Z pewnością nie tak fani czarnego sportu wyobrażali sobie początek tegorocznego sezonu Ekstraligi. Kapryśna aura storpedowała pierwszą kolejkę, w której odbył się tylko jeden mecz. Również dwa mecze drugiej kolejki zostały już odwołane. Zarówno mecze w Rybniku i Częstochowie odbędą się w innym terminie. Czy więc trzecia kolejka zaplanowana na 30 kwietnia odbędzie się już zgodnie z planem ?
Tegoroczne rozgrywki miał zainaugurować mecz w Częstochowie, między miejscowym Włókniarzem, a ROW-em Rybnik. To od pojedynku tych drużyn miały rozpocząć się tegoroczne zmagania, a paradoksalnie po dwóch kolejkach obie drużyny nie będą miały odjechane ani jednego meczu. Aura nie okazuje się łaskawa dla drużyn z Górnego Śląska, co na pewno nie jest dobre dla jednych i drugich. Mecz Włókniarza z ROW-em został przeniesiony na 2 maja na godzinę 18.30.
Po odwołaniu meczu w Częstochowie stało się jasne, że podopieczni Mirosława Korbela rozpoczną sezon meczem przed własną publicznością ze Spartą Wrocław... jednak po raz kolejny z tego pojedynku zwycięsko wyszła pogoda. Na dzień dziesiejszy więc wszystko wskazuje na to, że Rybniczanie rozpoczną sezon od wyjazdowego meczu na trudnym terenie Mistrzów Polski z Gorzowa. Logika wskazuje na porażkę, aczkolwiek "Rekiny" spragnione ligowych batalii o punkty na pewno nie przyjadą tam tanio skóry sprzedać.
Ciekawie zapowiada się walka o skład przed meczem w Gorzowie, gdyż na pierwszy mecz do składu awizowany został Rafał Szombierski. Następnie na mecz na domowym torze w Rybniku, gdzie "Szumina" się wychował w awizowanym zestawieniu próżno było szukać jego nazwiska. Jego miejscie według trenera Korbela zająć miał Damian Baliński. Na kogo więc zdecyduje się postawić przed meczem na stadionie imienia Edwarda Jancarza ?

Czy Rybniczanie zainaugurują sezon ligowy jeszcze w kwietniu ? 30 kwietnia w Gorzowie jest na to ostatnia szansa.

