„Cele mamy dwa - pokazać efektowny żużel i utrzymać się w lidze.” - powiedział prezes Krzysztof Mrozek. W sezonie 2016 rybnicka drużyna, wzmocniona nowymi i doświadczonymi zawodnikami, będzie starała się o jak najlepszą pozycję w najwyższej polskiej klasie rozgrywkowej. W nowy sezon wchodzą z czystym kontem i nadziejami. Drużyna startować będzie pod historyczną nazwą K.S. ROW Rybnik S.A., wraca też tradycyjny herb klubowy.
Klub Sportowy K.S. „ROW Rybnik” S.A.
Trener: Piotr Żyto
Prezes: Krzysztof Mrozek
Adres: ul. Gliwicka 72, 44-200 Rybnik
Długość toru: w trakcie modernizacji
Pojemność: 10.304 (wszystkie miejsca siedzące)
Oświetlenie: 1200 lux
Rekord toru: Kacper Woryna - 64,35 s. (IMEJ, 27.09.2014)
Oficjalna strona: www.zksrow.rybnik.com.pl
Historia:
„Rybnik żużlem stoi”. Tak brzmiał wymowny tytuł jednej z książek korespondenta sportowego, który notabene pochodził również z tego miasta.
Jedno z wielu miast na Śląsku, z ponad 140 tys. mieszkańców, które potrafiło stworzyć prężnie działający ośrodek żużlowy. Jeden z wielu w Polsce, ale jeden z niewielu, który zapisał się złotymi nićmi w historii sportu żużlowego, dwunastokrotnie sięgający po tytuł mistrza kraju i wydający na świat mistrzów czarnego sportu. W Rybniku, mieście dawnych rybaków i urokliwego stawu w miejscu dzisiejszego rynku, potrafili wyłowić talenty i o nie pięknie zadbać.
W tym roku w kwietniu przypadnie 84 rocznica powstania rybnickiego klubu. Dla rzeszy fanów sportu stadion w Rybniku będzie kojarzony głównie z największymi światowymi sukcesami żużlowców. Wspomnieć tu należy m.in. o śp. Antonim Worynie, który jako pierwszy Polak zdobył tytuł IMŚ, o Andrzeju Wyglendzie, który był mistrzem świata jazdy parami, Joachimie Maju, zdobywcy wielu tytułów, medali i trofeów, podobnie jak Andrzej, Jan i Stanisław Tkoczowie, Eryk Pierchała, Adam Pawliczek, Łukasz Romanek, Roman Chromik, Kacper Woryna i wielu innych… Rybnicki żużel zaczął kiełkować i przynosić owoce w postaci sportowych sukcesów po II wojnie. Wpierw jednak próbowano swoich sił w dirt-trackach na zamkniętym owalu.
W 1932 roku powołano Rybnicki Klub Motorowy, który z powodu wybuchu wojny, reaktywował się w ’46 roku. Dwa lata później odbyła się pierwsza edycja drużynowych mistrzostw Polski - rybnicki klub, który został przejęty przez Zrzeszenie „Budowlani”, zajął dalekie 11 miejsce w tabeli. Trafili wtedy na moment do 2 ligi i po powrocie, w 1950 roku, drużyna zdobyła pierwszy medal, srebrny, Drużynowych Mistrzostw Polski. W następnych latach działalność sekcji żużlowej przejął Klub Sportowy „RYF” a klubem kierowało Zrzeszenie „Górnik” i pod taką nazwą rybnicki klub występował w rozgrywkach ligowych. W końcu w ‘56 Górnik zdobywa mistrzostwo Polski i swój pierwszy złoty medal do, jak się później okaże, pokaźnej kolekcji tytułów.
Kolejne lata to dominacja rybnickiego klubu w żużlowych rozgrywkach w polskiej lidze. W 1964, w wyniku połączenia klubów, przyjęto nową nazwę „Klub Sportowy Rybnickiego Okręgu Węglowego ROW Rybnik”. I tak od tego czasu, w przeciągu 29 lat klub zdobył jeszcze dwa medale DMP (ostatni w 1972 roku), jednak w 1993 roku KS ROW Rybnik zakończył swoją działalność.
Od kolejnego roku w lidze startował już „Rybnicki Klub Motorowy” (w wyniku ustalonej i zatwierdzonej umowy postanowiono, że nowy Rybnicki Klub Motorowy swoją nazwę nawiąże do dawnych czasów miejscowego sportu żużlowego), który 10 lat później wywalczył sobie awans (jak się później okazało, tylko na 1 rok) do Ekstraligi.
W 2012 roku, po degradacji do 2 ligi, klub przyjmuje nazwę „ROW Sp. z o.o.” i występuje o ligową licencję na starty w II lidze a rok później, dokładnie 1 sierpnia 2012, zrodził się „Żużlowy Klub Sportowy ROW Rybnik”. „To nowe rozdanie w rybnickiej historii speedway’a. Wyznacznikiem naszego przedsięwzięcia są zasady fair play nie tylko na torze, ale również we wszystkich obszarach działania Stowarzyszenia. Pragniemy prowadzić przejrzystą działalność, która pozwoli nie tylko odbudować zaufanie oraz wiarę w rybnicki żużel, ale przede wszystkim oczyści atmosferę w rybnickim środowisku żużlowym, jednocząc wszystkich miłośników tego sportu”. Długotrwałe niepowodzenia klubu oraz krzywdzące słowa krytyki pod adresem rybnickiego żużla zainicjowały u kilku osób myśl odbudowy dobrego wizerunku i potęgi klubu - czytamy na stronach zksrow.rybnik.com.pl. – Priorytetem było wprowadzenie rybnickiego sportu żużlowego na należne mu miejsce – drużynowego mistrza Polski. Mając w pamięci świetności rybnickich zawodników, pełne trybuny i dumnych kibiców. Istotą utworzonego Stowarzyszenia Ż.K.S. „ROW Rybnik” był powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej oraz rozwój klubu. Kierując się według zasad: dbałość o zawodników i bezpieczeństwo oraz profesjonalne przygotowanie zawodów; dbanie o markę klubu; polityka „otwartych drzwi” czyli rzetelne informowanie o kondycji klubu, planach i pomysłach na kolejne sezony; łączenie sił, czyli współpraca z prezydentem i Radą Miasta Rybnika; celem nadrzędnym Stowarzyszenia był powrót na arenę Ekstraligi.
Kolejnym krokiem w budowie silnej pozycji rybnickiego sportu żużlowego było powołanie Spółki Akcyjnej K.S. ROW Rybnik, które nastąpiło 14 grudnia 2015 roku. Taką formę działalności rybnickiego klubu zapowiadano od początku funkcjonowania klubu w tym sporcie – a w związku ze startami drużyny w PGE Ekstralidze w sezonie 2016, trzeba było przekształcić stowarzyszenie w spółkę. Drużyna startować będzie pod historyczną nazwą K.S. ROW Rybnik S.A., wraca też tradycyjny herb klubowy. Jednocześnie Stowarzyszenie ŻKS ROW Rybnik będzie wciąż funkcjonować – jest udziałowcem spółki, a jego członkowie zapowiadają dalszą pracę na rzecz czarnego sportu w Rybniku.
Łączny dorobek medalowy:
75 (27 złotych medali, 24 srebrnych, 24 brązowych) w rozgrywkach mistrzostw Polski,
43 (23 złote, 5 srebrnych, 15 brązowych) w rozgrywkach krajowych,
a na arenie międzynarodowej 20 (7 złotych, 2 srebrne, 11 brązowych).
Pierwsze mistrzostwo Polski zdobyte w 1956 roku, ostatnie w 1972.
Co nieco o stadionie
Rybnicki stadion, który został wybudowany w latach 30. przy rzece Ruda i na wzór obiektu w Mysłowicach, był jednym z najnowocześniejszych w Polsce. Z początku istnienia widownię tworzyły, po stronie południowej i zachodniej, wały ziemne a dopełniała to drewniana trybuna, natomiast park maszyn znajdował się w północnej części. Gdy obiekt przechodził modernizację, rozpisywały się o tym gazety w całej Polsce. Między innymi z racji największej ilości widzów mogących wejść na obiekt wybudowany przy ul. Gliwickiej 72 oraz z faktu posiadania pionierskiego i ułożonego na skalę międzynarodową toru.
Jan Sanecznik był pierwszym powojennym rekordzistą toru przy Gliwickiej (czas - 2.13,3 sek. przy prawie dwa razy większej długości toru niż dziś).
Na Stadionie Miejskim, z którego korzystają zarówno żużlowcy jak i piłkarze, na dzień dzisiejszy zasiądzie 10.304 osób i będą mogli obejrzeć zawody przy oświetleniu 1200 luksów. Stadion jest częścią kompleksu sportowo-rekreacyjnego. Pierwsze zawody na tym obiekcie rozegrano w czerwcu 1939. W przeciągu ponad 70 lat istnienia był on wiele razy modernizowany. W latach 1962-64 nastąpiła rozbudowa stadionu, modernizacje i kosmetyka toru. W 2000 roku tor uległ przebudowie, wymieniono bandy, założono nowy drenaż, w latach późniejszych wyremontowano trybuny aż w 2003 roku zamontowano oświetlenie. W okresie letnim na stadionie odbywają się koncerty gwiazd, w ubiegłych latach gościł m.in. Bryana Adamsa, Roda Stewarta, 30 sec to Mars czy Linkin Park.
Dopiero w styczniu 2016 zaczęła się modernizacja toru. Parametry toru mają ulec zmianie czyli wrócić do poprzednich sprzed kilku lat (chodzi tu o długość, szerokość jak i nachylenie oraz kąt wejścia). Długo czekano aż prace na rybnickim torze dojdą do skutku. Mówiło się wpierw o lecie 2015, później o grudniu, i w końcu się udało. W styczniu br. na tor wyjechał ciężki sprzęt. Klub KS ROW Rybnik w tym sezonie rozpocznie rozgrywki w PGE Ekstralidze dlatego też przed pierwszym meczem chcą skończyć z modernizacją toru.
- Dlatego przed pierwszym sezonem w PGE Ekstralidze była to inwestycja konieczna. Tym bardziej że o konieczności przebudowy toru mówili nam wszyscy, najlepsi zawodnicy na świecie - powiedział Krzysztof Mrozek, prezes KS ROW Rybnik. Projekt przebudowy przygotowano po konsultacjach z reprezentantami kraju w tej dyscyplinie sportu - m.in. Tomaszem Gollobem. - Efekt jest taki, że wejście w łuk i wyjścia z nich zostaną poszerzone, tak by zawodnicy mogli jechać bezpiecznie więcej niż jedną ścieżką - podsumował prezes.
Kibice siedzący na trybunach często skarżyli się, ze biegi są nudne i mało efektowne, żużlowcy natomiast że nie ma możliwości ścigania się, jedzie się "gęsiego", bez szansy na rozpędzenie się. Teraz ma to się poprawić, do tego zwiększy się bezpieczeństwo zawodników, jak wspominał Grisza Łaguta na konferencji w Rybniku.
- Prace potrwają około 2-3 tygodni. Prowadzone są one oczywiście w porozumieniu z klubem żużlowym. Na inwestycję wykonywaną przez Rybnickie Służby Komunalne zabezpieczyliśmy 41 tysięcy złotych. Dodatkowo, jeszcze przed rozpoczęciem prac, zakupiliśmy z funduszy Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji sjenit, czyi nawierzchnię do wysypania na tor za kwotę 27 tysięcy złotych - powiedziała Agnieszka Skupień, rzeczniczka z Urzędu Miasta w Rybniku.
Tor miałby wrócić do stanu sprzed 2013 roku (ze względu na piłkarzy boisko musiało byś poszerzone). Jak stwierdził prezes, Krzysztof Mrozek, na nowym torze znów powróci walka a pojedynki między żużlowcami będą efektywniejsze. Zmianie ulegnie również długość toru: z aktualnych 378 m. skrócony zostanie o ok. 38-48 m, co ma zapewnić większe bezpieczeństwo na torze.
W 2005 i w 2007 roku Żużlowego Oskara w kategorii Stadionu Roku otrzymał rybnicki obiekt Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji.
Sezon 2015

Sezon 2015 dla rybnickiego klubu miał być arcyważny – celem od samego początku był awans wywalczony na torze. Pomóc w tym miało nie tylko spore dofinansowanie od miasta i nowo wybranego prezydenta (suma 2,49 mln) ale i wzmocnienia kadrowe. Budżet klubu wynosił 4 mln. Prezydent Piotr Kuczera wsparł klub finansowo ale i na prezentacji drużyny w roku ubiegłym wspominał o potędze żużla w Rybniku i największej dotacji w historii miasta na ten właśnie sport. „Rybnik żużlem stoi” - głosiło hasło przewodnie i wszyscy liczyli na efekty. Na lidera drużyny nominowano wtedy Troya Batchelora, którego przedstawiono na konferencji już w listopadzie 2014.
Od początku sezonu ŻKS ROW dzielnie zmierzał na szczyt tabeli. Pozyskanie nowych i doświadczonych zawodników do klubu zdało egzamin. Zaufano również młodzieży: m.in. z Torunia wypożyczono Australijczyka Maxa Fricke, który otrzymał i wykorzystał swoją szansę pod koniec sezonu, deklasując swymi umiejętnościami starszych kolegów.
Rybniczanie byli nie do zdarcia na swoim domowym torze. Wysokie wygrane ze Speedway Wandą Instal Kraków, Orłem Łódź, czy nawet kolejnym pretendentem do awansu do PGE Ekstraligi - SK Lokomotiv Daugavpils tylko umocniły drużynę Jana Grabowskiego w przekonaniu, że rybnicka twierdza jest nie do zdobycia dla obcych. Noga podwinęła się im dopiero na wyjeździe: w Ostrowie dwukrotnie przegrali (raz 17.05 48:41 i w fazie play off 54:36) a także doznali porażki na łotewskim torze 54:35. Pierwsze miejsce w tabeli na koniec sezonu zajęło Daugavpils, jednak okazało się że to ŻKS ROW wystartuje w nowym sezonie w najlepszej lidze świata. Prezes Krzysztof Mrozek potwierdził, że klub przyjął zaproszenie do startu w PGE Ekstralidze. Pomóc w tym starcie ma również miasto swoim dofinansowaniem.
Kontrakt przedłużył najlepszy młodzieżowiec Kacper Woryna, który w nowym sezonie wystartuje również w angielskim Coventry Bees. Mówi się, że do rybnickiego składu może dołączyć Skandynaw. Natomiast Anglik Chris Harris pożegnał się z klubem po 2 sezonach i swoją przygodę rozpocznie w Wandzie Kraków.
Kadra 2016:
Rune Holta – (MDM Komputery ŻKS Ostrovia) śr. 2,325, pkt. 179, bon. 14= 193 pkt, starty 83
Andreas Jonsson – (Falubaz Zielona Góra) – śr. 1,390, pkt. 68, bon. 14 = 82pkt, starty 59
Grigorij Łaguta – (KS Toruń) śr. 1,867, pkt 142, bon 13 = 155, starty 83
Dakota North - 12 m, 75 pkt, 16 bon = 88 pkt, st. 52, śr. 1,692. (zawodnik zawiesił karierę)
Rafał Szombierski – 3 m, 9 pkt, 5 bon = 14 pkt, 9 st, śr. 1,556.
Max Fricke - 10 m, 74 pkt, 10 bon = 84 pkt, st. 44, śr. 1,909.
Damian Baliński - 14 m, 131 pkt, 7 bon = 138 pkt, st. 63, śr. 2,190.
Kacper Woryna (junior) - 14 m, 81 pkt, 23 bon = 104 pkt, st. 59, śr. 1,762.
Kamil Wieczorek (junior) - 7 m, 22 pkt, 5 bon = 27 pkt, 22 st, śr.1,227
Robert Chmiel (junior) - 7 m, 28 pkt, 4 bon = 32 pkt, 22 st, śr. 1,4545.
Ilja Chalov – śr. 1,489, pkt. 62, starty 47 (dane za rok 2014).
Roman Chromik – kontrakt „warszawski”
Troy Batchelor – kontrakt „warszawski”, 13 m, 131 pkt, 15 bon, = 146 pkt, st. 65, śr. 2,246.
Nowy trener w klubie
Piotr Żyto został następcą Jana Grabowskiego, który pracował od 2013 roku w ŻKS ROW Rybnik.
- To bardzo doświadczony trener, który doskonale zna realia Ekstraligi. Co więcej, to człowiek który ma bardzo profesjonalne podejście do pracy i doświadczenie trenerskie, które zdobywał nie tylko w Polsce. Żyto ma za sobą także pracę w angielskim Poole Pirates i szwedzkich klubach Hammarby Sztokholm i Vargarnie Norrkoeping. Pod tym względem Żyto jest w Polsce wyjątkiem, bo nasi trenerzy niezmiernie rzadko ruszają w świat żeby zdobywać doświadczenie w innych ligach. A szkoda, bo to bardzo pomaga i pozwala spojrzeć na żużel z szerszej perspektywy - powiedział na konferencji prezes Mrozek.
- Piotra Żyto pamiętam z naszej współpracy w Częstochowie. Ma bardzo dobry kontakt z zawodnikami i potrafi budować dobrą atmosferę w parku maszyn. To dla mnie również bardzo ważne. Doskonale się z Piotrem Żyto dogadaliśmy, bo po prostu mieliśmy zbieżne poglądy na to, jak osiągnąć zaplanowane cele - podsumował prezes K.S. ROW Rybnik Krzysztof Mrozek.
Czego możemy się spodziewać?
Można sądzić, że Rybnik na okienku transferowym „stracił” najwięcej i pozyskał zawodników których inni nie chcieli. Zakontraktowanie Łaguty z Torunia (średnia 1,867) czy Jonssona (1,390) może nie wróżyć wielkich sukcesów rybnickiej drużynie na arenie ekstaligowej. Jednak prezes Mrozek jasno określił cele swoich podopiecznych: "Cele mamy dwa - pokazać efektowny żużel i utrzymać się w lidze." Podobnie Damian Baliński – dla niego może to być za wysoki szczebel, by powtórzyć dobry wynik z ubiegłego roku i powrócić z wysoką formą do Ekstraligi. Tak samo powrót na tor Rafała Szombierskiego również nie wróży sporej liczby punktów. O utrzymanie w lidze prawdopodobnie będą walczyli z GKM Grudziądz. Ze startów w tym roku zrezygnował Dakota North, natomiast Troy Batchelor, który mógłby zastąpić Daka, wróci po kontuzji koło maja. Szkoda też że klub nie przedłużył kontraktu z Sebastianem Ułamkiem, w ubiegłym sezonie ze średnią 2,257 okazał się niekwestionowanym liderem drużyny.
Faktem jest, i każdy kibic widział to w ubiegłym sezonie, że Rybnik u siebie jest twierdzą nie do zdobycia. Jak będzie w tym roku, po modernizacji toru? Wszystko wyjdzie już na sparingach w połowie marca. Jednak najważniejsze jest to, że rybniccy kibice po wielu latach doczekają się przy Gliwickiej 72 walki na najwyższym poziomie i najlepszych zawodników ze światowej czołówki. „W tym roku w Rybniku jest taka kadra, że żadnego zawodnika nie trzeba motywować, oni sobie dają radę, to jest pełny profesjonalizm. To na tyle poważni zawodnicy, że nie trzeba ich pilnować. Każdy z zawodników jeździ swoje rodzinne ligi i te treningi w Rybniku będą służyć jedynie do tego aby zawodnicy się dopasowali. Nie będzie żadnej walki o skład, oni mają na spokojnie przyjechać i dopasować się. My mamy tworzyć kolektyw i team – to ma być nasza siła.” – powiedział prezes Mrozek na konferencji w Rybniku.
Ceny biletów i karnetów w sezonie 2016:
Bilet ulgowy - amfiteatr - 25 zł
Bilet normalny - amfiteatr - 40 zł
Trybuna kryta - 60 zł
Karnet ulgowy - 175 zł
Karnet normalny - 280 zł
Karnet trybuna kryta - 420 zł
Z biletu i karnetu ulgowego mogą skorzystać uczniowie i studenci do 25. roku życia (na podstawie aktualnej legitymacji szkolnej/studenckiej), a także emeryci i renciści (za okazaniem dokumentu uprawniającego do zniżki).
Karnety obowiązują na rundę zasadniczą PGE Ekstraligi oraz mecze sparingowe i imprezy juniorskie organizowane przez KS ROW Rybnik.
Dzieci do lat 12 wchodzą na mecze za darmo (amfiteatr).
Źródło: info.własne, zksrow.rybnik.com.pl, kacper.woryna.pl, pzm.pl, nowiny.pl, "Asy żużlowych torów: Antoni Woryna" - Stefan Smołka, wyd. Danuta, 2011.

