Przygotowania do sezonu wkraczają na ostatnią prostą przed sezonem. Kluby myślą już o treningach na torze. Drużyna Orła Łodź w tym celu zamierza jechać do węgierskiego Nagyhalasz.
To już pewne. Przed startem sezonu 2018 nasza drużyna będzie trenować na Węgrzech. Trener Janusz Ślączka dograł już wszystkie szczegóły wyjazdu.
Orzeł pojedzie do Nagyhalasz. Treningi na tym torze będą odbywać się od 16 do 18 marca. Na ten moment wiadomo, że weźmie w nich udział większość zawodników naszej drużyny. Obecni będą na nich z pewnością Polacy, Maksim Bogdanow i Aleksandr Łoktajew. W przypadku Australijczyków i Hansa Andersena temat jest otwarty. Ich sytuacja wygląda nieco inaczej, bo powinni stosunkowo wcześnie zacząć rywalizację w ligach zagranicznych. Jazdy nikomu zatem nie zabraknie. - Wybór Nagyhalasz na miejsce treningów nie jest przypadkowy. Atutem trenowania na Węgrzech jest pogoda - tłumaczy trener. - Zwykle bardzo szybko są tam dogodne warunki do przeprowadzania treningów. U nas w marcu czasami są z tym jeszcze duże problemy - dodaje Janusz Ślączka. Na razie trener zaplanował w Nagyhalasz tylko treningi. Sytuacja może się jednak z czasem zmienić. Nie jest wykluczone, że na Węgrzech nasza drużyna rozegra jeden z meczów sparingowych. Na ten moment pewne są trzy sprawdziany. 25 marca łodzianie pojadą do Torunia, gdzie zmierzą się z tamtejszym Get Well. Dwa dni później będą rywalizować w Opolu z Kolejarzem.
Trener zaplanował już także próbę generalną przed pierwszym meczem Orła w Lublinie. 5 kwietnia nasza drużyna odjedzie sparing z PSŻ-em Poznań. To jednak nie koniec. Cały czas trwają rozmowy z kolejnymi zespołami.
źródło: orzel.lodz.pl

