W cieniu kolejnej rundy cyklu Speedway Grand Prix na zapleczu polskiej ekstraligi Orzeł Łódź podejmować będzie KS ROW Rybnik. Łodzianie z nożem na gardle nie wyobrażają sobie innego scenariusza jak zwycięstwo. Goście z Rybnika przyjeżdżają do Łodzi z sześciopunktową zaliczką. Czy Łodzianie zdołają odrobić te straty ?
Ten sezon dla łódzkiej jest specyficzny. Ze względu na budowę stadionu pierwszą część sezonu drużyna Orła jeździła na wyjazdach. Po siedmiu kolejkach w ich dorobku znajdowały się tylko trzy punkty. W pierwszym meczu na włansym torze zawodnicy Witolda Skrzydlewskiego zwyciężyli z Daugavpils 50:40. W przeddzień meczu z Rybnikiem Łodzianie niespodziewanie tylko zremisowali z Gnieznem. Ten remis oddala ich od fazy play-off. Dzisiejsze starcie z ROW-em jest więc dla gospodarzy meczem z serii być albo być. Porażka przekreśli ich szanse na udział w fazie play-off. Norbert Kościuch i spółka stają przed trudnym zadaniem, bo ROW Rybnik zaczyna łapać wiatr w żagle i na pewno "Rekiny" będą chcieli wykorzystać słabszą dyspozycję Łodzian.

Goście przyjeżdżają w optymalnym zestawieniu wraz ze swoją "perełką" z Wielkiej Brytanii Dan'em Bewley'em. Młokos ten będzie jeździł w parze z Troy'em Batchelor'em, a Kacper Woryna będzie jeździć w parze z juniorami. Po dobrym występie w finale IMP i tak zabrakło miejsca w składzie dla Mateusza Szczepaniaka.
W pierwszym meczu ROW pokonał na własnym torze 48:42.
Początek spotkania 16.15
Awizowane składy:
ROW Rybnik:
1. Troy Batchelor
2. Daniel Bewley
3. Andrzej Lebiediew
4. Artur Czaja
5. Kacper Woryna
6. Lars Skupień
7. brak zawodnika
Orzeł Łódź:
9. Rohan Tungate
10. Josh Grajczonek
11. Andriej Kudriaszow
12. Hans Andersen
13. Norbert Kościuch
14. brak zawodnika
15. Jakub Miśkowiak

