Czarno-zielona rozpacz w Rybniku

1Nie tak to miało wyglądać. Najpierw Lublin, a teraz Zielona Góra wybiła zawodnikom z Rybnika awans z głowy. Ekstraligowy Szczepaniak to za mało, by skuteczenie przeciwstawić się Falubazowi. Rewanżowy mecz zakończył się remisem 45:45 i to Zielona Góra nadal będzie ścigać się w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Od początku spotkania świetnie spisywał się Michael Jepsen Jensen, który w pierwszej serii startów wygrał dwa wyścigi. W wyścigu czwartym świetnym atakiem wyprzedził gospodarzy jadących na 5:1, zapewniając swojej drużynie biegowy remis. Wcześniej w serca gospodarzy nadzieję wlała para Szczepaniak - Lebedev. Łotysz zwyciężył, a Szczepaniak z ostatniej pozycji przedarł się na drugą dzięki czemu gospodarze wyszli na dwupunktowe prowadzenie 10:8. Ta sama para w wyścigu piątym pokonała przyjezdnych 4:2, a Rybniczanie prowadzili już 17:13. W pierwszej odsłonie biegu szóstego na wejściu w pierwszy wiraż po kontakcie z Sebastianem Niedźwiedziem na tor upadł Przemysław Giera. Sędzia wykluczył z powtórki zawodnika gości, a w powtórce ataki Woryny skutecznie odparł Piotr Protasiewicz przez co kolejny wyścig zakończył się remisem. Mocny cios goście wyprowadzili w wyścigach 8 i 9. Najpierw Zengota i Protasiewicz pokonali podwójnie Worynę i Chmiela, a następnie para Karpov - Batchelor dała się ograć Thorssellowi i Protasiewiczowi 2:4. Odpowiedź gospodarzy była natychmiastowa. W biegu nr 10 ponownie para Szczepaniak - Lebedev zwyciężyła podwójnie i wtedy to znów Rybniczanie wyszli na dwupunktowe prowadzenie 31:29. Marzenia o awansie prysnęły w biegu 11 za sprawą podwójnego zwycięstwa pary Zengota - Protasiewicz, których dogonić w stanie nie był bezbarwny tego dnia Kacper Woryna. Wisienkę na torcie postanowił Sebastian Niedźwiedź, który o błysk sprzychy wyprzedził przed linią mety Lebedeva w wyścigu 12. Przed biegami nominowanymi gospodarze przegrywali 37:41, a wyścigu nr 14 wystawili do boju parę młodzieżowców. Chmiel i Giera dojechali do mety za Zengotą, a motocykl Niedźwiedzia zdefektował. W ostatnim wyścigu najlepsza para gospodarzy Szczepaniak - Lebedev ponownie wygrała 5:1 i dzięki temu Rybniczanie rzutem na taśmę zremisowali ostatni mecz sezonu. 

Ekstraligowi Szczepaniak oraz Lebedev, bez wsparcia kolegów nie byli w stanie we dwóch wywalczyć awansu. Fatalnie wypadł Troy Batchelor. Kapitan ROW-u Kacper Woryna także nie może zaliczyć barażowych spotkań do udanych.

rybnik2016ROW Rybnik: 45
9. Troy Batchelor (1*,2,0) 3+1
10. Andriej Karpow (2,1*,2,0) 5+1
11. Andrzej Lebiediew (3,1,3,2,3) 12
12. Mateusz Szczepaniak (2*,3,2*,3,2*) 12+3
13. Kacper Woryna (1*,2,1,1) 5+1
14. Przemysław Giera (0,1,0,1) 2
15. Robert Chmiel (2,2,0,2) 6
16. Jye Etheridge (0) 0

zielona gora 2016Falubaz Zielona Góra: 45
1. Patryk Dudek (Z/Z) () -
2. Grzegorz Zengota (0,2,2*,3,1,3) 11+1
3. Piotr Protasiewicz (1,3,3,3,2*,1) 13+1
4. Jacob Thorssell (0,0,1,1*) 2+1
5. Michael Jepsen Jensen (3,3,3,1,2,0) 12
6. Sebastian Niedźwiedź (3,W,0,3,D) 6
7. Mateusz Tonder (1,0,0) 1
8. Damian Pawliczak () -

Wyścigi:
1. M. J. Jensen, A. Karpow, T. Batchelor, G. Zengota 3:3 (3:3)
2. S. Niedźwiedź, R. Chmiel, M. Tonder, P. Giera 2:4 (5:7)
3. A. Lebiediew, Mt. Szczepaniak, P. Protasiewicz, J. Thorssell 5:1 (10:8)
4. M. J. Jensen, R. Chmiel, K. Woryna, M. Tonder 3:3 (13:11)
5. Mt. Szczepaniak, G. Zengota, A. Lebiediew, J. Thorssell 4:2 (17:13)
6. P. Protasiewicz, K. Woryna, P. Giera, S. Niedźwiedź 3:3 (20:16)
7. M. J. Jensen, T. Batchelor, A. Karpow, S. Niedźwiedź 3:3 (23:19)
8. P. Protasiewicz, G. Zengota, K. Woryna, R. Chmiel 1:5 (24:24)
9. P. Protasiewicz, A. Karpow, J. Thorssell, T. Batchelor 2:4 (26:28)
10. A. Lebiediew, Mt. Szczepaniak, M. J. Jensen, M. Tonder 5:1 (31:29)
11. G. Zengota, P. Protasiewicz, K. Woryna, A. Karpow 1:5 (32:34)
12. S. Niedźwiedź, A. Lebiediew, G. Zengota, P. Giera 2:4 (34:38)
13. Mt. Szczepaniak, M. J. Jensen, J. Thorssell, J. Etheridge 3:3 (37:41)
14. G. Zengota, R. Chmiel, P. Giera, S. Niedźwiedź 3:3 (40:44)
15. A. Lebiediew, Mt. Szczepaniak, P. Protasiewicz, M. J. Jensen 5:1 (45:45)

 

Tomasz Chruśnik

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!