz Norbert Kościuch, którzy razem wywalczyli 39 punktów i bonus. Poniżej prezentujemy Państwu pomeczowe wypowiedzi trenerów oraz zawodników. 

 

 

Tomasz Żentkowski (menedżer Polonia Piła) - Nasi zawodnicy wyciągnęli wnioski z błędów, jakie popełnili w ustawieniach sprzętu na początku. Nadrobiliśmy straty rezerwami taktycznymi i końcówka nie była taka zła w naszym wykonaniu. W Gdańsku zawsze jechało nam się ciężko. Słabo pojechał Brady Kurtz i drugi mecz nie pojechał Vadim Tarasienko, któremu takiemu zawodnikowi nie przystoi tak słaba postawa. Myślę, że gdyby Brady Kurtz i Vadim Tarasienko dołożyli już nie wymagam od nich wiele, ale chociażby po dwa punkty to ten mecz mógłby się zakończyć innym wynikiem. Przegraliśmy no cóż. Gratuluję wygranej zespołowi z Gdańska. Następny mecz czeka nas ciężki mecz, bo jedziemy z Łodzią. Ale łatwo się nie poddamy. Cieszę się, że na właściwe tory wraca Bjarne Pedersen, który tak miał jeździć od początku sezonu. Wszystko sprzyjało dzisiaj nam.

Norbert Kościuch (Polonia Piła): Wybrzeże u siebie jest bardzo mocne i obawialiśmy się przed spotkaniem tego meczu i jak widać słusznie. Ja ze swojej zdobyczy punktowej jestem bardzo zadowolony. Mamy jeden punkt, który także jest ważny. Pozostaje mały niedosyt, bo te dwa punkty były w naszym zasięgu, ale cóż taki jest speedway. Postaramy się za tydzień coś urwać.

Grzegorz Dzikowski (trener Renault Zdunek Wybrzeże Gdańsk) - Zastanawia mnie ten 8, 9 i 10 bieg. Tę sytuację omawialiśmy na pomeczowej odprawie. To, że przegraliśmy te biegi spowodowało małą nerwowość w mojej drużynie. Wynosiliśmy się ciągle na dużą, a jak było widać to krawężnik był bardziej rozsądniejszym wyborem. Wynik korzystny dla nas po dużych nerwach. Na pewno cała drużyna pojechała na tyle na ile stać ją w tym momencie. Najważniejsze, że wygraliśmy te zawody i nic innego się nie liczy.

Oskar Fajfer (Renault Zdunek Wybrzeże Gdańsk) - Pierwsze trzy biegi jechał na tym silniku, który nigdy mnie nie zawodził. Natomiast to są już kolejne zawody, gdzie nie mogę dojść do ładu z nimi. W trzecim starcie zaliczył ten sam defekt to ostatni w meczu z Łodzią. Później zmieniłem motocykl i było już zdecydowanie lepiej. Mogłem skupić się na ściganiu, a nie na walce, żeby mnie nikt nie wyprzedził, gdyż byłem taki wolny, że mogłem się nogami odpychać.

Eduard Krcmar (Renault Zdunek Wybrzeże Gdańsk) - Cieszę się, że w końcu mogłem pojechać zawody w Gdańsku. Na całe szczęście po dużych nerwach wygraliśmy to. Ze swojego wyniku jestem nie do końca zadowolony. Szkoda defektu w trzecim starcie, bo mogłem tam powalczyć o wygraną. W najważniejszym momencie z Oskarem przywieźliśmy 5:1 i to najbardziej cieszy. Do następnego spotkania podejdę jeszcze bardziej zmobilizowany, aby moja zdobycz punktowa była jeszcze większa.

źródło:inf.własne

Martyna Jaworska

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!