PGG ROW Rybnik po dwóch latach przerwy wraca do Ekstraligi! Kacper Woryna i spółka osiągnęli cel pokonując Ostrovię Ostrów na własnym torze 49:41 (93:87). Podopieczni Mariusza Staszewskiego zmierzą się w barażach z drużyną Stali Gorzów.
15.09.2019 (Niedziela) - Rybnik ul. Gliwicka 72, godz. 12.00:

źródło: KS ROW RYBNIK/facebook
Święto żużla w Rybniku! - Tak wyglądała kolejka do wejścia na stadion na pół godziny przed otwarciem bram. Kolejka do wejścia - nie po bilety, bo przecież biletów zabrakło już 3 dni przed meczem.
Po otworzeniu bram stadion momentalnie się zapełnił po brzegi i nadkomplet kibiców niecierpliwe oczekiwał pierwszego wyścigu dnia. Anturaż, przy którym przyszło się mierzyć zawodnikom obu drużyn był wręcz wymarzony. Słoneczna, ale nieupalna pogoda plus pełen stadion kibiców i tor umożliwiający walkę na całej szerokości - czego chcieć więcej? Miało być święto i było. Zarówno na torze jak i na trybunach.
Na próbę toru ze strony gości wyjechali Tomasz Gapiński oraz Grzegorz Walasek, a gospodarzy reprezentowali Kacper Woryna i Daniel Bewley.
Po odśpiewaniu Mazurka Dąbrowskiego i uroczystej prezentacji przyszedł czas na danie główne. Pod taśmą pierwszego wyścigu stanęli Batchelor i Bewley (ROW) oraz Klindt i Loktajev (Ostrovia). Bieg otwarcia padł łupem rudowłosego zawodnika ROW-u, który zostawił w pokonanym polu szybkiego Nicolai'a Klindta, a Troy Batchelor dowiózł do mety za plecami Alexandra Loktajeva, dzięki czemu to gospodarze wygrali 4:2. W biegu juniorskim pewne zwycięstwo odniósł Marcin Kościelski, a zanim do mety dojechali Tudzież, Chmiel i Nowacki (3:3). Pierwszy mocny cios ROW wyprowadził w biegu trzecim kiedy to para Łogaczew-Szczepaniak pokonała 5:1 Gapińskiego i Mastersa. Na zakończenie pierwszej serii kapitan Kacper Woryna wraz ze swoim młodszym kolegom Mateuszem Tudzieżem wygrali 4:2, a w całym meczu gospodarze prowadzili 16:8. W piątej gonitwie dnia ze startu lepiej wyszli goście. Nicolai Klindt zwyciężył jednak para Łogaczew-Szczepaniak na dystansie uporała się z Lokatajevem dzięki czemu bieg zakończył się remisowo. W kolejnym wyścigu jak cień za plecami Woryny podążał Tomasz Gapiński, ale kapitan ROW-u nie dał sobie wydrzeć trzech punktów, a trzeci do mety dojechał Sam Masters przed Robertem Chmielem.
Wyścig 7 to ozdoba tego meczu. Troy Batchelor od startu był na prowadzeniu, a za jego plecami zawodnicy wymieniali się pozycjami. Na wejściu w pierwszy wiraż ostatniego okrążenia Grzegorz Walasek wyprzedził Australijczyka, a niepozornie przy krawężniku całe zamieszanie skrzętnie wykorzystał Dan Bewley i choć jeszcze na drugim okrążeniu znajdował się na ostatnim miejscu to linię mety ponownie przekroczył jako pierwszy. Za jego plecami dojechał Walasek i Batchelor, który na ostatnim okrążeniu spadł z pierwszego na trzecie miejsce.
Od ósmego wyścigu goście zaczęli odrabiać straty. Stało się to za sprawą Klindta i Gapińskiego, którzy zwyciężyli 2:4 wlewając w serca ostrowskich kibiców nadzieję na zniwelowanie strat. Wyścig dziewiąty to kolejny pewny triumf Bewley'a przed parą Gapiński - Masters. Kolejny wyścig również zakończył się remisem i po 10 biegach ROW prowadził 34:26. W wyścigu 11 ponownie para Klindt - Gapiński dowiozła do mety 2:4 pokonując Worynę i Mastersa, dzięki czemu ostrowianie tracili już tylko cztery punkty w dwumeczu. Gorąco zrobiło się po starcie do biegu 12 kiedy to Kościelski szczepił się z Chmielem, a w całym zamieszaniu na tor upadł również nieatakowany Sergiej Łogaczew. Podczas gdy kibice rozważali ewentualne wykluczenie Kościelskiego bądź powtórkę w czterech spiker oznjamił:
- " Po wnikliwej analizie powtórek arbiter dzisiejszego spotkania Pan Remigiusz Substyk wykluczył z powtórki wyścigu zawodnika w kasku czerwonym (S.Łogaczew)" - po tych słowach zrobiło się nerwowo na trybunach i parku maszyn, bowiem gospodarze czuli, że wracają demony z przeszłości. W powtórce osamotniony Robert Chmiel zdołał pokonać tylko Kościelskiego, a ponownie wyścig wygrał Nicolai Klindt. Po wydarzeniach z biegu 12 goście byli o krok od wyrównania strat. Wtedy jednak obudził się Troy Batchelor, który wraz z Mateuszem Szczepaniakiem wprawił trybuny przy G72 w istny szał ciał. Przed biegami nominowanymi było 43:35 dla gospodarzy. W pierwszym z wyścigów nominowanych ponownie goście z Ostrowa wygrali 2:4 przez co rybniczanie nie mogli być jeszcze pewni swego przed ostatnim wyścigiem.
W biegu piętnastym kapitan Kacper Woryna pokonał niezwykle szybkiego tego dnia Nicolai'a Klindt'a i przypieczętował tym samym zwycięstwo i awans do PGE Ekstraligi. Trzeci do mety dojechał Dan Bewley, który również zanotował świetny występ tego dnia (3,3,3,0,1). Kapitan ROW-u nie krył wzruszenia po zwycięstwie co pokazuje jaką presję przez cały sezon dźwigał na swoich barkach ten młody 23-letni facet.

PGG ROW Rybnik pokonał Arged Malesa TŻ Ostrovię Ostrów 49:41 i wjechał do Ekstraligi na sezon 2020. Szesnaście lat czekać musieli fani śląskiej drużyny na awans wywalczony w sportowej walce na torze. Po wielkim sukcesie jakim jest awans teraz przed rybniczanami trudne zadanie - skompletowanie składu na miarę utrzymania w najlepszej lidze świata. Czy uda im się tego dokonać? Tego nie wie nikt... ale jedno jest pewne. Rybnicka publika zdecydowanie jest na poziomie ekstraligowym i zasługuje na to, by ich ukochani żużlowcy walczyli o najwyższe cele w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Wyniki:
PGG ROW Rybnik - 49 pkt.
9. Troy Batchelor - 5 (1,1,0,3,0)
10. Daniel Bewley - 10 (3,3,3,0,1)
11. Siergiej Łogaczow - 5 (3,2,0,w)
12. Mateusz Szczepaniak - 10+3 (2*,1*,3,2*,2)
13. Kacper Woryna - 13 (3,3,2,2,3)
14. Robert Chmiel - 3+1 (1*,0,2)
15. Mateusz Tudzież - 3 (2,1,0)
Arged Malesa TŻ Ostrovia - 41 pkt.
1. Nicolai Klindt - 16 (2,3,3,3,3,2)
2. Aleksandr Łoktajew - 0 (0,0,-,-,-)
3. Tomasz Gapiński - 7+1 (1,2,1,1*,1,1)
4. Sam Masters - 3+1 (0,1*,2,0)
5. Grzegorz Walasek - 10 (2,2,2,1,3,d)
6. Kamil Nowacki - 0 (0,0,-)
7. Marcin Kościelski - 5+1 (3,0,1*,1)
Bieg po biegu:
1. (66,43) Bewley, Klindt, Batchelor, Łoktajew - 4:2 - (4:2)
2. (66,94) Kościelski, Tudzież, Chmiel, Nowacki - 3:3 - (7:5)
3. (67,19) Łogaczow, Szczepaniak, Gapiński, Masters - 5:1 - (12:6)
4. (67,02) Woryna, Walasek, Tudzież, Kościelski - 4:2 - (16:8)
5. (67,78) Klindt, Łogaczow, Szczepaniak, Łoktajew - 3:3 - (19:11)
6. (67,41) Woryna, Gapiński, Masters, Chmiel - 3:3 - (22:14)
7. (67,89) Bewley, Walasek, Batchelor, Nowacki - 4:2 - (26:16)
8. (67,30) Klindt, Woryna, Gapiński, Tudzież - 2:4 - (28:20)
9. (67,67) Bewley, Masters, Gapiński, Batchelor - 3:3 - (31:23)
10. (66,85) Szczepaniak, Walasek, Kościelski, Łogaczow - 3:3 - (34:26)
11. (67,60) Klindt, Woryna, Gapiński, Bewley - 2:4 - (36:30)
12. (68,14) Klindt, Chmiel, Kościelski, Łogaczow (w/u) - 2:4 - (38:34)
13. (67,19) Batchelor, Szczepaniak, Walasek, Masters - 5:1 - (43:35)
14. (68,00) Walasek, Szczepaniak, Gapiński, Batchelor - 2:4 - (45:39)
15. (67,58) Woryna, Klindt, Bewley, Walasek (d4) - 4:2 - (49:41)
Sędzia: Remigiusz Substyk
Komisarz toru: Zbigniew Kuśnierski
Frekwencja: około 10 500 widzów
NCD: 66,43 s. - uzyskał Daniel Bewley w biegu 1.
Zestaw startowy: I

