- Marcin Janicki
- Łódź

W Łodzi w ostatnich dniach nie działo się dobrze. W ciągu trzech dni kontuzji doznał trzech zawodnikow. Orzeł ma poważne kłopoty kadrowe, ale w takich chwilach najważniejsze jest zdrowie żużlowcow.
|
|
|
Orzeł 92-311 Łódź, ul. Dziewiarska 14, tel./fax (42) 672 30 20 |

W Łodzi w ostatnich dniach nie działo się dobrze. W ciągu trzech dni kontuzji doznał trzech zawodnikow. Orzeł ma poważne kłopoty kadrowe, ale w takich chwilach najważniejsze jest zdrowie żużlowcow.

Lokomotiv Daugavpils wygrał w Łodzi. Wynik 50:40 dla gości. Pech, bo chyba tylko tak można określić to co dzieje sie na stadionie Orła od kilku dni. Niekończąca się fala kontuzjii.
Orzeł Łódź przegrał na własnym obiekcie z Lokomotivem Da
ugavpils 40:50 w ramach 5 kolejki Nice Polskiej Ligi Żużlowej. Najlepszym zawodnikiem gospodarzy był Hans Andersen zdobywca 17 oczek. Ze strony gości najlepszy okazał się Antonio Linbaeck zdobywca 12 oczek i bonus.
Pechowo rozpoczął się mecz w Łodzi, gdzie miejscowy Orzeł podejmuje na własnym obiekcie Lokomotiv Daugavpils. Już w pierwszym biegu koszmarny upadek zaliczyli Kamil Adamczewski, który wpadł w swojego kolegę z pary Rorego Schleina. Australijczyk długo nie podnosił się z toru i stadion Orła Łódź opuścił na noszach. W drugim biegu po raz kolejny z nawierzchnią toru zapoznał się Sebastian Niedźwiedź, który nie był atakowany przez żadnego z rywali. Po oględzinach lekarzy okazało się, że cała trójka zawodników jest niezdolna do dalszej jazdy i podopieczni trenera Kędziory stoją przed bardzo trudnym zadaniem, jakim jest pokonanie w niedzielnym meczu drużynę z Łotwy.

Na treningu dzień przed potyczką z Lokomotivem Daugavpils pojawili się czołowi zawodnicy Orła. Drużyna musi się zmomibilizować. Prezes Widold Skrzydlewski zapowiedział bowiem, że jeśli łódzka drużyna 24 maja nie nawiąże równorzędnej walki z łotyszami obniży swoim zawodnikom stawki za punkt.

KŻ Orzeł Łódź 24 maja podejmie na własnym torze Lokomotv Daugavpils. Łotysze mają bardzo silną drużyne, jednak Orzeł na własnym torze łatwo skóry nie sprzedaje. Na czwartkowej konferencj (21 maja) prezes Orła Witold Skrzydlewski zapowiedział, że wstrząśnie łódzkim klubem po dotychczasowych porażkach.