Podsumowanie sezonu 2017 w wykonaniu KSM Krosno

krosnoKSM Krosno sezon 2017 zakończył na piątym miejscu w ligowej tabeli Polskiej 2.Ligi Żużlowej. Podkarpackie „Wilki” było o krok od wywalczenia awansu do rundy play-off, lecz niestety w decydującym spotkaniu z TŻ Ostrovią Ostrów na własnym torze doznali porażki, która wyeliminowała ich z dalszej rywalizacji.



Krośnianie do inauguracji w Ostrowie Wielkopolskim przystąpili nie odjeżdżając choćby jednego treningu punktowanego. Początek tego spotkania należał do gospodarzy, w drugiej serii jednak to krośnianie, niespodziewanie, nadawali ton rywalizacji. Niespodziewanie „Wilki” długo stawiały opór faworyzowanym rywalom. Jeszcze po dziesięciu biegach przewaga gospodarzy wynosiła zaledwie dwa punkty. W czwartej serii ostrowianie nieco odskoczyli i przed wyścigami nominowanymi byli już praktycznie pewni końcowego zwycięstwa. Spotkanie ostatecznie zakończyło się porażką KSM Krosno 50:40. Najskuteczniejszym zawodnikiem krośnieńskiej drużyny w tym spotkaniu był startujący na zasadzie gościa Damian Dróżdż.

30 kwietnia odbyły się pierwsze zawody w Krośnie na które kibice wyczekiwali z niecierpliwością z dwóch powodów: pierwszym była tęsknota za speedway`em po długiej zimowej przerwie, a drugim był to debiut nowej nawierzchni na torze przy ul. Legionów. Spotkanie z ekipą Speed Car Motoru Lublin było bardzo emocjonujące i niezwykle wyrównane, lecz ostatecznie górą byli goście, którzy na swoim koncie zgromadzili 46 punktów. Najlepiej punktujących zawodników KSM Krosno w tym spotkaniu było aż trzech – Ilja Czałow, Mariusz Puszakowski oraz David Bellego, wszyscy zdobyli po dziewięć punktów.

Po dwóch porażkach z rzędu krośnieńskie „Wilki” udały się na wyjazdowe spotkanie z Naturalną Medycyną PSŻ Poznań. Warto przypomnieć, iż mecz pierwotnie miał odbyć się 22 kwietnia, lecz wówczas na przeszkodzie stanęły warunki atmosferyczne. Niestety krośnianie doznali kolejnej porażki i po trzech kolejkach byli bez zwycięstwa w ligowej tabeli. Podczas meczu w Poznaniu „Wilkom” udało się wygrać tylko jeden bieg i była to ostatnia gonitwa dnia, gdzie para Dróżdż-Bellego pokonała poznański duet Borowicz-Jakobsen. Po stronie krośnieńskiego zespołu najlepiej punktował ponownie gościnnie startujący Damian Dróżdż.

Kibice krośnieńskiego zespołu na pierwsze zwycięstwo czekać musieli aż do meczu, który rozegrano 7 maja na torze w Opolu. Spotkanie od samego początku było bardzo emocjonujące i wyrównane. Pomimo kilku punktowej przewagi „Wilków” na którą pracowali przez praktycznie całe zawody ekipa z Opola w końcówce zaczęła odrabiać straty doprowadzając do remisu. Decydujący bieg 15, który ostatecznie ukończyło tylko dwóch zawodników wygrał reprezentant KSM Krosno David Bellego dając swojej drużynie pierwsze ligowe punkty.

W dobrych nastrojach po ostatnim zwycięstwie w Opolu krośnianie spotkali się na własnym torze w zaległym meczu z jednym z faworytów Polskiej 2.Ligi Żużlowej - GTM Startem Gniezno. Przed rozpoczęciem tego meczu praktycznie nikt nie stawiał na to, że gospodarze mogą postawić opór gnieźnieńskim „Orłom”. Ku zaskoczeniu już po pierwszej serii gospodarze prowadzili 13:11. Niestety dalsza część spotkania przebiegała już bardziej pod dyktando gości, którzy odrobili straty i z przewagą czterech punktów podeszli do ostatniego wyścigu dni. Tutaj po raz drugi doszło do sporego zaskoczenia i para Dróżdż-Bellego przywożąc podwójne zwycięstwo doprowadziła do remisu wyrywając Gnieźnianom jeden punkt meczowy.

Na pierwsze zwycięstwo na własnym torze kibice KSM Krosno musieli czekać aż do 21 maja, kiedy to na Podkarpacie przyjechał Kolejarz Rawicz – drużyna zamykająca tabelę Polskiej 2.Ligi Żużlowej. Całe spotkanie przebiegało pod dyktando gospodarzy, którzy pokonali outsaidera rozgrywek 56:34. Liderem „Wilków” ponowie był Dawid Bellego. Bardzo dobre spotkanie odjechał również Ilja Czałow oraz Mariusz Puszakowski.

10 czerwca KSM Krosno udał się do Rawicz na pierwszy mecz rewanżowy, który zgodnie z oczekiwaniami zakończył się wygraną, dzięki czemu „Wilki” zainkasowały trzy punkty do ligowej tabeli. W szeregach krośnieńskiego zespołu prym już standardowo wiódł David Bellego, który na swoim koncie zgromadził dwanaście punktów. Równie dobry występ zanotował Mariusz Fierlej, który zdobył jedenaście oczek.

Tydzień później do Krosna na rewanż przyjechała ekipa Stal-Met Kolejarza Opole. Przypomnijmy, iż w pierwszym meczu krośnianie wygrali tylko jednym punktem, więc rywalizacja o punkt bonusowy zapowiadała się niezwykle emocjonująca. Spora część kibiców KSM-u miała pretensje do trenera Stanisława Kępowicza, którynie powołał na ten mecz Damiana Dróżdża. Gościnnie jeżdżący w krośnieńskim zespole żużlowiec Betard Sparty nie mógł się pojawić na treningu, a szkoleniowiec w związku z tym postawił na zawodników, którzy na niego przyjechali. Ostatecznie „Wilki” odniosły zwycięstwo 48:42 i zainkasowali po raz drugi pełną pule punktową.

Miejsce w szeregu krośnieńskiej drużynie pokazała drużyna Speed Car Motoru Lublin, która na własnym torze pewnie pokonała ekipę z Podkarpacia 52:38. W zespole kierowanym przez Stanisława Kępowicza tylko jeden zawodnik zakończył spotkanie z dwucyfrowym dorobkiem punktowym i był to oczywiście David Bellego.

Po przegranym spotkaniu na własnym torze z Naturalną Medycyną PSŻ Poznań krośnianie nie mogli mieć pretensji tylko do Mariusza Fierleja i Davida Bellego. Ten drugi oprócz wielu punktów, ustanowił też nowy rekord toru. Totlanie zawiódł natomiast Ilja Czałow, który był wolny, stracił na dystansie kilka punktów i to głównie przez jego postawę KSM-owi nie udało się wygrać. Po raz kolejny słabo pojechał Wojciech Lisiecki, a trener Stanisław Kępowicz po raz kolejny nie skorzystał z możliwości zaproszenia na mecz Damiana Dróżdża, mimo iż miał taką możliwość. Ta decyzja może kosztować zespół brak awansu do play-offów. Choć KSM jeszcze przed meczem był głównym faworytem do zajęcia ostatniego miejsca w pierwszej czwórce, to po meczu ze „Skorpionami” wszystko się zmieniło.

Krośnieńskie „Wilki” zderzyły się z murem podczas meczu w Gnieźnie. Miejscowy GTM Start rozgromił rywala z Podkarpacia 68:22. Warto przypomnieć, że do tego spotkania KSM Krosno przystąpił już bez trenera Stanisława Kępowicza, który po przegranym meczu z PSŻ Poznań złożył rezygnację z pełnionej funkcji. Wracając do samego meczu to ciężko wskazać choćby jednego zawodnika, który postawił opór gospodarzom. Najlepiej punktującym zawodnikiem był Ilja Czałow, który zdobył osiem punktów z bonusem. Spotkanie fatalnie zakończyło się dla Mariusza Puszakowskiego, który już w pierwszym swoim biegu podczas próby ataku na Patryka Fajfera zanotował groźnie wyglądający upadek. Wstał o własnych siłach i zmierzał do parku maszyn. Ostatecznie jednak trafił do karetki, z której wyszedł z temblakiem na ręce.

Nadszedł czas na ostatni mecz rundy zasadniczej przed którym nikt w Krośnie nie wierzył, że KSM może znaleźć się w fazie play-off 2. Ligi Żużlowej. Niespodziankę i przysługę Wilkom sprawił jednak Kolejarz Rawicz, który zatrzymał Naturalną Medycynę PSŻ Poznań. Takie rozstrzygnięcie oznaczało, że przed ostatnim meczem w Krośnie, wszystko było tylko i wyłącznie w rękach miejscowych. KSM musiał wygrać z TŻ Ostrovią Ostrów, jeśli chciał znaleźć się w najlepszej czwórce ligi. Spotkanie od samego początku nie układało się jednak po myśli gospodarzy. Po pierwszej serii startów „Wilki” przegrywały już czterema punktami. Całkowite załamanie w szeregach KSM nastąpiło po siódmym wyścigu dnia. Motocykla nie opanował Mariusz Fierlej, który zahaczając o tylne koło Wojciecha Lisieckiego z impetem wleciał pod dmuchaną bandę. Po przetransportowaniu „Filona” do krośnieńskiego szpitala okazało się, że zawodnik doznał poważnego uszkodzenia miednicy i złamania kości udowej.

Ostatecznie KSM Krosno sezon 2017 zakończył na piątym miejscu w tabeli Polskiej 2.Ligi Żużlowej.

IMG 0954

źródło: inf.własna

Katarzyna Biskup

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!