
Dla wychowanka rzeszowskiej Stali będzie to już trzeci z rzędu sezon w barwach KSM Krosno. O ile w roku 2014 był jednym z liderów zespołu, o tyle w minionym sezonie nie notował najlepszych wyników, bo borykał się ze sporymi problemami sprzętowymi.
To będzie dla Ciebie kolejny sezon w Krośnie. Chyba dobrze się czujesz w drużynie „Wilków”.
- Chyba się już tam zadomowiłem (śmiech). Kibice są super, działacze też zawsze wywiązują się z tego, co obiecują, a wiadomo, że dzisiaj to różnie bywa w innych klubach. Dla zawodnika to naprawdę bardzo ważne.
Kontrakt podpisałeś dosyć późno. Rozważałeś też jakieś inne opcje?
- Sprawami kontraktu zajmował się mój przyjaciel Marcin Zieliński z firmy Gipsman, który jest moim menadżerem i sponsorem. Mieliśmy poza Krosnem 2 inne propozycje, ale wybraliśmy KSM.
Jak oceniasz decyzję o połączeniu I i II ligi?
- Uważam, że bardzo dobrze, iż połączyli ligi. Więcej spotkań, regularna jazda – to same pozytywy. Nie będzie tak jak w tamtym roku gdy się nie jeździło 3 - 4 tygodnie. Wiadomo, że jak się nie jeździ tak długi czas, to bardzo trudno rywalizować z tymi zawodnikami, którzy jeżdżą po kilka razy w tygodniu.
Czy w związku z tym, że będziesz jeździł częściej przygotowujesz się jakoś inaczej do sezonu?
- Nie, jakoś szczególnie nie. Wiadomo, że zawsze trzeba być solidnie przygotowanym, żeby dobrze punktować. W przeszłości jeździłeś m. in. w lidze angielskiej.
Chciałbyś tam wrócić, by tej jazdy było jeszcze więcej?
- Prawdę mówiąc, na dzień dzisiejszy nie ciągnie mnie specjalnie do Anglii. Rzeczywiście liga angielska daje sporo jazdy, ale może za rok zdecyduję się na ten krok. W sezonie 2016 tego nie planuję.
źródło.info:nowiny24.pl

