
W poniedziałek po raz pierwszy w historii powołana została reprezentacja Polski w żużlu na długim torze. Wśród trójki zawodników wybranych przez Rafała Dobruckiego znalazł się Adam Skórnicki. Czy 44-latek przygotowując się do zawodów w long tracku planuje wspólne treningi z zawodnikami Orła, których jest trenerem?
Popularny Skóra po dłuższej przerwie powraca do rywalizacji. Tym razem jako reprezentant Polski w żużlu na długim torze. Cały czas piastować będzie też funkcję trenera łódzkiego Orła. Skórnicki na pytanie czy będzie organizował wspólne treningi ze swoimi podopiecznymi sarkastycznie odpowiedział – Nie chciałbym na chłopakach wywierać dodatkowej presji. - Dodał po chwili, że planuje skoncentrować się na treningach tylko na długich torach. – Okazjonalnie, raz do roku, biorę udział w treningach drużyny, ale nie ścigam się z nikim. Pokonuję kółka samodzielnie. Tak, żeby pokazać zawodnikom, że idzie przejechać cztery kółka bezbłędnie – uzupełnił 44-latek.
Start Adama Skórnickiego w barwach reprezentacji Polski, to niemała niespodzianka. Informacja ta zaskoczyła wielu kibiców. Sam Skórnicki przyznaje, że cały czas poszukuje nowych wyzwań. - Zawsze szukałem czegoś innego w żużlu. Pomimo, że tą tradycyjną odmianę najbardziej kocham, to próbowałem mini torów czy jazdy po asfalcie. One jednak człowieka nie rozwijają. Myślę, że jest to odpowiedni czas, żeby spróbować czegoś innego i jeszcze się czegoś nauczyć. To może być kolejne doświadczenie, które uda się wykorzystać w pracy trenerskiej. Moja przygoda zawodnicza nigdy nie zakończyła się definitywnie i cały czas mnie ciągnie do rywalizacji – oznajmił popularny „Skóra”.
Finał Drużynowych Mistrzostw Świata w żużlu na długim torze rozegrany zostanie 26. września w holenderskim Roden.
Źródło: inf.własna

