W miniony weekend w holenderskim Heerenveen zakończyła się tegoroczna rywalizacja o miano najlepszego ridera na świecie w Ice Speedwayu.
Po zapewnieniu sobie trzeciego tytułu w sobotnim turnieju, można było zakładać, że w niedzielę nowo kreowany mistrz być może będzie trochę rozkojarzony i mniej skoncentrowany na jeździe. Nic z tego. Kołtakow był niepokonany przez fazy kwalifikacyjne oraz wygrał finał pieczętując swoją dominację w całym sezonie i rozgrywkach LUKOIL FIM Ice Speedway Gladiators wygrywając mistrzostwa świata z przewagą 35 punktów nad drugim w klasyfikacji Daniłem Ivanowem. Kołtakow w ciągu ostatnich sześciu lat zdobył trzy złote i trzy srebrne medale.

źródło:informacja prasowa

