
Sytuacja drużyny KS ROW Rybnik staje się coraz trudniejsza. Porażka z Falubazem Zielona Góra sprawia, że Rybniczanie nie mogą już sobie pozwolić na wpadkę na własnym torze. Oto co do powiedzenia po meczu miał Mirosław Korbel.
Mirosław Korbel - KS ROW Rybnik: – "Na pewno chłopcy rzucili całe ambicje i umiejętności na tor. Walczyli z przeciwnikiem, który jest na fali, ma reprezentantów Polski, różnych mistrzów. Niestety postawili nam barierę, moim zdaniem nie do pokonania. Nasze słabości, które niestety są w drużynie zostały obnażone, dlatego tak po „kroczku” dochodzili nas w tych zawodach, w miarę dopasowania się do naszego toru, w miarę nawadniania, kiedy czasy robiły się szybsze i szybsze. Końcówka też była tak ułożona w naszym składzie, że ten zespół był na końcu trochę słabszy. Ciężko było w tym meczu pokonywać Doyle'a, Hampela, czy Dudka. Przegraliśmy, dziękuję za widowisko, wydaje się, że cały zespół z Zielonej Góry jechał fair, nie było jakichś niepotrzebnych zadrażnień na torze. Z tej strony jestem bardzo zadowolony, gratuluję gościom. Odnośnie kosmetyki toru ja nie wiem, ja tym nie rządzę. Na torze był komisarz Okupski, tak? Tam raczej dokonywał tych wszystkich kosmetycznych napraw tego toru, tego ściągania nawierzchni. Osobiście widziałem, że rozmawiał z traktorzystami, zatrzymywał traktory, dyrygował tym wszystkim. Jego trzeba byłoby zapytać, po co tak długo, co to miało dać, komu i co to dało i co z tego wyniknęło. Ja nie wiem, czy to było uzasadnione, tak było..."

źródło : inf.własna

