Zwycięstwo nad beniaminkiem

zielona gorarzeszow logo 2015W niedzielę, 12. kwietnia w ramach 2. kolejki PGE Ekstraligi rozegrany został mecz pomiędzy Falubazem Zielona Góra a PGE Stalą Rzeszów. Górą w pojedynku okazali się gospodarze, którzy pewnie wygrali 50:40, znakomicie inaugurując tegoroczny sezon.

 

Początek spotkania przebiegał remisowo, a wielką niespodzianką było ostatnie miejsce Grega Hancocka w trzecim biegu, który przyjechał za plecami Dawida Lamparta oraz dwójki zielonogórskich zawodników. Jednak jeszcze przed przerwą zawodnikom Falubazu udało się wyjść na 4-punktowe prowadzenie za sprawą podwójnego zwycięstwa pary Protasiewicz-Pieszczek w czwartej gonitwie. 

 

Po przerwie technicznej gospodarze powiększali przewagę nad rywalami z Rzeszowa. W piątym biegu zielonogórzanie zwyciężyli w stosunku 4:2, a po trzy punkty pognał wychowanek Falubazu, Grzegorz Walasek. W następnej gonitwie wielką klasę pokazał kapitan zielonogórskiej ekipy Piotr Protasiewicz, zwyciężając nad Hancockiem oraz Lampartem. Ostatni linię mety przekroczył Alex Zgardziński i bieg zakończył się kolejnym już tego dnia remisem. Przed drugą przerwą techniczną zawodnicy z Grodu Bachusa zanotowali zwycięstwo 4:2 i mogli cieszyć się już z 8-punktowej przewagi nad beniaminkiem PGE Ekstraligi.

 

Sporo emicji przyniósł kibicom 8. bieg, w którym to Piotr Protasiewicz dwoił się i troił, by wyprzedzić Petera Kildemanda. Kiedy na ostatnim okrążeniu mu się to udało, wyniósł się za szeroko i to Duńczyk mógł cieszyć się z wygranej. Było to pierwsze biegowe zwycięstwo gości w tym spotkaniu, gdyż za plecami Piotra Protasiewicza zameldował się Peter Ljung. Błyskawiczna była jednak odpowiedź żużlowców Falubazu, którzy w następnej gonitwie dowieźli podwójne zwycięstwo. Para Hampel-Loktaev nie dała najmniejszych szans rywalom, pewnie dowożąc pięc punktów dla swojej drużyny. Kolejne zero zanotował natomiast Greg Hancock. Na nic zdała się "Żurawiom" rezerwa taktyczna, gdyż 10. bieg zakończył się remisem i na tablicy widniał wynik 35:25.

 

Bieg 11. padł łupem gospodarzy, którzy nie pozostawili złudzeń rywalom, wygrywając 5:1. Sasza Loktaev wraz z Piotrem Protasiewiczem przysporzyli tym samym dużo radości kibicom zebranym przy W69. Niespodziewanym rezultatem zakończyły się dwa kolejne wyścigi, w których 4:2 triumfowali goście, dzięki czemu nie dopuścili oni do powiększenia przewagi Falubazu przed biegami nominowanymi. 

 

W 14. biegu awarii uległa maszyna startowa, przez co zawodnicy aż trzy razy stawali pod taśmą. W trzeciej odsłonie gonitwy klasą samą w sobie okazał się ulubieniec zielonogórskiej publiczności, Sasza Loktaev, przywożąc za swoimi plecami między innymi Grega Hancocka i notując tym samym pierwszą "trójkę" przy swoim nazwisku. Walkę o jeden punkt stoczyli Grzegorz Walasek i Artur Czaja, a górę w tej rywalizacji okazał się zielonogórzanin, zapewniając tym samym zwycięstwo Falubazu w inauguracyjnym spotkaniu sezonu 2015.

W ostatniej gonitwie dnia trener Janusz Ślączka zdecydował się na rezerwę taktyczną. W miejsce Petera Ljunga pod taśmą zameldował się Greg Hancock, który zwyciężył w drugim biegu nominowanym. Drugi linię mety minął Jarosław Hampel, za którym przyjechał zawodnik gości Peter Kildemand. Kapitan zielonogórzan zajął czwartą pozycję, a mecz zakończył się triumfem Falubazu 50:40.

 

Najlepszym zawodnikiem zwycięskiej drużyny okazał się zdobywca 13 punktów, Jarosław Hampel. W szeregach gospodarzy zawiódł Andreas Jonsson. Szwed w czterech startach zdołał wywalczyć zaledwie trzy "oczka". Z dobrej strony pokazał się natomiast Aleksandr Loktaev (8+2), który pokazał, że w tym sezonie jest w stanie wygrywać z każdym.

Honoru gospodarzy bronili Peter Kildemand oraz Greg Hancock, którzy przy swoich nazwiskach zanotowali odpowiednio 11 i 10 punktów.

 

W niedzielnym spotkaniu na stanowisku trenera zadebiutował Sławomir Dudek. Ponadto, po raz pierwszy w żółto-biało-zielonych barwach zaprezentował się Krystian Pieszczek, który w swoim debiucie zdobył 4 punkty, wygrywając jeden ze swoich biegów.

 

Falubaz Zielona Góra: 50

9. Jarosław Hampel (3,3,3,2,2) 13
10. Aleksandr Loktaev (0,1,2*,2*,3) 8+2
11. Grzegorz Walasek (2,3,2,2,1) 10
12. Andreas Jonsson (1*,1,1*,0) 3+2
13. Piotr Protasiewicz (2*,3,2,3,0) 10+1
14. Alex Zgardziński (2,0,0) 2
15. Krystian Pieszczek (1*,3,0) 4+1

PGE Stal Rzeszów: 40

1. Peter Ljung (2,2,1,1) 6
2. Mirosław Jabłoński (1*,0,1,-) 2+1
3. Dawid Lampart (3,1*,1,0) 5+1
4. Greg Hancock (0,2,0,3,2,3) 10
5. Peter Kildemand (1,2,3,3,1,1) 11
6. Artur Czaja (3,0,0,3,0) 6
7. Krystian Rempała (0,0) 0

 

 

Bieg po biegu:

1. Hampel, Ljung, Jabłoński, Loktaev 3:3
2. Czaja, Zgardziński, Pieszczek, Rempała 3:3 (6:6)
3. Lampart, Walasek, Jonsson, Hancock 3:3 (9:9)
4. Pieszczek, Protasiewicz, Kildemand, Rempała 5:1 (14:10)
5. Walasek, Ljung, Jonsson, Jabłoński 4:2 (18:12)
6. Protasiewicz, Hancock, Lampart, Zgardziński 3:3 (21:15)
7. Hampel, Kildemand, Loktaev, Czaja 4:2 (25:17)
8. Kildemand, Protasiewicz, Ljung, Pieszczek 2:4 (27:21)
9. Hampel, Loktaev, Lampart, Hancock 5:1 (32:22)
10. Kildemand, Walasek, Jonsson, Czaja 3:3 (35:25)
11. Protasiewicz, Loktaev, Jabłoński Lampart 5:1 (40:26)
12. Czaja, Walasek, Ljung, Zgardziński 2:4 (42:30)
13. Hancock, Hampel, Kildemand, Jonsson 2:4 (44:34)
14. Loktaev, Hancock, Walasek, Czaja 4:2 (48:36)
15. Hancock, Hampel, Kildemand, Protasiewicz 2:4 (50:40)

 

źródło: falubaz.com

 

Klaudyna Skrzypczak

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!