W zeszły wekeend (1-2 kwietnia) drużyna KS ROW Rybnik odjechała pierwsze przedsezonowe sparingi. Podopieczni Mirosława Korbela mierzyli się z Unią Leszno. Zarówno mecz na "Smoczyku" jak i przy Gliwickiej wygrały popularne "Byki", a liderem rybnickiej drużyny w obu meczach był Kacper Woryna.
Pierwszy pojedynek odbył się w sobotę na torze w Lesznie. Gospodarze pewnie pokonali ekipę z Górnego Śląska w stosunku 57:33. Zawodnicy ROW-u zaprezentowali się przeciętnie. Na słowa pochwały z pewnością zasłużył Kacper Woryna, który prezentował się tego dnia bardzo dobrze. Młody Rybniczanin zapisał na swoim koncie 8 "oczek" w pięciu wyścigach, a jego jazda mogła cieszyć oko. Na plus można ocenić również występ Tobiasza Musielaka. Popularny "Tofeek" na swoim macierzystym torze zdobył 10 punktów i obok Woryny był najlepszym zawodnikiem swojej drużyny tego dnia. Na pewno nie zachwycili pozostali krajowi zawodnicy z Rybnika. Rafał Szombierski co prawda wygrał raz podwójnie wespół z Denisem Gizatullinem, ale pozatym jego jazda nie zachwyciła. Podobnie Damian Baliński, który po dobrych startach tracił pozycje na dystanie. Najbardziej martwić kibiców z Rybnika mogła jednak postawa drugiego z młodzieżowców Roberta Chmiela. Rybniczanin w pięciu wyścigach zgromadził tylko jeden punkt i zdecydowanie odstawał od pozostałych zawodników.
Dzień później to Leszczynianie zawitali na rewanż do Rybnika. Nieuchwytni tego dnia byli Janusz Kołodziej i Emil Sajfutdinov, którzy prezentowali się o klasę wyżej od rywali. Dobre zawody rozegrał również Dominik Kubera, a wyścigi z udziałem Petera Kildemanda dostarczały wielu emocji. W rybnickim team'ie wyglądało to podobnie jak dzień wcześniej. Znów błyszczał Kacper Woryna, który był tego dnia najlepszym zawodnikiem swojej drużyny. Młodzieżowiec rybnickiej ekipy zgromadził 12 "oczek" i jeden bonus. Dodatkowo popisał się świetną akcją w biegu siódmym kiedy to pięknym atakiem pokonał Petera Kildemanda. Jego młodszy kolega z pary Robert Chmiel znów nie pokazał się z dobrej strony, a dwa ostatnie wyścigi z jego udziałem kończyły się defektem motocykla. Junior ROW-u ma widoczne problemy sprzętowe, z którymi musi się jak najszybciej uporać bo do inauguracji sezonu pozostały niespełna dwa tygodnie.
Krajowi zawodnicy ROW-u odjechali przeciętny mecz. Z trójki Musielak, Szombierski, Baliński wyróżnia się ten pierwszy, który dobrze startuje i również na dystansie nie traci pozycji. Wygląda na to, że walka o jedno miejsce w składzie rozegra się między Rafałem Szombierskim, a Damianem Balińskim. Wydaje się, że do Częstochowy powinien pojechać "Szumina", ponieważ zna i lubi częstochowski owal, na którym niejednokrotnie pokazywał niezapomniane "show". Ostatecznie mecz w Rybniku zakończył się zwycięstwem gości 43:46.
Przed trenerem Korbelem ciężkie zadanie wyboru, w którym być może pomogą mu jeszcze pozostałe sparingi z Falubuzaem Zielona Góra (6 i 7 kwietnia) oraz z Orłem Łódź (13 kwietnia).

Dobra postawa Kacpra Woryny w nadchodzącym sezonie może okazać się zbawienna w walce o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej.

