
KSM Krosno pokonało w niedzielnym meczu na własnym torze Stal-Met Kolejarz Opole 48:42 inkasując tym samym punkt bonusowy. "Wilki" dzięki temu zwycięstwu przybliżyli się do play-offów. Zupełnie odwrotnie sytuacja wygląda w Opolu, gdzie szanse na przedłużenie sezonu wydają się być już znikome.
Stanisław Kępowicz (trener KSM Krosno)
- Spodziewaliśmy się tak zaciętego spotkania. Niemniej jednak ten zwycięski skład z meczu w Rawiczu potwierdził, że jest na tyle odporny w trudnych momentach, że stanowimy dobrą drużynę. Zmiana ustawienia par można powiedzieć, że była dobrą decyzją. Mimo wszystko mecz rozstrzygnął się dopiero w biegach nominowanych, więc tutaj układ par i tak nie miał już znaczenia. Mariusz Fierlej zdecydował się w czternastym biegu i chwała mu za to, bo spełnił nasze założenia.
Mariusz Puszakowski (KSM Krosno)
- Na samym początku trzeba podziękować naszym kibicom, bo przy takim dopingu się świetnie jeździ. Ja jestem w szoku jakich serdecznych ludzi spotkałem tutaj w Krośnie, cała ta otoczka jest fantastyczna. Zawsze chcę pojechać jak najlepiej, lecz czasami to nie wychodzi. Ważne jest także to, że kibice, nawet laicy dostrzegają to, że staram się pomagać jak tylko mogę. Jeśli chodzi o sam mecz to robiliśmy co w naszej mocy, mecz wygrany, trzy punkty zostają w Krośnie i to jest najważniejszą kwestią. Wiadomo, że mogłem gdzieś w tych swoich biegach bardziej powalczyć, lecz Ilja Czałow wygrywał biegi, ja dowoziłem jedynki i nasze biegi kończyły się 4:2, czyli wszystko do przodu.
Ilja Czałow (KSM Krosno)
- Walczyliśmy o pełną pulę, czyli o trzy punkty i osiągnęliśmy ten cel. Jedziemy dalej wygrywać kolejne spotkania. Dziękuję wszystkim kibicom za wspaniały doping oraz kolegom z drużyny. W dwóch pierwszych biegach nie udało mi się wygrać startu ale na trasie było bardzo dobrze. W kolejnych wyścigach przywiozłem dwie dwójeczki i już tor się diametralnie zmienił. Na ostatni bieg już się dopasowałem idealnie, poszedłem w najlepszą stronę z przełożeniami. Wygrałem start, zostawiłem miejsce dla Davida Bellego i przyjechaliśmy na 5:1.
Wojciech Lisiecki (KSM Krosno)
- Niestety kolejny mecz, którego nie można zaliczyć do udanych pod względem indywidualnym. Już sam nie wiem co robić, co myśleć. Może jeszcze mam za mało tej jazdy ale i kwestia dopasowania tego sprzętu. Kibice na pewno liczą na lepsze rezultaty z mojej strony, ja sam od siebie też więcej wymagam, lecz niestety coś nie idzie to w parze. Muszę poszukać jeszcze gdzieś tej jazdy i treningów. Być może brakuje mi jeszcze jakiejś osoby, która by coś podpowiedziała.
Piotr Żyto (trener Stal-Met Kolejarz Opole)
- Spotkanie na pewno fajne bo wyrównane i trzymało w napięciu. Trochę pecha miał Jarek Krzywosz jak jechał w biegu na 4:2 i zanotował defekt. Gospodarze wystrzegli się w tym meczu defektów i tak to wyszło. Bardzo fajne spotkanie i zwyciężyła w nim drużyna o łut szczęścia lepsza.
Denis Gizatullin (Stal-Met Kolejarz Opole)
- Robiliśmy wszystko aby wygrać, lecz niestety czegoś zabrakło w naszym zespole. Jeszcze nam zostało kilka meczów, szansa na play-offy teoretycznie jest ale coraz mniejsza. W ostatnim biegu dnia przegrałem start, więc spróbowałem pojechać inaczej i sprawdzić inne ścieżki na tym torze – znalazłem te korzystne, lecz odrobinę zabrakło. Ilja Czałow chciał mnie mocno przycisnąć do płotu bo nie chciał chyba trzeci raz z rzędu ze mną przegrać (śmiech), a ja troszkę odpuściłem i przyhamowałem, żeby nie ryzykować.
Michał Łopaczewski (Stal-Met Kolejarz Opole)
- Początek spotkania był bardzo udany w moim wykonaniu, później się troszkę pogubiliśmy z przełożeniami. W jednym biegu zanotowałem delikatny uślizg i motocykl się troszkę skrzywił i była już nerwówka. Przyznam szczerze, że ta nowa nawierzchnia w połowie zawodów się strasznie zmieniła i ciężko było dobrać odpowiednie przełożenia. Myślę, że bardziej to były błędy w parkingu niż na torze. Bardzo chcieliśmy wygrać ten mecz bo było to bardzo ważne dla nas w kwestii dalszej walki o awans do rundy play-off, a co za tym idzie kolejne mecze, więcej jazdy i niewiele brakło bo do trzynastego biegu był remis. Niestety to jest speedway i jedynie mogę przeprosić osoby, które mi pomagają i działaczy opolskiego klubu za słabszy występ. Mam nadzieję, że w kolejnym meczu będzie lepiej.

źródło: inf.własna

