Falubaz pokonany

zielona goraleszno logoW niedzielne popołudnie (31.05) w ramach VI kolejki PGE Ekstraligi odbyło się spotkanie pomiędzy Falubazem Zielona Góra a FOGO Unią Leszno. W meczu na szczycie zdecydowanie lepsi okazali się goście, którzy pewnie wygrali 54:36.

 

Ranga spotkania, piękna pogoda w Zielonej Górze, a także wiele atrakcji przygotowanych przez zielonogórski klub zachęcały kibiców czarnego sportu do przybycia na stadion. Nastroje w ekipie gospodarzy przed spotkaniem nie były zbyt optymistyczne. Brak Grzegorza Walaska, słaba postawa Andreasa Jonssona oraz niepewność, co do aktualnej formy Krzysztofa Jabłońskiego wprowadzały niepokój wśród kibiców zgromadzonych na trybunach zielonogórskiego owalu.

 

Obawy okazały się uzasadnione, gdyż zawodnikom gospodarzy nie szło już od samego początku. Po podwójnym zwycięstwie w trzecim biegu pary leszczynian goście prowadzili już 12:6. Impuls do walki dał swoim kolegom z drużyny kapitan Piotr Protasiewicz, który w czwartym biegu fenomenalnym atakiem minął dwójkę rywali i przedarł się na prowadzenie. Kroku nie dotrzymał mu niestety Krystian Pieszczek, który jako ostatni minął linię mety. Remis oznaczał, że na pierwszą przerwę techniczną gospodarze zjeżdżali z sześciopunktową stratą.

 

Po przerwie nadzieję w serca zielonogórskich kibiców wlali Jarosław Hampel i Aleksandr Loktaev, którzy podwójnie zwyciężyli szóstą gonitwę dnia, niwelując straty do dwóch punktów. Odpowiedź leszczyńskich Byków była natychmiastowa. Po wykluczeniu Piotra Protasiewicza, który zanotował upadek, para gości nie dała szans osamotnionemu Alexowi Zgardzińskiemu. Kapitan żółto-biało-zielonych zrewanżował się już w następnym biegu, gdzie wraz z Jarosławem Hampelem w pokonanym polu pozostawili dwójkę leszczynian. Nastroje na SPARarenie zmieniały się jak w kalejdoskopie. Cztery biegi z kolei kończyły się wynikiem 5:1, na przemian dla obu drużyn. Emocje sięgnęły zenitu, gdy pod taśmą zameldowali się dwaj niepokonani dotąd żużlowcy - Jarosław Hampel i Grzegorz Zengota. Po kapitalnej walce lepszy okazał się reprezentant gospodarzy, jednak para Zengota-Pawlicki zdołała przedzielić zielonogórzan, zapewniając biegowy remis. Jeszcze przed przerwą Byki podwyższyły prowadzenie do dziesięciu "oczek" (35:25).

 

Wiarę w pozytywny rezultat spotkania przywrócili w biegu jedenastym Sasza Loktaev oraz Jarosław Hampel, wygrywając podwójnie. Radość zielonogórzan nie trwała jednak długo, gdyż kolejną gonitwę przegrali oni 4:2. Przed trzynastym wyścigiem szanse na zwycięstwo Falubazu były już iluzoryczne, a duet Sayfutdinov-Zengota pozbawił zielonogórzan wszelkich złudzeń, zwyciężając 5:1 i powiększając przewagę Unii już do dwunastu punktów przed biegami nominowanymi.

 

W 14. biegu lepiej spod taśmy wyszła para gości Przemysław Pawlicki oraz Nicki Pedersen i do ostatnich metrów nie oddali już prowadzenia. Ostatnia gonitwa dnia to świetna walka o pierwszą pozycję między Jarosławem Hampelem a Emilem Sayfutdinovem. Górą z tego pojedynku wyszedł Rosjanin, a na trzecim miejscu dojechał zawodnik leszczyńskiej Unii, Grzegorz Zengota. Defekt zanotował Aleksandr Loktaev, a całe spotkanie zakończyło się rezultatem 54:36 dla gości.

 

Najlepszym zawodnikiem zwycięskiej drużyny okazał się Piotr Pawlicki, który na swoim koncie zanotował 12 punktów. Na uwagę zasługiwały także atomowe starty Grzegorza Zengoty, a także wspaniała walka Emila Sayfutdinova, dla którego był to najlepszy występ w karierze na zielonogórskim owalu. Obaj zawodnicy zdobyli 11 "oczek" z bonusem. Dobra, a przede wszystkim równa postawa całej drużyny FOGO Unii Leszno zaowocowała wyjazdowym zwycięstwem w Zielonej Górze.

 

W drużynie gospodarzy tradycyjnie już największą zdobyczą pochwalić się może Jarosław Hampel, który przy swoim nazwisku zapisał 15 punktów. Na dobrym poziomie pojechali również Piotr Protasiewicz (9+2) oraz Sasza Loktaev (8+1). Czwórka pozostałych zawodników Falubazu zdobyło łącznie 4 punkty, co można śmiało określić jako katastrofę. Ponownie na całej linii zawiódł Andreas Jonsson, który nie zdobył ani jednego punktu. Również Krzysztof Jabłoński, dla którego była to szansa na zagoszczenie w składzie zielonogórskiej ekipy na dłużej, spisał się poniżej oczekiwań (1pkt.). W drużynie gospodarzy do satysfakcjonującego wyniku zabrakło drugiej linii oraz punktów juniorów.

 

Po raz kolejny potwierdza się stara prawda, iż do zwycięstwa potrzebny jest wyrównany skład, a w trzech zawodników nie da się wygrać spotkania. FOGO Unia Leszno okazała się drużyną zdecydowanie lepszą, a dzięki zwycięstwu umocniła się na czele ekstraligowej tabeli. Falubaz Zielona Góra spadł na trzecie miejsce, jednak wciąż ma zaległe spotkanie do odjechania przeciwko Unii Tarnów. Po niedzielnym spotkaniu nie ma już żadnej niepokonanej drużyny w PGE Ekstralidze.

 

Fogo Unia Leszno 54
1. Tobiasz Musielak (1*,0,-,-) 1+1
2. Nicki Pedersen (2,1,3,1,2*) 9+1
3. Przemysław Pawlicki (2*,2*,1*,0,3) 8+3
4. Grzegorz Zengota (3,3,2,2*,1) 11+1
5. Emil Sajfutdinow (1*,1,3,3,3) 11+1
6. Bartosz Smektała (1,0,1) 2
7. Piotr Pawlicki (3,2,2*,2*,3) 12+2

SPAR Falubaz Zielona Góra 36
9. Jarosław Hampel (3,3,3,3,1,2) 15
10. Andreas Jonsson (0,-,0,-) 0
11. Aleksandr Loktaev (w,2*,1,3,2,d) 8+1
12. Krzysztof Jabłoński (1,-,0,0,-) 1
13. Piotr Protasiewicz (3,w,2*,1,2*,1) 9+2
14. Alex Zgardziński (0,1,0) 1
15. Krystian Pieszczek (2,0,0,0) 2

 

Bieg po biegu:
1. Hampel, Pedersen, Musielak, Jonsson 3:3
2. Pi. Pawlicki, Pieszczek, Smektała, Zgardziński 2:4 (5:7)
3. Zengota, Prz. Pawlicki, Jabłoński, Loktaev (w) 1:5 (6:12)
4. Protasiewicz, Pi. Pawlicki, Sajfutdinow, Pieszczek 3:3 (9:15)
5. Hampel, Loktaev, Pedersen, Musielak 5:1 (14:16)
6. Zengota, Prz. Pawlicki, Zgardziński, Protasiewicz (w) 1:5 (15:21)
7. Hampel, Protasiewicz, Sajfutdinow, Smektała 5:1 (20:22)
8. Pedersen, Pi. Pawlicki, Protasiewicz, Pieszczek 1:5 (21:27)
9. Hampel, Zengota, Prz. Pawlicki, Jonsson 3:3 (24:30)
10. Sajfutdinow, Pi. Pawlicki, Loktaev, Jabłoński 1:5 (25:35)
11. Loktaev, Protasiewicz, Pedersen, Prz. Pawlicki 5:1 (30:36)
12. Pi. Pawlicki, Loktaev, Smektała, Zgardziński 2:4 (32:40)
13. Sajfutdinow, Zengota, Hampel, Jabłoński 1:5 (33:45)
14. Prz. Pawlicki, Pedersen, Protasiewicz, Pieszczek 1:5 (34:50)
15. Sajfutdinow, Hampel, Zengota, Loktaev (d) 2:4 (36:54)

 

źródło: informacja własna

Klaudyna Skrzypczak

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!