
W niedzielnym spotkaniu dwunastej kolejki Nice Polskiej Ligi Żużlowej KSM Krosno wygrało na własnym torze z Renault Zdunek Wybrzeże Gdańsk 50:40. O to co mieli do powiedzenia zawodnicy po spotkaniu.
Marcin Rempała - Jestem bardzo zadowolony ze zwycięstwa drużyny jak i ze swojej postawy na torze. Trochę pozmienialiśmy ustawienia motocykli na ten mecz i to przyniosło efekty. W ostatnim czasie jakoś nie mogłem się zgrać z moim sprzętem, lecz najważniejsze, że już wiele poprawiłem. Dzisiaj wszystko wyszło dobrze, więc oby tak samo poszło za tydzień w meczu z Bydgoszczą. W biegu dziesiątym Magnus się trochę zdenerwował i poniosły go chyba emocje. Zachował się bardzo źle uderzając mnie w kask podczas zjazdu do parku maszyn, ale później wyjaśniliśmy sobie wszystko i przeprosił za swoje zachowanie. Jeśli chodzi o tor to nie uległ on większej zmianie po piątkowy treningu. Był podobny, co przyczyniło się do dobrego wyniku.
Tomasz Chrzanowski - Cieszy wygrana zespołu i to w tym momencie jest najważniejsze. Nie jestem do końca zadowolony ze swojej zdobyczy punktowej, ciężko mi się spasować na tym torze. Mam nadzieję, że po dzisiejszym meczu zostaną wyciągnięte wnioski. Z zewnętrznych pól miałem na początku problem, ale potem zmieniłem motocykle i przywiozłem te ważne punkty. Były to moje drugie zawody w tym sezonie na torze w Krośnie. Trzeba odpowiednio przygotować się do następnego spotkania.
Siergiej Łogaczow -W dzisiejszym spotkaniu jechało mi się dobrze, przyczynił się do tego odpowiednio przygotowany tor. Trochę ciężko było jechać z czwartego pola, było tam sucho i trudno było złapać przyczepność na starcie. Walki na torze nie brakowało, czasami zdarzyło się pomóc sobie łokciem (śmiech). Cieszymy się ze zwycięstwa drużyny i przygotowujemy się na kolejne.
Kamil Wieczorek - Nie jestem zadowolony do końca ze swojej postawy. W swoim pierwszym starcie udało mi się wygrać. Później dobrze wychodziłem ze startu, ale brakowało gdzieś tam szczęścia na dystansie. Zrobiliśmy małą korektę po tym wygranym biegu, ale nie było to konieczne. Potem znowu wróciłem do tych samych ustawień, ale tor się trochę zmienił i ustawienia uległy zmianie. Mam nadzieję, że następnym razem będzie już tylko lepiej.
Magnus Zetterstroem - To było bardzo trudne spotkanie dla mnie i mojej drużyny. Krosno było dzisiaj silniejszą drużyną niż my. Brakowało nam jednego zawodnika, który przywoziłby wygrane do mety. W biegu 5 i 6 zrobiliśmy zmianę zwykłą i taktyczną, ale nie przyniosło to dużego skutku. W biegu piątym miałem upadek, popełniłem mały błąd i to była moja wina. Dzisiejsze spotkanie było świetnym widowiskiem. Tor się trochę kurzył, ale po polaniu wodą fajnie się jeździło. W biegu 10 poniosły mnie trochę emocję, ale wszystko sobie wyjaśniliśmy z Marcinem.
Renat Gafurow - Niestety przegraliśmy. Walczyliśmy do końca. W jednym momencie myślałem, że znalazłem odpowiednie ustawienia na ten tor. Chyba od zbyt wysokiej temperatury silnik pogubił moc, w końcówce nie miałem dobrych startów, nie mogłem wyjść spod taśmy. Generalnie tor był do walki, ciężko było mijać rywali na dystansie, ale raz udało mi się wyprzedzić Tomasz Chrzanowskiego.
Dominik Kossakowski - Ze swojej postawy jestem zadowolony, popełniłem trochę błędów, ale nie były duże żebym mógł być na siebie zły. Wiadomo zawsze jest coś do poprawienia, cały czas człowiek uczy się na błędach. Mam nadzieję, że już nie będę popełniał takich błędów jak dzisiaj.
źródło: info.własna

