Hegemonia trwa - czwarty tytuł z rzędu dla Polaków (relacja z finału DMŚJ w Rybniku)

logo fim21flaga polskaHegemonia Polaków trwa. Polska młodzież zdobyła czwarty z rzędu, a dzięsiąty w historii tytuł Drużynowych Mistrzów Świata Juniorów. Choć droga po złoto nie była usłana różami, to Polacy na rybnickim owalu w końcowej fazie zawodów nie pozostawili rywalom złudzeń. Srebrne medale zdobyli Australijczycy, a brązowe Duńczycy.

W dzień zawodów w Rybniku cały dzień było pochmurno i chłodno, ale deszcz szczęśliwie ominął stadion przy Gliwickiej 72. Faworytem zawodów byli gospodarze. Nikt nie wyobrażał sobie innego scenariusza jak obrona tytułu mistrzowskiego. Początek zawodów pokazał jednak, że droga po złoto łatwa nie będzie. Najbardziej krew popsuć chcieli gospodarzom Australijczycy. Pierwsza seria wyścigów przyniosła jednopunktowe prowadzenie Polaków (Polska 10, Australia 9, Anglia 4, Dania 1). Druga seria to zimny prysznic na głowy Polaków. Po ośmiu wyścigach to "Kangury" wskoczyły na dwupunktowe prowadzenie. Bardzo słaby początek zawodów zanotowali Duńczycy. Podopieczni Hansa Nielsena wzięli się do roboty dopiero od trzeciej serii startów, kiedy to do boju w biegu dziewiątym jako joker został posłany Fredrik Jakobsen. Młody Duńczyk dojechał na drugiej pozycji zdobywając dla swojej drużyny 4 punkty. Zawodnik, który na codzień reprezentuje barwy PSŻ Poznań był najjaśniejszym punktem swojej reprezentacji. Jakobsen zdobył w sumie 13 punktów (a jego pozostali koledzy w sumie dołożyli 14 'oczek'). Na półmetku zawodów prowadzenie nadal utrzymywali żużlowcy prowadzeni przez Marka Lemona. Bieg jedenasty był przełomowym momentem zawodów. Wtedy to Polska za sprawą Dominika Kubery wyszła na dwupunktowe prowadzenie, którego do końca zawodów już nie oddała. Bieg, po którym wszystko stało się jasne to bieg nr 18. Pod taśmą stanęli Ellis, Smektała, Kurtz oraz Andersen. Smektała został pokonany przez Kurtza, ale to wystarczyło by zapewnić dziesiąty tytuł Drużynowych Mistrzów Świata Juniorów w historii. 

GV5A3202

Polska młodzież śladem dorosłej reprezentacji zdobyła złote medale i podobnie jak było to w leszczyńskim finale DPŚ losy złotych medali rozstrzygnęły się w osiemnatym wyścigu. Liderem drużyny prowadzonej przez Rafała Dobruckiego był Bartosz Smektała. Indywidualny Mistrz Polski Juniorów notuje najlepszy sezon w życiu. Warto odnotować, że popularny "Smyk" w tym roku zdobył już trzeci złoty medal. Odpowiednio - 1 miejsce w finale MIMP w Rybniku, 1 miejsce w finale DPŚ w Lesznie, 1 miejsce w finale DMŚJ w Rybniku. Jeśli jego Unia Leszno dołoży jakikolwiek krążek na ligowym podwórku to będzie to wymarzony sezon juniora lesczyńskiej Unii.

GV5A3188

 

1. Polska – 47
1. Bartosz Smektała – 14 (3,3,3,3,2)
2. Kacper Woryna – 10 (2,d,2,3,3)
3. Maksym Drabik – 13 (3,1,3,3,3)
4. Dominik Kubera – 10 (2,1,3,2,2)
5. Rafał Karczmarz – ns

2. Australia – 37
1. Jack Holder – 12 (2,3,3,2,2)
2. Max Fricke – 7 (3,0,1,2,1)
3. Josh Pickering – 6 (1,3,0,1,1)
4. Brady Kurtz – 12 (3,2,1,3,3)
5. Jaimon Lidsey – ns

3. Dania – 27
1. Jonas Jeppesen – 3 (0,1,2,0,-)
2. Andreas Lyager – 4 (1,1,2,0,-)
3. Mikkel B. Andersen – 6 (0,3,1,-,1,1)
4. Patrick Hansen – 1 (0,-,-,-,1)
5. Frederik Jakobsen – 13 (2,4!,2,3,2)

4. Wielka Brytania – 13
1. Robert Lambert – 9 (1,2,4!,1,1,0)
2. Adam Ellis – 2 (2,0,0,0,0)
3. Josh Bates – 1 (1,0,0,0,0)
4. Daniel Bewley – 0 (d,-,0,-)
5. Ellis Perks – 1 (1,0) 

 

 

Tomasz Chruśnik

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!