Cel zrealizowany z nawiązką

lodzTegoroczny sezon w wykonaniu Orła Łódź bez wątpienia zaliczyć można do udanych. Łodzianie okazali się „czarnym koniem” rozgrywek zajmując drugą pozycję w Nice PLŻ.

Włodarze Orła przed sezonem dokonali kilku istotnych wzmocnień. Do Łodzi zawitał pragnący odbudować formę Szwed Antonio Lindbaeck oraz liderzy zdegradowanego do drugiej ligi Kolejarza Rawicz Jason Doyle i Mariusz Puszakowski. Transfer tego pierwszego okazał się strzałem w dziesiątkę. Australijczyk był bezapelacyjnie najlepszym zawodnikiem Nice PLŻ, co potwierdził awansując do cyklu Grand Prix na sezon 2015. Również w trakcie rozgrywek łódzki Orzeł dokonał kluczowych wzmocnień swojego składu. Pozycję juniorską zasilili wypożyczeni Edward Mazur (Unia Tarnów) oraz Paweł Wolender (Unibax Toruń). Najpoważniejsze wzmocnienie miało jednak miejsce na pozycji seniorskiej. Mowa o Drużynowym Mistrzu Świata Madsie Korneliussenie, który zasilił skład łodzian w trakcie sezonu, a dzięki swojej postawie na torze był drugim najlepiej punktującym zawodnikiem Orła w minionych rozgrywkach.

Początek rundy zasadniczej nie rozpoczął się po myśli Łodzian, którzy ulegli na wyjeździe PGE Marmie Rzeszów 55:35. Los chciał jednak, że te dwie drużyny spotkały się w finale rozgrywek Nice PLŻ. Wróćmy jednak do sezonu zasadniczego. Drużyna Orła nie radziła sobie w spotkaniach wyjazdowych, a pierwsze i jedyne zwycięstwo w roli gościa łodzianie odnieśli dopiero trzeciego sierpnia w Lublinie, pokonując miejscowy KMŻ 56:34. Podopieczni trenera Lecha Kędziory nie uchronili się od wpadki i na swoim domowym torze, kiedy dość niespodziewanie przegrali z drużyną ROW Rybnik 43:47. Łączny bilans Orła Łódź w rundzie zasadniczej to siedem zwycięstw, jeden remis i sześć porażek, co dało wynik dziewiętnastu punktów i awans z trzeciej pozycji do fazy Play – Off. Tam na zawodników Orła czekał GKM Grudziądz. To właśnie w fazie finałowej łódzka drużyna sprawiła największą niespodziankę rozgrywek. Łodzianie po skromnej, sześciopunktowej wygranej, jechali do Grudziądza z nadzieją na powtórzenie wyniku z rundy zasadniczej (46:44 dla GKM), który dawałby im awans do finału rozgrywek Nice PLŻ. Spotkanie, które można określić mianem najlepszego meczu pierwszej ligi w tym sezonie owocowało w wiele emocji oraz dramatyzmu. Ostatecznie po ogromnym pechu gospodarzy w ostatnim, piętnastym wyścigu, to właśnie goście zapewnili sobie zwycięstwo w dwumeczu i prawo udziału w finale rozgrywek. W finałowym dwumeczu z PGE Marmą Rzeszów podopieczni Lecha Kędziorynie sprawili już niespodzianki, znacznie ulegając zespołowi z Podkarpacia.  Drugie miejsce w rozgrywkach pierwszej ligi uprawniało zespół z Łodzi do udziału w barażach przeciwko Włókniarzowi Częstochowa, a zważywszy na problemy częstochowian z budżetem, wiązało się to praktycznie z awansem do ENEA Ekstraligi na sezon 2015. Prezes Orła Witold Skrzydlewski uznał jednak, że jego klub nie jest gotowy na jazdę w elicie. Tym samym w kolejnym roku zespół ponownie wystartuje w rozgrywkach Nice PLŻ.

Orzeł Łódź w sezonie 2014 – statystycznie
(1) Jason Doyle 2,488
(7) Mads Korneliussen  2,097
(20) Jakub Jamróg 1,814
(26) Antonio Lindbaeck 1,714
(33) Mariusz Puszakowski  1,617
(42) Tomasz Chrzanowski 1,500
(46) Edward Mazur 1,245

Zawodnik na plus – Jason Doyle
Transfer Australijczyka okazał się dla Orła Łódź strzałem w dziesiątkę. Doyle był najskuteczniejszym zawodnikiem zespołu oraz całej pierwszej ligi. Wysoka forma „Kangura” wprowadziła go do przyszłorocznego cyklu Grand Prix oraz zaowocowała transferem do ekstraligowego KS Toruń.

Zawodnik na minus – Antonio Lindbaeck
Szwed miał być liderem Orła, a jazda w pierwszej lidze miała mu pomóc w odbudowaniu dawnej formy. Niestety Lindbaeck okazał się cieniem tego zawodnika, który wygrywał m.in. rundę cyklu Grand Prix na toruńskiej MotoArenie (2012 r.) i w drużynie z Łodzi pełnił jedynie rolę zawodnika drugiej linii.

Wsezonie 2015 w ekipie Orła Łódź doszło do kilku istotnych kadrowych zmian. Bez wątpienia najważniejszą z nich jest odejście Jasona Doyle’a. Australijczyk po fantastycznym sezonie podpisał kontrakt w KS Toruń i tym samym w przyszłym roku zadebiutuje w najlepszej żużlowej lidze świata. Z Łodzi odszedł także Antonio Lindbaeck, który wybrał ofertę pierwszoligowego Lokomotivu Daugavpils. Umowy z Orłem na kolejny sezon przedłużyli natomiast Mads Korneliussen, Mariusz Puszakowski, Jakub Jamróg oraz Edward Mazur, dla którego przyszły sezon będzie pierwszym w roli seniorów. Nowymi zawodnikami zostali natomiast Szwed Oliver Berntzon, Duńczyk Nicolai Klindt, Australijczyk Rory Schlein, Rosjanin Witalij Biełousow oraz Polacy Kamil Adamczewski, Sebastian Niedźwiedź i Mikołaj Trępała.

źródło: informacja własna + pzm.pl

Patryk Dąbrowski

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!