
W sezonie 2015 nową twarzą w zespole Orła Łódź będzie Kamil Adamczewski. Dla wychowanka leszczyńskiej Unii będzie to sezon szczególny - pierwszy w roli seniora.
Kamil Adamczewski po niezbyt udanym sezonie 2014 w barwach SPAR Falubazu Zielona Góra, zamierza odbudować formę na zapleczu Enea Ekstraligi. Zawodnik nie ukrywa faktu, że chce być jednym z liderów swojego nowego zespołu. - Stawiam sobie wysoko poprzeczkę i chce być czołowym zawodnikiem Orła. Miałem okazję wiele razy startować z Kubą (Jamrogiem - dop. red.) i zazwyczaj byłem w tych pojedynkach górą, a widząc jak fajnie prezentuje się w barwach łódzkiego zespołu, dlaczego nie mogę liczyć na to samo? Bardzo bym chciał zdobyć w sezonie powyżej 150 punktów. Dużo? Wcale nie. Zapowiada się ciekawa walka o miejsce w składzie na spotkania ligowe i na pewno chcę jeździć we wszystkich meczach. To będzie dla mnie bardzo ważny sezon i liczę na wsparcie łódzkich kibiców, którzy w kraju mają również niezwykle wyrobioną markę - powiedział Kamil Adamczewski.
Przeszkodą w osiąganiu zadowalających rezultatów nie powien być łódzki tor, który dla nowego nabytku Orła do ulubionych nie należy. - Do tej pory kilka razy miałem okazję jeździć na torze w Łodzi i szału nie było. Na pewno nie jest to mój ulubiony tor i na pewno jest niezwykle trudny. Ale co innego turnieje, a co innego trening i spokojne przygotowanie i spasowanie sprzętu - podkreślił Adamczewski.
Zawodnik zapewnia, że pod względem sprzętowym będzie perfekcyjnie przygotowany. Zadba o to m.in. Jacek Rempała. - Od pięciu lat jeżdżę na kontrakcie zawodowym i dlatego sprzętowo nie jest najgorzej. Nie mogłem liczyć na wsparcie klubu i podstawianie motocykli. Współpracuje na stałe z jednym mechanikiem, a silniki szykuje mi Jacek Rempała (robi również motory dla Jakuba Jamroga). Sam też potrafię rozebrać i złożyć silnik. Mam świadomość czego oczekuję od mechanika i zawsze staram się to wyegzekwować, tak żebym w razie wpadki miał pretensje tylko do siebie - zakończył zawodnik Orła Łódź.
źródło: orzel.lodz.pl

